Załogi trzeba stale szkolić

1542115076 wojtacha piotr wug

fot: WUG

- Najwięcej wypadków zdarza się wśród osób ze stażem między 6 a 10 lat. Tym ludziom często wydaje się, że posiedli już wszelaką wiedzę o pracy na dole - podkreśla Piotr Wojtacha

fot: WUG

Minął pierwszy miesiąc 2019 r., a w całym polskim górnictwie zanotowano już pięć wypadków śmiertelnych. Do trzech z nich doszło w kopalniach węgla kamiennego. Zdaniem nadzoru górniczego w zakładach górniczych brakuje właściwego nadzoru nad prowadzonymi robotami i szwankuje organizacja pracy.

W kopalni węgla kamiennego Piast-Ziemowit ruchu Piast, 5 stycznia tego roku, podczas wykonywania prac w chodniku, wypadkowi śmiertelnemu uległ jeden z górników. W trakcie dokręcania na pomoście strzemiona obudowy chodnikowej oderwała się duża bryła węgla i spadła na pomost, na którym stał górnik, w wyniku czego spadł z pomostu na spąg.

W kopalni ROW ruch Rydułtowy, 11 stycznia, zginął 40-letni górnik przodowy, pracujący, w ścianie przygotowywanej do likwidacji. Został dociśnięty osłoną czoła przenośnika ścianowego do nadstawek przenośnika zgrzebłowego. Jedenaście dni później w tym samym zakładzie górniczym w wyniku tąpnięcia zginął kolejny górnik. 8 i 12 stycznia do śmiertelnych wypadków doszło w zakładach górniczych Wiklino III (żwirownia) oraz Rudna (kopalnia rud miedzi).

Profilaktyka jest najistotniejsza
- Mamy już pierwsze wnioski dotyczące przyczyn tych wypadków. To nieprawidłowa organizacja pracy, łamanie podstawowych zasad bezpieczeństwa oraz brak nadzoru nad prowadzonymi robotami przez osoby dozoru ruchu. Chodzi głównie o prowadzenie robót niezgodnie z planem ruchu zakładu górniczego lub dokumentacją techniczną – wyjaśnia Piotr Wojtacha, wiceprezes Wyższego Urzędu Górniczego.

Prezes WUG w piśmie skierowanym do przedsiębiorców górniczych polecił wprowadzenie działań zmierzających do przeciwdziałania takim zdarzeniom. WUG stawia przede wszystkim na profilaktykę, organizowanie szkoleń, spotkań i audytów stanowiskowych.

- Wiedzę z dziedziny bhp trzeba wpajać pracownikom w sposób permanentny. Przyczyny wypadków należy analizować i wyciągać wnioski, a następnie podejmować konkretne działania. Nie ma innej drogi. Owszem, możemy nakładać kary i będziemy to robić w stosunku do opornych, ale profilaktyka jest najistotniejsza – wskazuje Piotr Wojtacha.

Dla przykładu kierownictwo Polskiej Grupy Górniczej poleciło dyrektorom kopalń m.in. analizę obowiązujących projektów technicznych, technologii i instrukcji stanowiskowych, prawidłowości doboru środków ochrony przed upadkiem z wysokości, przeprowadzenie instruktażu dla pracowników zatrudnionych w przodkach wyrobisk korytarzowych drążonych z wykorzystaniem kombajnu chodnikowego, a także ponowne przeszkolenie górników przodowych, strzałowych oraz operatorów maszyn górniczych.

Niebezpieczna rutyna
- Doceniamy podjęte działania. O takie właśnie chodzi. Najwięcej wypadków zdarza się wśród osób legitymujących się stażem pomiędzy 6 a 10 lat. Tym ludziom często wydaje się, że posiedli już wszelaką wiedzę o pracy na dole, ale niestety tak nie jest. Coraz częściej spotykamy się również z przodowymi, których staż pracy nie przekroczył 10 lat. Stąd tak ważną rolę odgrywają szkolenia. I muszą być one prowadzone przez osoby kompetentne – zauważa Piotr Karkula, dyrektor Departamentu Pracy i Szkolenia WUG.

Kierownictwo PGG – co warto podkreślić – poleciło również ponowne przeszkolenie brygad zatrudnionych w wyrobiskach ścianowych w zakresie eksploatacji i konserwacji obudowy zmechanizowanej, weryfikację praktycznych umiejętności górników sekcyjnych oraz weryfikację kart oceny ryzyk zawodowych dla stanowisk i miejsc pracy zlokalizowanych w wyrobiskach ścianowych. Podobne działania warto by przeprowadzić także w innych spółkach.

Na pewno pozytywny wpływ na poprawę bezpieczeństwa w kopalniach będą miały umowy gwarancji zatrudnienia dla uczniów szkół o profilach górniczych. Młodzi adepci tej profesji podejmując pracę będą już odpowiednio wyszkoleni.

- Jeśli ludziom pokaże się, co robią źle i w jaki sposób mają pracować bezpiecznie, to oni tę wiedzę sobie przyswoją. Wiemy to z naszych obserwacji. Najtrudniej jest uczyć się na własnych błędach – podsumowuje Piotr Wojtacha.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kopalnia soli Kłodawa zleca zewnętrzną ocenę projektu składowiska odpadów

Kopalnia Soli "Kłodawa" S.A. zwróciła się do PIG-PIB i AGH w Krakowie o niezależną ocenę projektu składowania w kopalni odpadów niebezpiecznych - poinformowały władze spółki w sobotnim (12 września 2026 r.) komunikacie. Wcześniej pomysł skrytykowali lokalni posłowie i samorządowcy.

Orlen uspokaja: Dostawy ropy do rafinerii bez zakłóceń po wyłączeniu saudyjskiego rurociągu

W związku z komunikatami dotyczącymi prewencyjnego wyłączenia rurociągu Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej Orlen poinformował w sobotę (12 września 2026 r.), że dostawy surowca do rafinerii jego grupy są realizowane bez zakłóceń. Dodano, że koncern dywersyfikuje źródła dostaw i rozwija własne wydobycie.

Czy górnictwo to moloch, który jest na utrzymaniu całego kraju?

Trudne relacje między górnictwem a energetyką, kopalnia Krupiński zasypuje szyby, jak przekształcić górnictwo w dochodową branżę. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 12 września 1996 roku.

WUG i JSW o bezpieczeństwie: kwalifikacje załóg, urlopy górnicze i stan wyrobisk

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego Piotr Litwa spotkał się 11 września 2026 r. z przedstawicielami Jastrzębskiej Spółki Węglowej, by omówić bezpieczeństwo pracy w kontekście kwalifikacji załóg, odejść na urlopy górnicze oraz utrzymania obiektów i wyrobisk wentylacyjnych.