Załoga LW Bogdanka wydrążyła 820 m chodnika w ciągu miesiąca

fot: Krystian Krawczyk

W ciągu miesiąca załoga LW Bogdanki wydrążyła 820 m chodnika w rozstawie odrzwi 0,9 m - to najlepszy wynik, jaki zdołano osiągnąć w polskich kopalniach węgla kamiennego (zdjęcie archiwalne)

fot: Krystian Krawczyk

Aż 15 odrzwi na jedną zmianę i 48 na dobę. Ujawniamy kulisy rekordowego postępu w drążeniu chodnika, który miał miejsce w ub.r. w LW Bogdanka. Załoga lubelskiej kopalni w ciągu miesiąca osiągnęła 820 m. Chodnik był drążony w rozstawie odrzwi 0,9 m.

- Przede wszystkim było to ogromne zadanie, także logistyczne. Najpierw trzeba było uzgodnić z Hutą Łabędy wykonanie 921 sztuk obudowy, następnie dostarczyć je do kopalni, zwieźć szybem w dół i przewieźć do miejsca zabudowy. Na ostatnim dystansie zrobili to sami górnicy. W sumie było 500 t stali – opowiada Dawid Osowski, kierownik Działu Górniczego LW Bogdanka.

Warto również zwrócić uwagę na inne rekordy, które padły podczas drążenia chodnika. Otóż górnikom z Bogdanki udało się zabudować 15 odrzwi na zmianę! Rekord dobowy natomiast wyniósł 48 odrzwi w rozstawie 0,9 m. To również imponujące wyniki.

- Co się tyczy całego postępu, to mielibyśmy z pewnością dziewiątkę z przodu, ale pod koniec drążenia rozwarstwił się nam węgiel – przyznaje Osowski.

W opinii kierownika Działu Górniczego LW Bogdanka bicie rekordów po prostu się opłaca.

- To ma dobre strony, ponieważ przyspiesza planowane prace i często przynosi wymierne korzyści. Brygada, która drążyła chodnik mogła zostać skierowana do prac w innym przodku, które miała wykonać firma zewnętrzna. Te roboty wykonaliśmy własnymi siłami i też z dobrym postępem rzędu 700 m w dwa miesiące – przyznaje Dawid Osowski.

Warto równie dodać, że ub.r. załoga Bogdanki wyfedrowała 35 km wyrobisk. Obecnie kopalnia prowadzi roboty sześcioma przodkami własnymi, a w sześciu kolejnych prace wykonują firmy zewnętrzne. W dwóch ścianach wydobycie prowadzone jest kombajnami, w trzeciej strugiem. W ścianach kombajnowych miąższość węgla wynosi powyżej 2 m. W strugowej 1,5 m. W styczniu br. wydobycie wyniosło 900 tys. t netto. Obecnie trwają roboty przy rozcince ściany o planowanym wybiegu 7 100 m.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Wysyłamy ludzi na odprawy i górnicze urlopy, a potem płaczemy, że pracowników brakuje

Raptem tydzień byłem na urlopie, a tu sezon ogórkowy niemal się zaczął. Nie w polityce, bo tam się trochę dzieje. Najbardziej bawi mnie zmiana poglądów i ocen na temat ludzi, którzy jeszcze wczoraj byli politycznymi sojusznikami. Nie emocjonuje mnie to, bo złudzenia na temat polityków w naszym kraju straciłem już dawno.

Największy przywóz gazu do Polski z Danii i USA

Import gazu ziemnego do Polski wzrósł o 23 proc. rdr w 2025 r. a najwięcej tego paliwa sprowadzono z Danii i Stanów Zjednoczonych - poinformowało Ministerstwo Energii. Dostawy LNG stanowiły ponad 40 proc. importu.

Książka na weekend: „Czterech zuchwałych”. O amerykańskich żołnierzach walczących w Europie

Brytyjski pisarz Alex Kershaw specjalizuje się w pisaniu, opartych na faktach, książek historycznych dotyczących drugiej wojny światowej. Na księgarskim rynku jest już jego najnowsza pozycja „Czterech zuchwałych”. To świetna opowieść o losach amerykańskich żołnierzy, którzy w czasie drugiej wojny światowej walczyli w północnej Afryce, Włoszech, Francji i w Niemczech.

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.