Załoga gliwickiej kopalni zgotowała swym gościom gorące powitanie i przekazała niezwykły dar

fot: Kajetan Berezowski

Kibiców zabrzańskiego Górnika powitali w cechowni kopalni Sośnica: Rajmund Horst, wiceprezes PGG, Krzysztof Kiełbiowski, dyrektor kopalni oraz Jan Urban, trener piłkarzy

fot: Kajetan Berezowski

+8 Zobacz galerię

Galeria
(11 zdjęć)

Nie lada gratkę sprawili załodze kopalni Sośnica (PGG) piłkarze Górnika Zabrza. We wtorek, 23 listopada, odwiedzili oni swych fanów w zakładowej cechowni. Rozdawali autografy, wręczali okolicznościowe albumy i ochoczo pozowali do zdjęć z każdym, kto o to poprosił. Chętnych nie brakowało.

Piłkarzy powitał Sebastian Stopa, naczelny inżynier kopalni Sośnica. Wierny kibic Górnika sam kiedyś trenował piłkę. Kiedy nadszedł czas studiów przyszło mu wybierać pomiędzy sportem a nauką górniczego fachu. Padło na to drugie.

Kierownictwo i załoga gliwickiej kopalni przekazała piłkarzom sporej wielkości klubowy herb wyrzeźbiony w bryle węgla ręką pracownika Mieczysława Kozaka, nad którym góruje futbolówka również wyrzeźbiona w węglu.

- Coś wspaniałego. Bardzo dziękujemy, a kibicom z Sośnicy dedykujemy nasze ostatnie zwycięstwo z Legią Warszawa – powiedział Jan Urban, trener Górnika.

- A my dołączamy również nasze najserdeczniejsze życzenia od pracowników kopalni Sośnica i innych kopalń PGG. Życzymy przede wszystkim zdrowia, którego nam wszystkim w dzisiejszych czasach szczególnie potrzeba, a także sukcesów sportowych. Abyście nadal dostarczali nam pozytywnych emocji podczas swych występów na sportowych arenach. I więcej takich meczów jak z Legią! – powiedział witając piłkarzy Rajmund Horst, wiceprezes Polskiej Grupy Górniczej.

Wielu pracowników kopalni Sośnica, kibiców Górnika Zabrze, przybyło w towarzystwie swych pociech.

Siedmioletni Aleksy Jurzysta cieszył się z piłki pełnej autografów złożonych przez piłkarzy zabrzańskiej drużyny.

- To wspaniały prezent, chciałbym kiedyś zagrać w pierwszej drużynie Górnika, dlatego regularnie trenuję w Promotorze Zabrze – zwierzył się trzecioklasista.

Mariusz Jurzysta przyprowadził na cechownię także drugiego syna, Arkadiusza. On również trenuje piłkę nożną w juniorach Gwarka Zabrze.

Spora była reprezentacja zakładu mechanicznej przeróbki węgla. Aneta Zatoń, dyspozytor oddziału, przyszła na spotkanie z piłkarzami wraz z córka Karoliną.

- Od dziecka kibicują Górnikowi, a córka ma to po mnie – przyznała mama.

Karolina z kolei była pod wrażeniem wzorowej postawy piłkarzy Górnika w meczu z Legią.  

- Wierzę, że tą drużynę stać na wiele – krótko podsumowała spotkanie.

W mundurach zjawili się państwo Jolanta i Jarosław Rzepka. Futbolowe małżeństwo od lat regularnie obserwuje z trybun zmagania piłkarzy.

- Piękne spotkanie i świetna zabawa – zgodnie przyznali.

Szczególnie obleganym gościem był Łukasz Podolski, były reprezentant Niemiec polskiego pochodzenie, obecnie występujący na pozycji napastnika w Górniku Zabrze. W meczu z Legią Warszawa strzelił swojego pierwszego gola w barwach nowej drużyny.

- W kopalni Sośnica mamy najwierniejszych fanów, to górnicy, ludzie ciężkiej pracy. Górnictwo stanowi symbol tego regionu. Miło było się spotkać z górnikami i ich rodzinami. W Niemczech piłkarze również odwiedzają duże zakłady pracy, dziękując fanom za doping na boisku – powiedział dziennikarzowi portalu nettg.pl Podolski.

- Załodze bardzo się ta wizyta podobała. Mamy tu sporo sympatyków Górnika Zabrze. Piłkarze przybyli do nas z barbórkową wizytą, więc tym bardziej dziękujemy im za te odwiedziny – podsumował Krzysztof Kiełbiowski, dyrektor kopalni.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.