Załataliśmy lukę pokoleniową

fot: Maciej Dorosiński

- Wydajność w przeliczeniu na jednego pracownika dochodziła niemal do 1000 t. Ten wynik stawia nas w czołówce zakładów górniczych eksploatujących węgiel kamienny - mówi Jacek Kowalczuk

fot: Maciej Dorosiński

- Wyliczenia wskazują, że w okresie minionych dziesięciu lat załoga radlińskiej kopalni została wymieniona w 80 proc. A zatem większość górników to ludzie bardzo młodzi, podobnie jak dozór. Pozostali legitymują się długim stażem, są tuż przed emeryturą - mówi Jacek Kowalczuk, naczelnym inżynier ruchu Marcel kopalni ROW w Radlinie w rozmowie z "Trybuną Górniczą".

Na początek proszę przyjąć gratulacje w związku z uzyskanym tytułem najbezpieczniejszej kopalni 2017 r.
Dziękuję. To jest wspólny sukces całej naszej załogi, począwszy od pracowników fizycznych, poprzez dozór średni i wyższy do ścisłego kierownictwa. To dowód na to, że właściwie oceniliśmy występujące zagrożenia, a załoga wypełniła wszelkie wymogi bezpiecznej pracy, m.in. w zakresie zagrożeń naturalnych, obsługi maszyn i w transporcie. Przez minione lata budowaliśmy świadomość bezpiecznej pracy wśród pracowników, zwłaszcza młodych. Myślę, że się udało. Przyjmujemy tę nagrodę z pokorą i nadzieją, że uda nam się bezpiecznie przepracować przez kolejne lata.

Jakie zmiany techniczne przechodzi ruch Marcel?
Co roku na inwestycje przeznaczamy duże środki. Oprócz tych strategicznych dla załogi istotne są przede wszystkim inwestycje w zakresie transportu i małej mechanizacji. To one pozwalają pracownikom bezpieczniej i wydajniej pracować. Odchodzimy od kolejek linowych, wprowadzając kolejki spalinowe podwieszane i spągowe. Dysponujemy nowoczesnym zapleczem maszynowym, które na bieżąco unowocześniamy. Godny podkreślenia jest fakt, że wydajność w przeliczeniu na jednego pracownika dochodziła niemal do 1000 t. Ten wynik stawia nas w czołówce zakładów górniczych eksploatujących węgiel kamienny. Jest to oczywiście zasługa zdyscyplinowanej i pracowitej załogi, która potrafi się zmobilizować i osiągać takie właśnie wyniki.

Luka pokoleniowa daje się jeszcze kopalni we znaki?
Z początkiem ubiegłego dziesięciolecia w wyniku restrukturyzacji kopalni został bardzo mocno ograniczony poziom zatrudnienia. Zamknięto większość klas górniczych w okolicznych szkołach. Powstała luka pokoleniowa, z którą długo musieliśmy się zmagać. W 2008 r. kopalnia zaczęła ponownie przyjmować ludzi do pracy. Uruchomiono szkoły zawodowe i technika. Jednocześnie wprowadzane przepisy prawne umożliwiały górnikom z dłuższym stażem skorzystanie z różnego rodzaju świadczeń. Ten proces trwa, można powiedzieć, do dziś. Wyliczenia wskazują, że w okresie minionych dziesięciu lat załoga radlińskiej kopalni została wymieniona w 80 proc. A zatem większość górników to ludzie bardzo młodzi, podobnie jak dozór. Pozostali legitymują się długim stażem, są tuż przed emeryturą. Tym bardziej cieszą mnie wyniki w dziedzinie bezpieczeństwa pracy. Nie od dziś przecież wiadomo, że największa wypadkowość związana jest i z brakiem doświadczenia, i z rutyną. W zeszłym roku przyjęliśmy do pracy 340 nowych pracowników. W tym roku przyjmiemy kolejnych.

Jak pan ich ocenia?
To jest już zupełnie inne pokolenie. Znacznie różni się od poprzedniego, z końca ubiegłego stulecia. Młodzi są dobrze wykształceni. Naszym zadaniem jest przygotować ich w zakresie zagrożeń panujących na dole kopalni, tak aby szybko byli w stanie zastąpić starą kadrę. Widać, że są ambitni, chętnie podejmują studia, kształcą się na kursach specjalistycznych. Mogę powiedzieć, że na razie udało się nam załatać lukę pokoleniową, a zatrudnienie osiągnęło poziom ok. 2950 osób. Oczywiście nie rezygnujemy z usług firm zewnętrznych. Obecnie prowadzą one drążenie dwóch wyrobisk kamiennych i jednego wyrobiska węglowego, które ma na celu doprowadzenie świeżego powietrza poniżej poziomu 800 w części marklowickiej.

Prawda jest jednak taka, że w ruchu Marcel kończą się złoża surowca. Czy to oznacza zmniejszenie wydobycia w kolejnych latach?
W części macierzystej ruchu Marcel złoże się kończy. Eksploatację zakończymy tam w bieżącym roku. Natomiast w części marklowickiej złoża węgla powinny zapewnić nam funkcjonowanie przez ok. 25 lat. Obecnie eksploatujemy jedną ścianę w części macierzystej, skąd pochodzi 30 proc. wydobycia, i dwie w części marklowickiej. Ze względu na wyczerpujące się złoża w części macierzystej od przyszłego roku będziemy prowadzić wydobycie jedynie w części marklowickiej. Oceniamy, że będzie ono wynosić 9,5 tys. t na dobę wobec 11,5 tys. dzisiaj. Jednak znaczenie ruchu Marcel w strukturze kopalni ROW będzie nadal istotne. Szykujemy się ponadto na przejęcie wydobycia z ruchu Rydułtowy. Trwa właśnie drążenie chodnika odstawczego poniżej poziomu 800. Cały ciąg przenośników odstawy w zakresie ruchu Marcel będzie miał ok. 3 km długości. Prace związane z przekierowaniem odstawy urobku z ruchu Rydułtowy muszą zostać sfinalizowane do końca br. Żeby jednak ruch Marcel mógł przyjąć zwiększoną ilość urobku na poziomie 6,5 tys. t na dobę netto, prowadzone kolejne inwestycje, w tym: modernizacja szybu III, bocznicy kolejowej i zakładu przeróbczego.

 

 

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.