Zakopane: nie chcą oddać dworca władzom miasta

fot: Wikipedia

Nie możemy zrezygnować z posiadania dworca, bo to skomplikowałoby cały ruch kolejowy - mówią w PKP

fot: Wikipedia

Zabytkowy dworzec kolejowy w Zakopanem niszczeje. Władze miasta nie mogą się dogadać ze spółką PKP SA. Mimo komunalizacji stacji, miasto od ponad roku nie może przejąć majątku od PKP SA. 

Według spółki PKP SA komunalizacja nie wyklucza uzyskania tytułu użytkowania wieczystego przez kolej na mocy decyzji burmistrza miasta.

Zdaniem dyrektora ds. nieruchomości PKP SA Jarosława Batora stacja kolejowa w Zakopanem to "najtrudniejszy przypadek komunalizacji majątku PKP SA w całej Polsce".

- Burmistrz Zakopanego od kilku lat nie podjął decyzji w sprawie nabycia przez PKP użytkowania wieczystego w trybie art. 200 ustawy o gospodarowaniu nieruchomościami. W związku z przedłużającym się postępowaniem PKP SA nie może wydać nieruchomości. My jesteśmy faktycznymi posiadaczami dworca i terenów kolejowych - powiedział PAP Bator.

Przyznał, że sytuacja jest patowa.

- Nie możemy zrezygnować z posiadania dworca, bo to skomplikowałoby cały ruch kolejowy.

W tej sytuacji nikt nie może zainwestować w niszczejący dworzec. Spółka PKP SA zapewnia, że ma pieniądze na gruntowny remont i może go w krótkim czasie przeprowadzić, jednak nie może tego zrobić ze względu na postawę miasta.

Władze miasta chcą natomiast na terenie stacji kolejowej stworzyć centrum komunikacyjne, na którym oprócz ruchu kolejowego, byłaby komunikacja autobusowa dalekobieżna i miejska. Ponadto chcą porozumienia z PKP SA, ale na swoich warunkach.

- Chcemy torowiska i instalacje do prowadzenia ruchu kolejowego dać na wieczystą dzierżawę dla PKP SA - powiedział PAP burmistrz Zakopanego Janusz Majcher, który twierdzi, że część torowisk i peronów nie jest wykorzystana.

PKP SA nie chce jednak oddać infrastruktury kolejowej.

- Nie możemy oddać torowisk, nawet tych obecnie nieużywanych, bez opracowania studium, które będzie wykonane w ciągu roku przez jedyny uprawniony do tego podmiot - PKP PLK - tłumaczył Bator.

Jednocześnie zaznaczył, że może i Zakopane jest właścicielem stacji, ale PKP SA jest wciąż posiadaczem majątku.

- Budynki od początku były kolejowe. PKP SA dalej ponosi koszty związane z utrzymaniem dworca. Wszelkie wtargnięcie gminy na tereny kolejowe będzie traktowane jako naruszenie posiadania. Nie możemy zgodzić się na bezprawne działania gminy - podsumował Bator.

Burmistrz Zakopanego powiedział PAP, że część dworca została przejęta przez miasto. "W księgach wieczystych jako właściciel całej nieruchomości wpisana jest gmina Zakopane. My odśnieżamy i sprzątamy teren, dbamy o perony i porządek na hali dworcowej, dzierżawimy punkty komercyjne" - podkreślił burmistrz. Majcher zapewnił, że wolą gminy jest, aby budynek dworca nadal pełnił swoją funkcję.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.