Zakończył sie strajk ostrzegawczy w kopalniach Kompanii Węglowej
Górnicy domagają się podwyżek o 7 procent jeszcze w tym roku i dwukrotnie wyższych w przyszłym. Strajk przebiegał spokojnie. Górnicy pojawiali się w kopalniach ale nie pracowali. Nie obyło się jednak bez strat. Kompania Węglowa tylko w tym jednym dniu straciła około 40 milionów złotych. Górnicy w czasie jednej doby wydobywają bowiem około dwustu tysięcy ton węgla. Jeśli żadna ze stron nie podejmie rozmów, już jutro górnicy zadecydują o dalszej formie akcji. Niewykluczony jest strajk generalny - podała Informacyjna Agencja Radiowa.
Dwugodzinny strajk ostrzegawczy przeprowadził wczoraj w Katowickim Holdingu Węglowym zwiazek zawodowy Sierpień 80. Jeszcze w tym tygodniu ma tam zapaść decyzja o ewentualnym referendum strajkowym. Takie z kolei odbędzie się już dziś w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Górnicy pracujący w pięciu kopalniach należacych do tej spółki domagają się 11-procentowych podwyżek jeszcze w tym roku.
Bezterminowo strajkuje już załoga samodzielnej kopalni Budryk w Ornontowicach. Strajkujący domagają się renegocjacji warunków porozumienia, na mocy którego w przyszłym roku ma trafić do jastrzębskiej spółki. Chodzi m.in.o podwyżki dla pracowników kopalni.