Zakończono ładowanie paliwa jądrowego do reaktora czwartego bloku w elektrowni w Mochovcach

Zakończono ładowanie paliwa jądrowego do reaktora czwartego bloku w elektrowni w Mochovcach - poinformowała w poniedziałek spółka Słowackie Elektrownie. Po uruchomieniu reaktora Słowacja będzie miała w miksie energetycznym 77,7 proc. energii z atomu; to jeden z najwyższych wskaźników na świecie.

fot: Pixabay.com

Elektrownia jądrowa (zdjęcie ilustracyjne)

fot: Pixabay.com

Zakończono ładowanie paliwa jądrowego do reaktora czwartego bloku w elektrowni w Mochovcach - poinformowała w poniedziałek spółka Słowackie Elektrownie. Po uruchomieniu reaktora Słowacja będzie miała w miksie energetycznym 77,7 proc. energii z atomu; to jeden z najwyższych wskaźników na świecie.

Napełnianie prętów paliwowych rozpoczęto 29 czerwca, a proces zakończono 3 lipca br. Po zakończeniu operacji ładowania paliwa zostaną przeprowadzone testy związane z bezpieczeństwem, zakończony zostanie montaż reaktora i dalsze próby niezbędne do osiągnięcia pierwszej kontrolowanej reakcji rozszczepienia. Następnie rozpoczną się testy sprawdzające właściwości strefy aktywnej reaktora.

Po pozytywnych wynikach, w kolejnej fazie uruchomienia moc bloku będzie stopniowo zwiększana. Dopiero przy 20 proc. swojej mocy nowy blok zacznie dostarczać pierwsze megawatogodziny energii elektrycznej do słowackiej sieci energetycznej.

Paliwem w reaktorach typu VVER 440 jest tlenek uranu wzbogacony do pięciu procent izotopem uranu U-235. Ma ono postać ceramicznych pastylek wielkości kciuka, które umieszczone są jedna na drugiej w prętach paliwowych. Zestaw 126 prętów tworzy jedną sześciokątną kasetę paliwową o masie około 120 kilogramów.

W reaktorze znajduje się 349 kaset i ich załadunek właśnie zakończono. Reaktor zawiera około 42 ton paliwa jądrowego. Raz w roku, podczas planowanego przestoju, reaktor jest otwierany i wymienia się około jednej piątej paliwa, czyli około ośmiu ton. Jedna kaseta paliwowa pozostaje w strefie aktywnej przez około pięć lat.

Czwarty blok elektrowni jądrowej w Mochovcach, o mocy 471 megawatów, pokryje około 13 procent zapotrzebowania na energię elektryczną na Słowacji. Po jego uruchomieniu energia jądrowa będzie pokrywać około 77,7 procent słowackiego zapotrzebowania na energię elektryczną, dzięki czemu Słowacja znajdzie się wśród krajów o najwyższym udziale energii jądrowej na świecie.

Na Słowacji działa także druga elektrownia jądrowa w Jaslovskich Bohunicach w pobliżu granicy z Austrią. Pierwotnie miała cztery bloki. Dwa z nich zostały wyłączone, pozostałe dwa, po kosztownej modernizacji dotyczącej m.in. kwestii bezpieczeństwa, pracują.

Na terenie Jaslovskich Bohunic powstanie też nowy reaktor. Bratysława podpisała w tej sprawie umowę z firmą Westinghouse. Planowana jest budowa reaktora AP1000, a szacunkowy koszt to 13-15 miliardów euro. Tę samą technologię wybrano dla pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.

Uruchomienie pierwszego bloku w Polsce przewiduje się na 2036 r. Na Słowacji przewidywania wskazują na kwiecień 2032 roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Zwiększą moc elektrowni węglowych. Powodem niedobory energii

Szybko rosnące zapotrzebowanie Indii na energię elektryczną może zmusić ten kraj do dodania mocy węglowych – mówi szef działu planowania sektora energetycznego, którego cytuje Reuters.

Polacy chętnie zmieniają sprzedawcę prądu? Są dane za pierwsze półrocze

W pierwszym półroczu decyzję o zmianie sprzedawcy prądu podjęło 45 891 odbiorców. Tak wynika z danych Urzędu Regulacji Energetyki (URE).

Nie wystarczy zamykać kopalnie. Trzeba wiedzieć, co je zastąpi

Marian Zmarzły, wiceminister energii: Osłony pracownicze są potrzebne, ale nie zastąpią perspektyw dla regionu. Zanim znikną ostatecznie dotychczasowe miejsca pracy, powinny pojawiać się nowe możliwości zatrudnienia i rozwoju. Należy policzyć także skutki zamknięcia kopalni dla samorządów, lokalnych firm i rodzin. Bezpieczeństwo społeczne jest warunkiem powodzenia transformacji, nie dopiskiem do strategii.

Większym wyzwaniem w Unii ceny gazu ziemnego, a nie jego dostępność

W najbliższych miesiącach nie ma ryzyka niedoboru gazu w UE, a na ceny wpływać będzie pogoda, niepewna sytuacja na Bliskim Wschodzie i zbliżający się zakaz importu LNG z Rosji - wskazał dyrektor Biura Branży Paliwowej i Infrastruktury w Banku Gospodarstwa Krajowego Przemysław Wilkiewicz.