Zagrywka, ale po raz pierwszy z grubej rury!

fot: Maciej Dorosiński

- Wypowiedź Biedronia zmusza innych polityków do zajęcia konkretniejszego stanowiska w sprawie węgla - podkreśla Bogusław Hutek

fot: Maciej Dorosiński

Zapowiedź likwidacji kopalń węgla w Polsce to oczywiście zagrywka przedwyborcza, obliczona na przyciągnięcie tłumu ekologów i postępowców. Wątpię, by Robert Biedroń traktował ją realnie. Ale trzeba mu przyznać, że przynajmniej po raz pierwszy ktoś wypalił z grubej rury o planach, które na razie tylko możemy podejrzewać u wielu innych polityków, z wielu obozów - powiedział Bogusław Hutek, szef górniczej Solidarności, poproszony o skomentowanie wypowiedzi programowych lidera nowej partii Wiosna.

Przewodniczący Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ Solidarność podkreślił, że nie wyobraża sobie operacji zamknięcia polskich kopalń w przedstawionym terminie (do 2035 r.). Zwrócił jednak uwagę, że związkowcy domagają się bardzo poważnej rozmowy o przyszłości polskiego górnictwa (z udziałem ministrów i premiera rządu), ponieważ dostrzegają wiele niedobrych sygnałów, że mimo deklaracji o wspieraniu branży, jej perspektywy w praktyce nie są wcale bezpieczne. Zagrożeniem jest głównie rosnący import tańszego rosyjskiego węgla i dyskryminacja polskiego surowca (np. w programach ochrony powietrza, czy w polityce fiskalnej państwa).

- Paradoskalnie wypowiedź Biedronia może pomóc, wywołując do odpowiedzi tych, którzy deklarują wspieranie krajowego sektora. Zmusza ich do zajęcia konkretniejszego stanowiska - powiedział Bogusław Hutek, ponawiając apel o jak najszybsze zorganizowanie tzw. kwadratowego stołu w sprawie polskiego węgla.

- Zapowiedź lidera nowej partii nie zawierała jakichkolwiek szczegółów, jak miałby wyglądać proces likwidowania górnictwa. To niestety bardzo typowe i świadczy o niepoważnym charakterze deklaracji. Natomiast gdyby pojawił się polityk na tyle odważny, aby powiedzieć, że musimy odejść od węgla w jakiejś bardzo dalekiej perspektywie, bo na dłużej nie pozwoli nam Unia Europejska i inne uwarunkowania, wtedy trudno byłoby odżegnywać się od konkretnej rozmowy, możemy usiąść do stołu i zastanowić się, w jaki sposób można by to przeprowadzić - wyjaśnił szef górniczej Solidarności.

Hutek zauważył, że sztab polityczny nowej partii w Warszawie musiał skalkulować sobie, ile głosów potencjalnie przyciągnie, a ile odepchnie nieukrywana wrogość do węgla w Polsce.

- To oznacza, że musimy zacząć bardzo intensywnie pracować nad wizerunkiem węgla i górnictwa węglowego, które nie mogą dłużej kojarzyć się z zacofaniem, brudem i winą za wszystkie możliwe nieszczęścia, ale powinny - z nowoczesnością, efektywnością, czystymi technologiami - zaapelował.

- Gdybym miał oceniać deklarację Biedronia w mniej poważnych kategoriach, chciałbym odwołać się do jego wrażliwości społecznej na los mniejszości. Bardzo zasadniczo zwróciłbym jego uwagę na fakt, że my górnicy jesteśmy właśnie mniejszością w Polsce, jesteśmy jawnie dyskryminowani, naruszana jest bezprzykładnie nasza godność i prawo do szczęścia! W takim razie domagamy się od niego obrony - powiedział Bogusław Hutek.

Przyznał, że branża górnicza i okołogórnicza to setki tysięcy pracowników:
- Niezrozumiałe jest ignorowanie tak licznej grupy. Być może przy bliższym poznaniu Robert Biedroń szybko zmieniłby zdanie o górnikach - powiedział Bogusław Hutek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.