Zagrożenie pożarowe w lasach utrzymuje się na katastrofalnym poziomie

fot: Krystian Krawczyk

Kwiecień jest tradycyjnie najbardziej palnym miesiącem w roku dla lasów

fot: Krystian Krawczyk

Jeśli przez dwa, trzy dni utrzyma się dotychczasowa pogoda leśnicy zgodnie z przepisami będą zmuszeni ponownie zakazać wstępu do lasów - poinformował w środę Instytut Badawczy Leśnictwa.

Instytut w komunikacie podkreślił, że zagrożenie pożarowe w polskich lasach od wielu tygodni utrzymuje się na katastrofalnym poziomie.

- Martwa pokrywa gleby, która decyduje o możliwości powstania pożaru jest bardzo przesuszona. W ponad 50 proc. miejsc pomiaru wilgotności ściółki w kraju jej wilgotność spadła do rzadko notowanego poziomu wynoszącego 6-8 proc. - podkreślił Instytut.

Naukowcy twierdzą jednak, że mimo tak niesprzyjających warunków, pożar sam nie powstanie. Potrzebny jest do niego bodziec cieplny, który go zainicjuje.

Instytut jak i leśnicy z Lasów Państwowych wskazują, że za ten bodziec najczęściej odpowiadają ludzie.

- Prawie wszystkie pożary lasu powstają z nieumyślnego bądź - co gorsze - ze świadomego działania ludzi przebywających w lesie, bądź jego sąsiedztwie, którzy nieostrożnie, lekkomyślnie lub celowo używają ogień - podkreślono.

Instytut dodał, że jeśli przez dwa-trzy dni utrzyma się dotychczasowa pogoda, czyli nie zacznie padać, to leśnicy, zgodnie z przepisami, będą zmuszeni zakazać wstępu do lasu, które niedawno zostały udostępnione społeczeństwu.

Zgodnie z ustawą o lasach, nadleśniczy m.in. z powodu dużego zagrożenia pożarem może wprowadzić czasowy zakaz wstępu do lasu. Podejmuje on taką decyzję autonomicznie oceniając lokalne uwarunkowania.

Nadleśniczy może wprowadzić zakaz wstępu do lasu, jeżeli w danej okolicy wilgotność ściółki badana o godz. 9 przez pięć kolejnych dni wynosi mniej niż 10 proc.

Kwiecień jest tradycyjnie najbardziej palnym miesiącem w roku dla lasów. Spowodowane jest to tym, że w lasach nie ma jeszcze bujnej, świeżej roślinności lecz suche liście i łodygi, które są pożywką dla ognia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Samorządy pięciu województw i największych miast wspólnie domagają się gwarancji unijnego wsparcia po 2027 r.

Przedstawiciele regionów przejściowych i warszawskiego stołecznego – województw mazowieckiego, dolnośląskiego, pomorskiego, śląskiego i wielkopolskiego oraz Warszawy, Gdańska, Katowic, Poznania i Wrocławia – przyjęli wspólne stanowisko w sprawie przyszłych zasad finansowania polityki spójności UE. Samorządy chcą, by w perspektywie 2028–2034 nie zabrakło adekwatnych środków dla regionów, które statystycznie „awansują”, ale wciąż mają duże potrzeby inwestycyjne.

Program 800 plus do zmiany? Domański: Nie ma żadnych planów

Nie ma żadnych planów zmian w programie 800 plus - poinformował w poniedziałek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański.

Skarbówka licytuje dużą nieruchomość. Teren pod usługi, produkcję lub mieszkania

Urząd Skarbowy w Sosnowcu licytuje 2-hektarową nieruchomość położoną blisko centrum miasta. Teren przeznaczony jest pod budownictwo usługowe i przemysłowe, ale można postawić tu również bloki mieszkalne. Wartość przedmiotu sprzedaży to niemal 9 mln zł.

To już prawie koniec remontu stacji kolejowej w Mysłowicach. Mocno się zmieniła

Polskie Linie Kolejowe kończą remont stacji kolejowej Mysłowice. Ma on zwiększyć komfort i bezpieczeństwo pasażerów podróżujących z Mysłowic do Katowic, Krakowa i Oświęcimia.