Zagranica czeka na IPO Enei
Oferta publiczna akcji Enei, której wartość wyniesie około 3 mld zł, może ruszyć pełną parą już w przyszłym tygodniu. Na razie wiadomo niewiele. Według nieoficjalnych informacji inwestorom indywidualnym, krajowym instytucjom i inwestorom zagranicznym zostanie zaoferowane po jednej trzeciej wystawionej na sprzedaż puli. Ci pierwsi mogą też liczyć na dyskonto (zapewne 5 proc.) - poniformował \"Puls Biznesu\".
\"PB\" sprawdził, czy wobec ogromnej zmienności na rynkach finansowych zagranica interesuje się IPO Enei.
— Oferta publiczna Enei powinna spotkać się z zainteresowaniem dużych inwestorów zagranicznych. Wezmą oni pod uwagę sytuację na światowych giełdach. A to może się przełożyć na żądania większego dyskonta, które zrekompensuje wyższe ryzyko — powiedział nam Dan Karpisek z czeskiego oddziału Unicredit CA IB.
Podobnego zdania jest Petr Novak z czeskiego Atlantik Financial Markets - przekazał \"PB\".
— IPO Enei powinno przyciągnąć zagranicznych inwestorów, którzy nie mają jeszcze polskiego sektora energetycznego w portfelach. Zainteresowanie będzie jednak ograniczone ze względu na trudną sytuację na rynkach finansowych. Mając to na względzie, rozsądne byłoby przełożenie oferty. Osobiście przyjrzę się bliżej firmie, by zobaczyć, czy akcje mogą być atrakcyjne dla klientów naszego biura — podsumowuje Petr Novak.