Zagórowski: Zmiana nie dotyka pracowników

W tej chwili dla Jastrzębskiej Spółki Węglowej najważniejszym problemem jest utrata płynności finansowej i sytuacja, jaką mają nasi odbiorcy na świecie. Na tym przede wszystkim się skupiamy a wszystkie działania podejmowane przez zarząd JSW mają na celu ochronę naszych pracowników przed kryzysem - twierdzi na łamach \"Trybuny Górniczej\" Jarosław Zagórowski, prezes Jastrzębskiej Spółki Węglowej

. Mamy duże obawy, że jeśli dalej JSW będzie działała jak w ubiegłych latach, gdy rosły koszty i nie szukano oszczędności, może dojść do sytuacji, gdy zagrożone będą wynagrodzenia. Zarząd podjął działania oszczędnościowe i przygotował plany kryzysowe. Jeśli chodzi o zmiany struktury organizacyjnej, została ona określona w statucie spółki tak samo, jak we wszystkich innych spółkach węglowych. Stało się tak między innymi dlatego, że Państwowa Inspekcja Pracy nie chciała zarejestrować jednolitego układu zbiorowego pracy dla wszystkich pracowników spółki, który był wynegocjowany ze stroną społeczną.

Wszyscy wiemy, że ten układ jest dobrze przygotowanym dokumentem i nieraz rozmawialiśmy ze stroną społeczną, że należy go wprowadzić. Potrzeba określenia pracodawcy istniała od dawna. Wszystkie działania podjęte przez zarząd mają oparcie prawne. Aby proces nie był dotkliwy dla pracowników, wykorzystujemy w tej kwestii najlepszych ekspertów dostępnych na rynku. Jak wielokrotnie informowaliśmy stronę społeczną i pracowników, zmiana pracodawcy nie powoduje żadnych konsekwencji dla osób zatrudnionych w spółce i to nie tylko przez najbliższy rok, gdy mamy czas na wynegocjowanie układu zbiorowego pracy. J

eżeli strona społeczna nie zgadza się z podejmowanymi przez zarząd działaniami, to istnieją określone procedury prawne, które mogą poddać nasze decyzje weryfikacji. Nigdy w żadnej mojej wypowiedzi i żadnym stanowisku zarządu nie pojawiło się też stwierdzenie, że zarząd ma na celu obniżenie płacy. Realne wynagrodzenia pracowników są mniejsze przez to, że nie ma prac w soboty oraz niedziele i nie ma nadgodzin.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.