Zagłębiowscy samorządowcy chcą połączenia między drogą krajową a sławkowskim terminalem

1509700497 slawkow 1 pkpcargo com

fot: PKP Cargo

Bruksela dołoży do polskich inwestycji w transport intermodalny połowę planowanych kosztów

fot: PKP Cargo

O wsparcie budowy 2,5-kilometrowego łącznika między terminalem logistycznym w Sławkowie, a drogą krajową nr 94 wystąpili do rządu i władz regionu w podpisanym w czwartek, 2 lipca, apelu prezydent Dąbrowy Górniczej, starosta będziński i burmistrz Sławkowa.

Jak mówili podczas czwartkowej konferencji prasowej w Dąbrowie Górniczej samorządowcy, wobec niedokończenia strategicznej dla kraju inwestycji - Euroterminalu w Sławkowie, gdzie kończy się LHS, czyli najdłuższa linia szerokotorowa w Polsce przeznaczona do transportu towarowego - lokalnymi ulicami w obu tych miastach codziennie przejeżdża ponad 1 tys. ciężkich pojazdów ciężarowych.

- Nowy Jedwabny Szlak, który wiedzie z Chin do Europy, kończy się szerokim torem w Sławkowie - mówił prezydent Dąbrowy Górniczej Marcin Bazylak.

- Natomiast w naszej ocenie to niedokończona inwestycja, dlatego że całe ładunki, które przyjeżdżają - w tym roku to są już dwa pociągi, które trafiły do Sławkowa - kończą swój bieg między domami jednorodzinnymi - dodał.

Sprawa wiąże się z postulowaną od lat przez miasta Zagłębia Dąbrowskiego budową nowych dróg do terminali logistycznych w Sławkowie, gdzie kończy się LHS. Samorządowcy od lat akcentują, że aby należycie wykorzystać okoliczne terminale przeładunkowe, w tym największy tamtejszy Euroterminal, potrzebna jest budowa dróg łączących go z trasami S1 oraz DK94.

Na początku czerwca br., wobec protestów mieszkańców, władze Dąbrowy Górniczej ograniczyły od 3 czerwca br. do 7 t dopuszczalny tonaż na tamtejszej ul. Strzemieszyckiej - dotychczasowej głównej drodze dojazdowej dla ciężarówek. Te przeniosły się na inną lokalną drogę - ul. Hrubieszowską w Sławkowie, co z kolei spowodowało prostest tamtejszych mieszkańców.

W ostatnich tygodniach prezydent Dąbrowy Górniczej Marcin Bazylak, starosta będziński Sebastian Szaleniec i burmistrz Sławkowa Rafał Adamczyk porozumieli się, wypracowując koncepcję doraźnego rozwiązania problemu - do czasu budowy docelowego, postulowanego od lat drogowego połączenia Euroterminalu z ekspresową trasą S1.

Jak wyjaśniał Bazylak, chodzi o budowę 2,5-kilometrowego łącznika na niezabudowanych gruntach na terenie Dąbrowy Górniczej, w okolicach ul. Rodzinnej, prowadzącego w kierunku drogi krajowej nr 94 - z jednym obiektem inżynierskim (pozwalającym bezkolizyjnie przeciąć główną linię kolejową Katowice-Kielce). Koszt takiej drogi miałby szacunkowo wynieść kilkadziesiąt milionów złotych.

- To znacznie tańsze rozwiązanie, nieprzekreślające budowę bardzo potrzebnego docelowego połączenia z trasą S1, które w perspektywie kilku lat odciąży ruch lokalny i które pozwoli mieszkańcom Sławkowa i Dąbrowy Górniczej normalnie funkcjonować, a nie w cieniu ponad tysiąca przejeżdżających tirów w ciągu doby - argumentował prezydent Dąbrowy Górniczej.

Do czasu budowy takiego połączenia do DK94 miasta i powiat będziński (zarządzający drogami w Sławkowie) postanowiły wprowadzić naprzemienne, co dwa miesiące, ograniczenie tonażowe na swoich lokalnych drogach wiodących do Euroterminalu. Na razie, do sierpnia, obowiązuje ono w Dąbrowie Górniczej, od sierpnia zacznie obowiązywać na wybranych ulicach w Sławkowie.

W ostatnich tygodniach sławkowski magistrat przypominał, że łącznik pomiędzy S1 a Euroterminalem zapisano jako przedsięwzięcie do realizacji w rządowym kontrakcie terytorialnym dla woj. śląskiego w 2014 r., "wciąż jednak pozostaje pieśnią bliżej nieokreślonej przyszłości, bo rząd nie kwapi się do realizacji tej wielomilionowej inwestycji".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

GDDKiA ma wykonawcę przebudowy kolejnego odcinka starej gierkówki

Realizację inwestycji na kolejnym odcinku Koziegłowy i Markowice zaplanowano na 18 miesięcy. Jeżeli do 8 czerwca nie wpłyną odwołania, umowa ma zostać podpisana na przełomie II i III kw. br.

Zwolnienia z podatku dla inwestorów rozwijających nowoczesne technologie

Nieruchomości należą do miasta oraz Górnośląskiego Akceleratora Przedsiębiorczości Rynkowej (miejskiej spółki zarządzającej m.in. lotniskiem w Gliwicach) i są przygotowywane z myślą o kolejnych inwestycjach

Ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej

Przy lotnisku w Gliwicach ukończono Gliwicki Park Techniki, Technologii i Edukacji Lotniczej. Zrekultywowano w nim blisko 22 ha terenów poprzemysłowych, urządzając ponad 10 ha terenów inwestycyjnych i budując ponad 5 km nowych dróg oraz infrastrukturę techniczną. W projekcie, którego koszt ostatecznie wyniósł 49 mln zł (przy dotacji 28 mln zł), założono ponowne zagospodarowanie poprzemysłowych i zdegradowanych terenów leżących na dawnym obszarze górniczym przy lotnisku.

Giełdy za oceanem ponownie w górę, główne indeksy z rekordami