Zagłębie: bliżej do pierwszego hospicjum stacjonarnego

fot: Andrzej Bęben/ARC

Hospicjum będzie starać się o dofinansowanie projektu w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-2020

fot: Andrzej Bęben/ARC

Od kilku lat w Sosnowcu trwają zabiegi o uruchomienie stacjonarnego hospicjum. W Zagłębiu Dąbrowskim nie ma takiego ośrodka. Jest szansa, że budowa Hospicjum im. św. Tomasza Apostoła będzie finansowana w części z dotacji unijnych.

Szerzej rzecz biorąc na projekt składa się: ośrodek dziennego pobytu dla osób wymagających stałej opieki, rozszerzenie opieki domowej o opiekę stacjonarną i rehabilitację, wypożyczalnia sprzętu rehabilitacyjnego oraz szkolenie opiekunów osób starszych. Ośrodek powstałby w budynku d. szkoły przekazanej przez gminę Sosnowiec Fundacji na Rzecz Budowy i Funkcjonowania Hospicjum św. Tomasza Apostoła. Już od 1 września rozpoczęte zostaną starania o uzyskanie unijnego wsparcia dla realizacji projektu.

Za przygotowanie wniosku aplikacyjnego odpowiadać będzie katowicka firma konsultingowa Grupa Gumułka. Hospicjum będzie starać się o dofinansowanie w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-2020. Koszt realizacji projektu jest szacowany na ok. 10 mln zł, fundacja chce się ubiegać o dotację w wysokości 5,5 mln zł.

- 18-letnia praca w środowisku i sprawowanie opieki w ramach hospicjum domowego pozwoliła nam zdiagnozować różne problemy społeczne, nad którymi chcemy się pochylić w naszym projekcie. Istnieje duża społeczna potrzeba rozwoju usług opiekuńczych, w tym opieki paliatywnej, hospicyjnej, rehabilitacyjnej, świadczonych na rzecz osób i rodzin ze względu na chorobę, podeszły wiek i zależność. Dlatego planujemy stworzyć centrum wszechstronnego wsparcia, pełniące kilka funkcji - mówi Małgorzata Czapla, prezes Hospicjum im. św. Tomasza.

Hospicjum będzie starać się o dofinansowanie projektu w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2014-2020. Koszt projektu jest szacowany na 9-10 mln zł, zarząd hospicjum chce się ubiegać o dotację w wysokości 5,5 mln zł.

Pojęcie "hospicjum" oznacza przede wszystkim instytucję zajmującą się opieką nad pacjentem w terminalnym okresie choroby, najczęściej nowtworowej. Hospicjum domowe, czyli opieka hospicyjna prowadzona w domu chorego. Zespół hospicyjny współpracując z rodziną roztacza opiekę nad chorym w jego domu, zwykle w sytuacji, gdy jest on już wypisany ze szpitala, po ostatnich zabiegach zwalczających chorobę, jakie można było przeprowadzić z medycznego punktu widzenia. Hospicja takie zajmują się również wypożyczaniem specjalistycznego sprzętu, szkoleniem rodziny w pielęgnacji i postępowaniu z chorym.

Drugi model opieki hospicyjnej odnosi się do prowadzenia opieki w szpitalu, w którym przebywa pacjent bądź w hospicjum stacjonarnym, czyli osobnym budynku, przeznaczonym tylko do tego typu opieki. Hospicjum stacjonarne jest przeznaczone głównie dla pacjentów, którzy wymagają - ze względu na ciężki przebieg nowotworu - stałej specjalistycznej opieki medycznej. Ten rodzaj opieki może być stosowany również wobec osób samotnych, nieposiadających bliskich.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.