Zadyma pierwszego dnia

fot: ARC

fot: ARC

1 lipca 2004 r. Ten dzień będę dobrze pamiętał, ponieważ właśnie wtedy pierwszy raz zetknąłem się z Trybuną Górniczą nie jako czytelnik, ale jako student dziennikarstwa. To właśnie wtedy w TG rozpocząłem miesięczne praktyki studenckie. Już pierwszy dzień przyniósł coś nietuzinkowego, ponieważ pod siedzibą Kompanii Węglowej związkowcy urządzili manifestację - jak zapowiadali - pokojową. Zgodnie z poleceniem redaktora naczelnego poszedłem obsłużyć temat. I tu zaczęło się robić ciekawie. Pokojowa manifestacja, a na niej petardy oraz jajka, farba i metalowe przedmioty, którymi skutecznie obrywał gmach Kompanii. Po trzech godzinach wróciłem rozemocjonowany i z wypiekami na twarzy z mojej pierwszej obsługi. Pamiątką po niej były plamy farby na butach i spodniach. Pierwsze pytanie naczelnego po powrocie brzmiało: - Czy ty jesteś w ogóle ubezpieczony?
Odpowiedziałem, że na studiach płacę składkę. Widziałem, że odetchnął z ulgą.

MACIEJ DOROSIŃSKI
dziennikarz

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

9860 sekcji w JSW i rewolucja kotwiowa. Czym fedrowano w polskich kopalniach w 1996 roku?

Co się stało z pracownikami likwidowanej kopalni Żory? Jak Knurów i Gliwice poradziły sobie z transformacją? O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 7 listopada 1996 roku.

Jak to było z tym węglem koksowym i dlaczego zamknięto kopalnię Bielszowice? Jacek Korski odpowiada na teorie spiskowe

Bez echa przeszła rezygnacja prezesa JSW S.A. przysłonięta Świętem Zmarłych i wydarzeniami wokół Trybunału Konstytucyjnego. To ostatnie zamieszanie jeszcze potrwa, ale nie będę się na nim skupiał – nawet prawnicy mają tu różne zdania, a ja jestem tylko inżynierem i menedżerem górniczym.

Z Wełnowca na koniec świata. Jak chłopak ze Śląska zarządza gigantyczną kopalnią na pustyni Atakama

Mateusz Moskwa pochodzi z Katowic, wykształcenie zdobywał na krakowskiej AGH, a dziś odpowiada za kluczowe operacje w jednej z największych kopalni miedzi na świecie, należącej do KGHM

Bez poprawek do specustawy dla poszkodowanych właścicieli domów w Czystym Powietrzu

Senat nie zgłosił poprawek do ustawy, która umożliwi zawieszenie spłaty należności, ich umarzanie i dochodzenie roszczeń od oszustów przez fundusze ochrony środowiska. Nowe prawo ma pomóc właścicielom domów poszkodowanym przez nieuczciwych wykonawców prac termomodernizacyjnych w "Czystym Powietrzu".