Żadna z kopalń nie jest do zamknięcia

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- Spółka jest w bardzo trudnej sytuacji i każda metoda uratowania tych kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy jest konieczna. Sytuacja na rynku węgla jest jaka jest i nie ma widoku na to, żeby tendencja miała się odwrócić – przyznał wiceminister w kontekście pomysłu ograniczenia o połową premii dla administracji w KW

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

- W tej sytuacji potrzebne są radykalne kroki, a nie kosmetyka - stwierdził wiceminister gospodarki Tomasz Tomczykiewicz na antenie Polskiego Radia Katowice w poniedziałkowym (8 września) wydaniu porannego programu "Kawa na ławę" pytany przez Jerzego Zawartkę o przedstawioną przez zarząd Kompanii Węglowej koncepcję programu naprawczego dla spółki.

- Spółka jest w bardzo trudnej sytuacji i każda metoda uratowania tych kilkudziesięciu tysięcy miejsc pracy jest konieczna. Sytuacja na rynku węgla jest jaka jest i nie ma widoku na to, żeby tendencja miała się odwrócić - przyznał wiceminister w kontekście pomysłu ograniczenia o połową premii dla administracji w KW.

Podkreślił, że choć program zakłada ograniczenie wydobycia to "żadna z kopalń nie jest przeznaczona do zamknięcia". Cztery kopalnie miałyby zostać sprzedane. - Tak zakłada dokument w obecnej wersji, czekamy na to co będzie po rozmowach ze związkami zawodowymi. Wierzę, że odpowiedzialność zwycięży. Ten program, który przedstawił zarząd jest radykalny, ale konieczny. (...)Głównym adresatem jest Węglokoks, choć gdzieś w tle stoją też spółki energetyczne. Być może zgrupowanie kopalń z energetyką okaże się dobrym rozwiązaniem, które pozwoli uratować kopalnie - stwierdził.

Wiceminister został też zapytany o możliwości ograniczenia napływu węgla spoza granic Polski.

- Przygotowaliśmy klubowe propozycje, ścieżką rządową też prowadzone są działania, które ograniczą napływ węgla z importu. Ograniczą, a nie uniemożliwią bo tego nie wolno zrobić - podkreślił. Jak wyjasnił to są ograniczenia głównie ze względu na jakość, a jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to ustawa może zacząć działać już w tym roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.