Zadłużenie: 817 mld 800,7 mln zł

fot: ARC

Rozpatrzenie wniosku o pożyczkę trwa miesiąc, a wszystkie formalności można załatwić drogą mailową

fot: ARC

Zadłużenie Skarbu Państwa na koniec czerwca tego roku wyniosło 817 mld 800,7 mln zł, co oznacza wzrost o 0,9 proc. wobec czerwca br. - podał resort finansów w czwartkowym (20 sierpnia) komunikacie.

"Wzrost zadłużenia w czerwcu 2015 r. był głównie wypadkową: finansowania deficytu budżetu państwa (+6,5 mld zł), różnic kursowych (+3,3 mld zł), zmniejszenia stanu środków na rachunkach budżetowych (-4,5 mld zł)" - podało Ministerstwo Finansów.

W komunikacie stwierdzono, że wzrost zadłużenia od początku 2015 r. był głównie wynikiem: finansowania deficytu budżetu państwa (+26,1 mld zł), wzrostu stanu środków na rachunkach budżetowych (+4,2 mld zł) oraz różnic kursowych (+3,6 mld zł).

"Wzrost salda depozytów przyjętych od jednostek sektora finansów publicznych (jsfp) i depozytów sądowych, związany głównie z wdrożeniem II etapu konsolidacji zarządzania płynnością, przyczynił się z jednej strony do obniżenia potrzeb pożyczkowych (o 10,5 mld zł od początku 2015 r.), z drugiej strony do zwiększenia długu SP z tytułu depozytów wobec jsfp posiadających osobowość prawną i depozytów sądowych (o 10,0 mld zł), co w efekcie umożliwia zmniejszenie długu SP o 0,5 mld zł oraz państwowego długu publicznego o 6,5 mld zł (po wyeliminowaniu wzajemnych zobowiązań jsfp)" - wskazał resort.

W komunikacie podano też, że zgodnie z założeniami strategii zarządzania długiem, głównym źródłem finansowania potrzeb pożyczkowych budżetu państwa jest rynek krajowy. "Zadłużenie nominowane w złotych w czerwcu 2015 r. stanowiło 65,9 proc. całego długu SP. Udział długu nominowanego w euro wyniósł 24,0 proc., a w dolarach amerykańskich 6,7 proc." - czytamy.

"W czerwcu 2015 r. udział zadłużenia nominowanego w euro w długu zagranicznym po uwzględnieniu transakcji pochodnych wyniósł 70,5 proc., tj. powyżej poziomu 70 proc. przyjętego w strategii zarządzania długiem. Udział euro zwiększył się w czerwcu o 0,2 pkt proc., co wynikało głównie z umocnienia euro wobec dolara".

Resort poinformował, że wartość nominalna zadłużenia we wspólnej walucie wyniosła na koniec czerwca br. 46,8 mld euro i spadła o 0,04 mld euro w ujęciu miesięcznym. Z kolei wartość nominalna długu zagranicznego w pozostałych walutach nie uległa istotnej zmianie w porównaniu z końcem maja 2015 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.