Żądają 106 mln zł, chodzi o blok węglowy

fot: Krystian Krawczyk

Jednorazowy dodatek węglowy ma wynieść 3000 złotych

fot: Krystian Krawczyk

W związku z upływem terminu zapłaty kary w wysokości 359 mln zł Grupa Azoty Puławy zażądała od Polimeksu Mostostal wypłaty 106 mln zł z tytułu gwarancji bankowych - poinformowały puławskie Azoty. 25 października br. Polimex Mostostal uznał wezwanie do zapłaty kary za bezzasadne.

Grupa Azoty Puławy poinformowała w poniedziałek, że podtrzymuje stanowisko z 18 października br. dotyczące kar umownych zgłoszonych wobec wykonawcy budowy nowego bloku węglowego spółki Polimex-Mostostal stojącej na czele konsorcjum, z tytułu opóźnienia w realizacji inwestycji.

“W związku z upływem wyznaczonego 7-dniowego terminu na zapłatę kary w wysokości 359 mln zł, Grupa Azoty Puławy skierowała 28 października br. pisemne żądanie wypłaty sum gwarancyjnych do Banku Gospodarstwa Krajowego oraz Banku Ochrony Środowiska na łączną kwotę blisko 106 mln zł“ - przekazała spółka w komunikacie. Dodała też, że złożyła oświadczenie o zrealizowaniu zabezpieczenia wykonania kontraktu w wysokości 10 mln zł, poprzez jego potrącenie z kary umownej.

Spółka podkreśliła, że nie zgadza się z odpowiedzią Polimeksu-Mostostal z 25 października, który uznał roszczenia o wypłacie kar za opóźnienia w realizacji inwestycji za bezzasadne.

Zarząd Polimeksu Mostostal poinformował w piątek, że przekazał Grupie Azoty Zakłady Azotowe Puławy odpowiedzi na wezwanie do zapłaty kar umownych z tytułu zwłoki, w której w całości odrzuca roszczenie jako w jej opinii bezzasadne.

Polimex Mostostal dodał też, że odrębnym pismem zwrócił się do Grupy Azoty Puławy z żądaniem udzielenia bankowej gwarancji zapłaty za roboty budowlane do kwoty ponad 189,1 mln zł brutto na rzecz konsorcjum, w skład którego wchodzą obok niego także Polimex Energetyka sp. z o.o. oraz SBB ENERGY S.A. Podkreślił, że gwarancja przysługuje mu na podstawie umowy.

Azoty zaznaczyły, że ukończenie inwestycji było przez Polimex wielokrotnie przekładane. Przypomniały, że pierwotny termin z kontraktu zawartego w 2019 roku przewidywał oddanie bloku w III kwartale 2022 r. Kolejne harmonogramy mówiły o czerwcu 2023 r., końcu września 2023 r., następnie o połowie grudnia 2023 r. W styczniu br. przesłany przez wykonawcę harmonogram wskazywał na przekazanie bloku do eksploatacji w październiku 2024 r. We wrześniu 2024 r. termin został ponownie przesunięty - tym razem na kwiecień 2025 r.

Grupa Azoty Puławy zapowiedziała też, że przeanalizuje zasadność żądania Polimeksu-Mostostal dotyczącego udzielenia gwarancji zapłaty za roboty budowlane objęte kontraktem w ramach ewentualnego roszczenia wykonawcy inwestycji z tytułu wynagrodzenia objętego kontraktem.

Spółka podkreśliła ponownie, że jej intencją jest kontynuacja współpracy z Polimeksem-Mostostal by ukończyć inwestycję.

Puławskie Azoty informowały, że pierwotny kontrakt na budowę bloku energetycznego opiewał na 1,16 mld zł netto, a całkowity budżet projektu wynosił 1,2 mld zł netto. Wykonawca inwestycji wystąpił dwukrotnie z roszczeniami w zakresie zwiększenia wynagrodzenia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.