Zachować kopalnię, choćby w fotografii. Niezwykłe zdjęcia z ruchu Bielszowice

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Uczestnicy pleneru fotograficznego w kopalni Bielszowice

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

+57 Zobacz galerię

Galeria
(60 zdjęć)

Kilkadziesiąt osób uczestniczyło w plenerze fotograficznym na terenie kopalni Bielszowice. Cel był jeden – zachować w kadrach kopalnię, ten najważniejszy na Śląsku obiekt górniczego dziedzictwa. Profesjonaliści i amatorzy zwiedzili łaźnię, cechownię, szyby. Efekt ich pracy – industrialne fotografie – ma być pokazany na specjalnej wystawie.

Plener malarski zorganizował poseł i politolog, miłośnik lokalnej historii Łukasz Ściebiorowski. To nie pierwszy jego pomysł na fotograficzne utrwalenie górniczego dziedzictwa.

- Pięć lat temu z grupą fotografów amatorów i zawodowców weszliśmy na teren kopalni Piekary. Efektem tej wyprawy była wystawa „Kopalniane kadry”, którą zorganizowaliśmy razem z właścicielem kopalni. Dziś, gdy kopalnia już od pięciu lat nie fedruje, a teren też się zmienia, zdjęcia to jedna z ważnych pamiątek - uważa Łukasz Ściebiorowski. - Fotografią interesujemy się od lat. Jest to nasza pasja, która pozwala nie tylko oderwać się od codziennych obowiązków, ale przede wszystkim uchwycić w kadrze wiele miejsc związanych z naszym regionem. Na Śląsku w kręgu zainteresowań fotografów pozostają obiekty przemysłowe, a zwłaszcza górnicze. Często pozwala to zachować na zdjęciach i w pamięci miejsca, które znikają z naszego krajobrazu, albo też zostają przekształcone.

W fotograficznych kadrach udało się także zachować miejsca i obiekty kopalniane w Rudzie Śląskiej-Bielszowicach. Dzięki przychylności Polskiej Grupy Górniczej i dyrekcji kopalni grupa kilkudziesięciu osób z różnych miast odbyła fotograficzną wycieczkę po terenie ruchu Bielszowice. Amatorzy i zawodowcy zwiedzili m.in.: cechownię, łaźnię pracowniczą, miejsce wydawania sprzętu dla górników, szyby i inne miejsca, które na co dzień służą pracy zakładu i wydobyciu.

Jedną z osób uczestniczących w wyprawie była Nina Gancarczyk z Piekar Śląskich, która należy do stowarzyszenia „Foto Akademia”. - Przyjechałam tutaj z członkami naszego stowarzyszenia, głównie seniorami, którzy na co dzień poświęcają się pasji fotograficznej. Bywamy na różnych plenerach, mieliśmy kilka wystaw - opowiada uczestniczka wyprawy. - Jesienią organizujemy wystawę zatytułowaną „Industrial”. Kopalniany plener to cenna rzecz, bo nie zawsze można bywać w takich miejscach i robić zdjęcia. Byliśmy wcześniej już na kopalni Julian, prace pokazaliśmy potem na rynku. U nas fedrowała kopalnia Andaluzja, mam ją sfotografowaną z zewnątrz - dodaje.

Jednym z najmłodszych uczestników wyprawy był Maks Stańczyk, który zwiedzał kopalnię razem z tatą – fotografem. Od czasu do czasu razem wybierają się na zdjęcia, latają dronem. - Najbardziej podobają mi się wieże szybowe i kominy. Lubię je oglądać i fotografować - przyznaje Maks.

Finałem fotograficznej rajzy po kopalni ma być pamiątkowa wystawa w Rudzie Śląskiej. Pasjonaci fotografii chcą ją zorganizować w okresie Barbórki.

- Fotografia industrialna ma szczególny charakter, bowiem tu jeden mały element maszyny czy też budynek, ściana, konstrukcja stalowa i betonowa potrafi zachwycić i skupić na sobie uwagę. Z pewnością więc nie jest to ostatnia taka nasza wspólna wyprawa, aby odkryć i zachować w pamięci kolejne miejsca na Śląsku, które przez lata stanowiły o jego przemysłowym charakterze - zapowiada Łukasz Ściebiorowski.

A jak wygląda ruch Bielszowice? Zapraszamy do oglądania pięknych zdjęć naszej redakcyjnej koleżanki Kasi Zaremby-Majcher, która też brała udział w tej fotograficznej rajzie.

Co po kopalni?
Zgodnie z umową społeczną ruch Bielszowice oraz ruch Halemba kopalni Ruda miały zostać połączone w jeden ruch w 2023 r. Jednak z powodu dużego wzrostu popytu na węgiel po wybuchu wojny w Ukrainie termin ten został wydłużony do 2025 r. Zarząd spółki uchwalił w maju 2023 r. aktualizacje programu operacyjnego kopalni Ruda, w którym przedłużono o dwa lata funkcjonowanie samodzielnego ruchu Bielszowice. Zaproponowano, aby ruchy połączono w połowie 2025 r., a wydobycie w Bielszowicach przedłużono o dodatkowe miesiące, czyli do połowy 2026 r. 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Jacek Korski: Jastrzębska na kroplówce

Przeczytałem, że w kopalni Silesia rusza nowa ściana, a jednocześnie dzierżawca i właściciel zalegają pracownikom z wypłatami. Nie spodziewam się, że ściana dostanie nowe wyposażenie, bo to kosztuje. Mogę tylko mieć nadzieję, że nie oszczędzano na bezpieczeństwie.

Jubileuszowy Festiwal Orkiestr Dętych. I znów pięknie nam zagrały!

W sobotę 22 sierpnia w parku im. Augustyna Kozioła w Rudzie Śląskiej odbył się 25. już Festiwal Orkiestr Dętych. Jak zwykle miłośnicy orkiestr mogli liczyć na świetną zabawę, wysłuchali, oprócz tradycyjnych śląskich melodii, światowe przeboje muzyki rozrywkowej. 

Likwidacja, czyli co dalej z naszą kopalnią

O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o likwidacji KWK Żory i wypadku w kopalni Szczygłowice. Ale w 33. numerze „Trybuny Górniczej” z 22 sierpnia 1996 r. znalazło się wiele innych interesujących tematów.

Co już zrobiono w sprawie JSW?

Na swoim facebookowym profilu minister aktywów państwowych Wojciech Balczun podsumował, co już udało się zrobić w sprawie Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Napisał m.in. o braku odwagi decydentów w zakresie wdrożenia głębokiej restrukturyzacji, która mogłaby ustabilizować finanse spółki w trudnych czasach.