Zabytkową Kopalnię oraz Sztolnię Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach od 2017 roku odwiedziło ponad pół miliona turystów

fot: Krystian Krawczyk

Szlak turystyczny Zabytkowej Kopalni Srebra przebiega 40 m pod ziemią, a blisko 300-metrowy fragment trasy trzeba pokonać łodzią

fot: Krystian Krawczyk

Zabytkowa Kopalnia Srebra i Sztolnia Czarnego Pstrąga w Tarnowskich Górach już od pięciu lat znajdują się na prestiżowej Liście Światowego Dziedzictwa UNESCO. 9 lipca 2017 r. został dokonany wpis, dzięki któremu obiekt znajdujący się na Górnym Śląsku po raz pierwszy, i oby nie ostatni, pojawił się w tym elitarnym gronie.   

Decyzję o wpisaniu na listę kopalni rud ołowiu, srebra i cynku wraz z systemem gospodarowania wodami podziemnymi ogłoszono w Krakowie. Był to jedyny wniosek z Polski zgłoszony do głosowania i jednocześnie jedyne obiekty przemysłowe wśród ówczesnych 34 kandydatur. Pozytywny wynik oznaczał, że Tarnowskie Góry stały się wtedy 15. miejscem w Polsce i pierwszym z województwa śląskiego na liście. 9 miesięcy później przedstawiciele Tarnowskich Gór i Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej na Zamku Królewskim w Warszawie odebrali certyfikat UNESCO, czyli oficjalne potwierdzenie wpisu. Od 9 lipca 2017 r. Zabytkową Kopalnię oraz Sztolnię, czyli dwa główne obiekty, odwiedziło ponad pół miliona turystów.

W sumie na liście UNESCO znalazło się 28 tzw. atrybutów położonych na terenie Tarnowskich Gór, Zbrosławic i Bytomia. Dobro (międzynarodowe określenie w procedurze UNESCO przy ubieganiu się o wpis) obejmuje główny kompleks kopalniany i system gospodarowania wodami, należący do historycznej kopalni Fryderyk (Friedrichsgrube) oraz Stacji Wodociągowej Staszic (Wasserwerk Adolfschaft), wraz z bezpośrednio powiązanymi obiektami na powierzchni ziemi. Dla ułatwienia ochrony i zarządzania wyróżniono 8 oryginalnych, zachowanych od stuleci w niezmienionym praktycznie kształcie obszarów o wyjątkowej wartości.

Zabytkowa Kopalnia Srebra została udostępniona do zwiedzania w 1976 r. Szlak turystyczny przebiega 40 m pod ziemią, a liczący blisko 300 m fragment trasy trzeba pokonać łodzią. Zanim udostępniono zwiedzającym kopalnię, w 1957 r. uruchomiono ruch turystyczny w położonej w Parku Repeckim Sztolni Czarnego Pstrąga, która jest fragmentem większego kompleksu odwadniającego – Sztolni Głębokiej Fryderyk. Jest ona uważana za arcydzieło podziemnej hydrotechniki. Od czasu wybudowania nadal działa sprawnie i odprowadza do rzeki Dramy wodę z podziemi tarnogórskich, w których od wielu lat nie prowadzi się już wydobycia metali. Zabytkową Kopalnię Srebra i Sztolnię Czarnego Pstrąga od początku lat 90. XX w. samodzielnie prowadzi Stowarzyszenie Miłośników Ziemi Tarnogórskiej.

Co ciekawe, w 2022 r. rocznicę wpisu świętują dwie kopalnie srebra. 15 lat temu na listę wpisano bowiem japońską kopalnię Iwami Ginzan. Oba zabytki techniki mają dużo wspólnego, choć dzieli je 8 tys. km. Łączy je m.in. data rozpoczęcia działalności i podobny okres zakończenia wydobycia metali (1526-1923), a przede wszystkim relacje. Jak wskazuje SMZT, bez wsparcia z Kraju Kwitnącej Wiśni w 2017 r. byłoby trudniej znaleźć się w światowej czołówce obiektów. Jednym z elementów współpracy była wystawa dotycząca tarnogórskich podziemi, którą można było oglądać w japońskiej kopalni pięć lat temu, tuż przed wpisem na listę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W Politechnice Śląskiej zabrzmiało Gaudeamus

Prof. dr hab. inż. Marek Pawełczyk, rektor Politechniki Śląskiej: - Przyszłość nie jest miejscem, do którego kiedyś dotrzemy. Przyszłość jest czymś, co wspólnie tworzymy. Dla uniwersytetu technicznego to stwierdzenie ma znaczenie szczególne. 

1758694244 wielki piec

Spektakl "Wielki Piec... Ginter Łostoń" bezpłatnie już w niedzielę, 11 października. Nie przegap

Już w niedzielę, 11 października 2026 r. o godz. 16.00, Śląski Teatr Impresaryjny im. Henryka Bisty w Rudzie Śląskiej zaprasza na wyjątkowe - bezpłatne wydarzenie kulturalne. Na deskach teatru zadebiutuje najnowszy spektakl w reżyserii Zbigniewa Stryja pt. „WIELKI PIEC... GINTER ŁOSTOŃ”.

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów.