Zabrze: to była karczma piwna ESKI

fot: Andrzej Bęben/ARC

W regionalnej karczmie piwnej Solidarności uczestniczyło ponad tysiąc związkowców i ich gości...

fot: Andrzej Bęben/ARC

+32 Zobacz galerię

Galeria
(35 zdjęć)

Śląsko-dąbrowska Solidarność rytuał karczmy piwnej odprawiła w zabrzańskiej hali MOSiR. Za stołami usiadło ponad tysiąc członków Związku i zaproszonych przezeń gości.

Dominowała czerń górniczych mundurów. Byli w policyjnych i po "cywilu". Na stołach tzw. zimna płyta, później - zgodnie z tradycją - golonki, a jakże, z kapustą. I piwo. Wiadomo: karczma piwna. Towarzystwo zabawiał bytomski kabaret "Jestem" (znakomicie). Z koncertem, w stylu biesiadnego rocka, wystąpił Paweł Kukiz. Bez "Piersi", bo od pewnego czasu "Piersi" grają bez Kukiza. Paweł Kukiz dostał od związkowców flagę Solidarności i obiecał ją zwieść na majdan w Kijowie...

Nim jednak karczma przeszła w rytm zabawy, śpiewów i żywej fali było kilkadziesiąt minut na całkiem poważnie.

Dominik Kolorz, przewodniczący śląsko-dąbrowskiej Solidarności, powitał wszystkich razem i każdego z osobna, ze szczególnym uwzględnieniem - co jest zrozumiałe - lidera Związku, Piotra Solidarności. Minutą ciszy oddano cześć wszystkim tym, którzy między tą a zeszłoroczną regionalną karczmą przeszli na "wieczną szychtę". Były podziękowania za trud włożony w ubiegłoroczne protesty organizowane lub współorganizowane przez Solidarność, tak w regionie, jak i w kraju. Były także zapewnienia, o tym, że to nie koniec zmagań o Polskę, w której ludziom będzie żyło się lepiej. Jednym zdaniem: było politycznie i związkowo.

Piotr Duda razem z Dominikiem Kolorzem podziękowali reprezentantom 600- osobowej służby porządkowej, dbającej o ład i bezpieczeństwo podczas zeszłorocznych wiosennych i jesiennych protestów. Dla reprezentantów były drewniane buzdygany i AKS-y, oczywiście nieprawdziwe, ale z całkiem prawdziwą zawartością.

Ława prawa i ława lewa zbierały również datki na rzecz Fundacji im. Grzegorza Kolosy. W półprzezroczystych pudełkach banknoty zdecydowanie dominowały nad pieniądzem metalowym. A potem było wszystko według górniczego rytuału. A jaki on jest, każdy górnik wie, więc nie ma co odkrywać Ameryki i pisać, na jakich regułach zasadza się karczma piwna...

 

W galerii: karczma piwna Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność. Zabrze, 7 lutego 2014 r. (zdjęcia: Andrzej Bęben - nettg.pl).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.