Zabrze: Święto studentów, wykładowców i miasta

Karbownik buzek manka kaj

fot: Kajetan Berezowski

Gośćmi studentów byli (od lewej) rektor Politechniki Śląskiej prof. Andrzej Karbownik, prof. Jerzy Buzek oraz prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik

fot: Kajetan Berezowski

Władze Zabrza i Politechniki Śląskiej pracują nad wspólną koncepcją rozwoju Politechniki Śląskiej w mieście. W opinii prezydent Zabrza - uczelnia w tym względzie skazana jest na sukces.

W atmosferze studenckich juwenaliów odbywa się w Zabrzu Dzień Wydziału Organizacji i Zarządzania Politechniki Śląskiej. Na scenie w auli wydziału zaprezentowały się już kabarety i zespoły muzyczne. Występ rockowej grupy „Iczi” obejrzeli goście honorowi imprezy: eurodeputowany, prof. Jerzy Buzek, rektor Politechniki Śląskiej prof. Andrzej Karbownik oraz prezydent Zabrza Małgorzata Mańka-Szulik.

- Bardzo się cieszę, że mogłem wziąć udział w tej niezwykłej uroczystości. Wydział Organizacji i Zarządzanie doskonale się rozwinął w ciągu minionych piętnastu lat. Świadczy to o tym, jak bardzo był potrzebny. I dobrze, że działa w Zabrzu, bo dzięki temu Politechnika jeszcze bardziej się rozszerzyła. Ponadto szykuje się już trzynasty wydział uczelni – inżynieria biomedyczna i znajdzie siedzibę w bliskim sąsiedztwie Wydziału Organizacji i Zarządzania. Dodajmy, że Zabrze ma jeszcze jedną wybitną uczelnię – Śląski Uniwersytet Medyczny, wysoko stojący w rankingu polskich uczelni medycznych. Miasto wyrasta nam na ośrodek naukowy z prawdziwego zdarzenia – powiedział prof. Jerzy Buzek.

Z kolei prof. Andrzej Karbownik przypomniał, że kierowany obecnie przez dr Mariana Turka Wydział Organizacji i Zarządzania należy do największych w Politechnice Śląskiej, posiada doskonałą bazę dydaktyczno-naukową i kształci z roku na rok coraz szersze grono studentów.

- Kandydatów na studia dzienne i zaoczne nie brakuje, ale obecne warunki stawiają ograniczenia – powiedział rektor PŚ prof. Andrzej Karbownik.

Prezydent miasta Małgorzata Mańka-Szulik nie ma cienia wątpliwości, że najbliższe lata przyniosą jeszcze większe zainteresowanie studiami w uczelni i co za tym idzie, już teraz trzeba przygotowywać nowa bazę dla jej potrzeb.

\"\"

Dni otwarte w Politechnice Śląskiej

(fot. Kajetan Berezowski - nettg.pl)

















- Pełne sale wykładowe to powód do dumy. Śląsk i Zabrze czeka na dobrze wykształcone kadry fachowców. Z tego głównie powodu wraz z władzami uczelni pracujemy nad możliwościami rozwoju Politechniki Śląskiej w Zabrzu. Uczelnia w tym względzie skazana jest na sukces - wyjawiła Małgorzata Mańka-Szulik.

Akcja informacyjna, którą władze Wydziału Organizacji i Zarządzania zorganizowały w ostatnim czasie odbiła się szerokim echem wśród młodzieży szkół średnich. Zainteresowanie pracą wydziału, kadrą naukową i studiami przeszło najśmielsze oczekiwania organizatorów Dnia Otwartego.

- Nasze stoisko jest non stop oblegane przez maturzystów. Nasza organizacja zrzesza studentów pragnących pogłębić swoją wiedzę zarówno teoretyczną jak i praktyczną z zakresu project managmentu. U nas jest miejsce tylko dla ambitnych i pomysłowych, gotowych stawić czoła coraz to nowszym wyzwaniom – wyjaśniał Maciej Wiertolorz, szef koła naukowego zarządzania projektami działającego przy Wydziale Organizacji i Zarządzania.

Uroczystości Dnia Otwartego potrwają do późnych godzin popołudniowych.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.

Jerzy Markowski: „Nie obawiam się o perspektywy dla węgla”

Kredyt z Banku Światowego na restrukturyzację górnictwa, zadłużenie spółki węglowej wobec gminy Bytom, przyszłość węgla i uczniów szkół górniczych. O tym pisaliśmy dokładnie 30 lat temu w „Trybunie Górniczej” z 5 września 1996 roku.