Zabrze: Śląsk według Linkego

fot: ARC

Linke, jako grafik debiutował na łamach "Szpilek" w 1936 r.

fot: ARC

Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu prezentuje wystawę obrazów i rysunków Bronisława Wojciecha Linkego (1906-1962). Większość z udostępnionych rysunków, gwaszy i akwarel pochodzi z cykli "Miasto i Śląsk" powstałych w latach 30. XX w.

Dzieła pochodzą ze zbiorów Muzeum Narodowego w Warszawie oraz Muzeum Niepodległości w Warszawie i w Zabrzu prezentowane będą do 18 listopada.

Lata trzydzieste to okres, w którym Linke ostatecznie wykształcił swój niepowtarzalny styl, specyficzną odmianę realizmu opartego na wizualizacji metafory. Większość z prezentowanych dzieł od dziesięcioleci nie była prezentowana publiczności.

Centralną część ekspozycji stanowią dzieła z cyklu "Śląsk". Niestety, część tych dziś bezcennych rysunków i akwarel nie zachowała się. Znamy je ze zdjęć i opisów wykonanych przez samego artystę. Za sprawą Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu zostały one zeskanowane i podretuszowane, dzięki czemu publiczność ma dzisiaj okazję zobaczyć jak wyglądały prace, które w przeważającej większości spłonęły w Warszawie w pracowni malarza podczas powstania warszawskiego. Tym samym wystawa w Muzeum Górnictwa Węglowego jest na swój sposób unikatowa, ponieważ przywraca pamięć o zaginionych dziełach.

Linke, jako grafik debiutował na łamach "Szpilek" w 1936 r., ponadto współpracował jako rysownik z "Dziennikiem Ludowym", "Nowym Życiem", "Sygnałami", "Tygodnikiem Robotnika", a po wojnie z "Polityką" i "Trybuną Ludu". Był artystą pracującym cyklami. Jego najwcześniejszy cykl rysunków nosi tytuł "Wojna" (z lat 1931-32), a następny "Miasto" (z lat 1931-35). Przyjaźnił się ze Stanisławem Ignacym Witkiewiczem, z którym odbył podróż na Śląsk. Efektem podróży był cykl trzydziestu prac wystawianych teraz w Zabrzu.

Po wybuchu II wojny światowej zmuszony był do wyjazdu z żoną do Lwowa, w obawie przed represjami nazistów za karykatury Adolfa Hitlera, które rysował do prasy. W 1942 roku został zesłany do Orska na Uralu, skąd do Polski udało mu się wrócić dopiero w 1946 r.

Po powrocie do Warszawy namalował swój najsłynniejszy cykl "Kamienie krzyczą" (1946-56). Była to przerażająca wizja ruin stolicy. Reprodukcje prac z tego cyklu zostały w 1959 r. wydane w albumie Kamienie krzyczą ze wstępem Marii Dąbrowskiej. W okresie powojennym rzadko wystawiał swoje dzieła, ponieważ jego sztuka nie przystawała do ówczesnej rzeczywistości.

Większość swych prac wykonał na papierze. Artysta chętnie łączył akwarelę, gwasz, kredki, ołówek i tusz, często drapał i wycierał powierzchnię papieru, stosował collage.

Osobną część wystawy stanowią prace będące nawiązaniem do sztuki B. W. Linkego. Jego niezachowane rysunki postanowili odtworzyć studenci katowickiej ASP i uczniowie zabrzańskiego liceum plastycznego w trakcie wyjątkowych warsztatów, których ideą było wykonanie prac stanowiących współczesną odpowiedź na działania Mistrza.

Wystawa została przygotowana przez dr Annę Manicką z Muzeum Narodowego w Warszawie, specjalistkę od twórczości B. W. Linkego i dr. Jacka Siebla z Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach ma zostać połączone z Muzeum Górnośląskim w Bytomiu

Sejmik Województwa Śląskiego wyraził wolę podjęcia działań zmierzających do przejęcia przez województwo pełnego prowadzenia Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach. Obecnie placówka jest wspólną instytucją kultury Świętochłowic i województwa śląskiego, ale miasto zdecydowało o zakończeniu współprowadzenia. Świętochłowickie muzeum ma zostać połączone z Muzeum Górnośląskim w Bytomiu.

Rozmawiali o przyszłości Koksowni Jadwiga. „Ma istotne znaczenie dla Zabrza”

Co dalej z zabrzańską Koksownią Jadwiga? Odbyło się kolejne spotkanie dotyczące przyszłości zakładu. 

Rozmowa netTG.pl - odcinek 91 - Konrad Gołota | Wiceminister Aktywów Państwowych. Czy branża zbrojeniowa przejmie pracowników śląskiego przemysłu?

Konrad Gołota, wiceminister aktywów państwowych, był gościem studia netTG.pl w czasie konferencji "Przemysł dla obronności". W rozmowie mówi o rozwoju polskiego przemysłu zbrojeniowego, przechodzeniu specjalistów z innych branż do obronności oraz o nowych miejscach pracy na Śląsku.

V4 domaga się tańszej energii i silniejszego przemysłu. Polska i partnerzy podpisali wspólną deklarację

Niższe ceny energii, ochrona konkurencyjności europejskiego przemysłu, bezpieczeństwo dostaw i zasady transformacji energetycznej po 2030 r. – to główne priorytety, które Polska, Czechy, Słowacja i Węgry przedstawiły w Bratysławie. Ministrowie energii państw Grupy Wyszehradzkiej podpisali wspólną deklarację, określającą ich postulaty wobec Unii Europejskiej - informują w Ministerstwie Energii.