Zabrze: Ratownicy odkrywają tajemnice szybuCarnall\"

Sztolnia carnall CSRG

fot: CSRG

Podziemia dawnej kopalni Królowa Luiza kryją w sobie niejedną tajemnicę. Fotografie wykonali ratownicy CSRG po zejściu szybem „Carnall”

fot: CSRG

Ratownicy z bytomskiej Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego rozbili dzisiaj (25 sierpnia) tamy i przeprowadzili penetrację podszybia szybu \"Carnall\" w Zabrzu. Obejrzeli też wyrobiska przyszybowe oraz prowadzący doń odcinek sztolni. Teraz eksperci z dziedziny górnictwa i geologii będą musieli ustabilizować wentylację i przystąpić do dalszych badań.

Jak poinformował nettg.pl Tomasz Bugaj z Wydziału Strategii i Rozwoju Urzędu Miejskiego w Bytomiu stwierdzono, iż całość spenetrowanych wyrobisk prowadzona była bez obudowy. Wyrobiska znajdują się w litej ławie piaskowca, a obie nitki Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej w rejonie szybu \"Carnall\" zachowane są w dobrym stanie.
- Na wylocie sztolni zaczęło wydobywać się powietrze,a to oznacza, że nie jest ona nigdzie zawalona. To dobrze wróży naszemu projektowi udostępnienia podziemnej trasy turystycznej – dodał Bugaj.

Historia szybu „Carnall”, podobnie jak Kluczowej Sztolni Dziedzicznej sięga XIX wieku i wiąże się z fedrującą niegdyś na tych terenach kopalnią „Królowa Luiza”. Obiekty te zostałyby z pewnością zapomniane, gdyby nie pasjonaci górnictwa i realizowana przez władze Zabrza polityka inwestowania w kulturę postindustrialną
Dzięki temu sztolnia rozpoczęła swe drugie życie w 1999 roku.

- Brygada Zabrzańskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w poszukiwaniu pękniętej rury wykonała wkop do sztolni tuż przy jej wylocie. Dzięki pozostawionej studzience umożliwiło pasjonatom zejście do sztolni i jej eksplorację. Już po pierwszych próbach stało się jasne, że Główna Kluczowa Sztolnia Dziedziczna to obiekt niezwykły, który może stać się turystyczną wizytówką Zabrza i Śląska - opowiada Tomasz Bugaj.

Prace mające na celu udostępnienie podziemnych obiektów turystom ruszyły w zeszłym roku. Wykonano serię odwiertów, przeprowadzono profesjonalną eksplorację, badania geologiczne i geodezyjne, a także analizy gazów, osadów i wód prowadzonych sztolnią. Ekstremalnie trudne warunki, zwłaszcza brak tlenu, pozwoliły na zinwentaryzowanie zaledwie 1300-metrowego odcinka sztolni, podczas gdy odległość od jej wylotu do szybu \"Carnall\" wynosi prawie dwa razy tyle. Jednak wiedza uzyskana w wyniku tych prac była niekompletna i niewystarczająca dla wykonania dokumentacji niezbędnej do udrożnienia, zabezpieczenia i udostępnienia dla turystów szybu \"Carnall\" wraz ze sztolnią i wyrobiskami towarzyszącymi. Dlatego wciąż prowadzone są prace koncepcyjne mające na celu określenie założeń technicznych i finansowych funkcjonowania przyszłego obiektu.

- Gromadzimy dane, niezbędne dokumenty i przygotowujemy specyfikacje dla postępowań przetargowych. W czerwcu wyłoniony został wykonawca prac udrożnieniowych w szybie, wyrobiskach przyszybowych i w niewielkim odcinku sztolni. Kolejny przetarg dotyczący projektowania obiektów na powierzchni i koncepcji ich wykorzystania jest właśnie rozstrzygany. Trzeci, związany z udrożnieniem, zabezpieczeniem, adaptacją turystyczną i wyposażeniem wyrobisk podziemnych właśnie został ogłoszony – wyjaśnia Bartłomiej Szewczyk, naczelnik Wydziału Strategii i Rozwoju Miasta.

Obecnie ekipę bytomskiego PBSz, która udrażniała szyb do głębokości ponad 40 m, czeka zadanie usunięcie zasypu z podszybia, wyrobisk przyszybowych i ustabilizowanie wentylacji w podziemnych korytarzach. Po wykonaniu tych prac będzie można przystąpić do wykonania badań geologicznych, geodezyjnych, inwentaryzacji obudowy szybu i sztolni oraz do przygotowania projektów górniczych.

- Trzeba będzie rozwiązać problem transportu turystów w szybie \"Carnall\" łodziami w sztolni a także kwestię konstrukcji kolejek - szynowej i podwieszanej, którymi turyści podróżować będą w przyszłości po podziemnych wyrobiskach. Ich długość wyniesie ponad cztery kilometry. Pierwszych gości chcielibyśmy zaprosić do zwiedzenia podziemnej trasy za około dwa lata – podsumowuje Bartłomiej Szewczyk.

Trochę historii

Krótko po tym jak jesienią 1790 roku Salomon Izaac odkrył na terenie dzisiejszego Zabrza złoża węgla kamiennego powstała tutaj pierwsza państwowa kopalnia, której w 1810 roku nadano nazwę „Koenigin Luise”  (Królowa Luiza). Kopalnia rozpoczęła eksploatację niemal równocześnie w kilku miejscach, w rejonie dzisiejszej elektrociepłowni Zabrze, ul. Sienkiewicza i ul. Jodłowej. Jednym z największych problemów ówczesnego górnictwa była woda zalewająca wyrobiska.

O skali problemu mogą świadczyć zapisy z tamtych czasów, w których czytamy, że oto 3 lipca roku 1803 potężna burza , która przeszła nad kopalnią, spowodowała zalanie dwóch rejonów wydobywczych tak, że dopiero po kilku latach, gdy sztolnia do nich doszła chodniki te odwodnione być mogły. Początkowo kopalnię odwadniano wiadrami, potem zaczęto stosować prymitywne pompy, tak zwane kunszty wodne, jednak były to metody drogie, pracochłonne i mało wydajne. Metodą uważaną w tamtych czasach za najdoskonalszą było odwadnianie złoża przy pomocy sztolni odwadniających – opowiada Tomasz Bugaj z zabrzańskiego magistratu.

W pierwszych dekadach XIX wieku, węgiel kamienny zaczynał zyskiwać na znaczeniu. Zwiększały się zdolności wydobywcze i wielkość kopalń, zaczęto zastanawiać się nad budową sztolni odwadniających w górnictwie węglowym. Przeważnie były to stosunkowo krótkie sztolnie odwadniające jedną najwyżej dwie kopalnie, jednak prawo górnicze obowiązujące na początku XIX wieku przewidywało również istnienie tak zwanych sztolni kluczowych. Sztolnia taka w założeniu stanowić miała „klucz” otwierający złoża węgla, na obszarze znacznie większym niż pole eksploatacyjne jednej kopalni.
W przypadku rozpoczęcia budowy takiej sztolni prawo zobowiązywało wszystkie kopalnie znajdujące się w jej zasięgu do partycypowania w kosztach jej budowy i utrzymania.

Na górnym i dolnym Śląsku prekursorem takiego modelu górnictwa był Fryderyk Wilhelm von Reden dyrektor urzędu górniczego we Wrocławiu. W roku 1799 polecił on, by w jednym z najniżej położonych punktów regionu w dolinie rzeki Bytomki, zlokalizowanym w rejonie skrzyżowania dzisiejszych ulic Jagiellońskiej i Karola Miarki w Zabrzu, rozpoczęto drążenie Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej zaprojektowanej tak, by docelowo odwadniała niemal 20 kopalń, od Zabrza aż po dzisiejszy Chorzów. Dodatkowo na terenie kopalni „Królowa Luiza” przewidziano transport urobku łodziami i zbudowano 4 podziemne porty, w których ładowano węgiel i spławiano go sztolnią, a później kanałem do huty w Gliwicach – podkreśla Bugaj.

Budowa Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej trwała od roku 1799 do 1863, a więc 64 lata. Jej długość wyniosła 14250 metrów. Największe zagłębienie sztolni wynosiło ok. 68 metrów a średni spadek jej spągu to 8 metrów na kilometr biegu sztolni. Główna Kluczowa Sztolnia Dziedziczna była w pełni wykorzystywana zaledwie do 1868 roku, ponieważ do tego czasu dynamicznie rozwijające się kopalnie sczerpały złoża zalegające powyżej poziomu sztolni. Do końca XIX wieku Główna Kluczowa Sztolnia Dziedziczna była jeszcze wykorzystywana jako wygodny kolektor odprowadzający wodę pompowaną z głębszych poziomów, jednak coraz gorszy stan sztolni, a także jej znaczne osiadania, zainicjowane eksploatacją na niższych poziomach wydobywczych spowodowały, iż pomimo rozpaczliwych prób ratowania sztolni, realizowanych poprzez przybierkę spągu i jego uszczelnianie lub przez budowę nowych równoległych odcinków sztolni, jej sprawność malała i dlatego w ostatnich dekadach XIX wieku niemal wszystkie kopalnie ostatecznie odcięły się od sztolni.

Wyjątkiem była tu zabrzańska Kopalnia „Królowa Luiza”, później Zabrze i Zabrze - Bielszowice”, która w różny sposób korzystała ze sztolni nieprzerwanie od pierwszych lat jej budowy aż do roku 1993, to jest do ostatecznej likwidacji Pola zachodniego Kopalni Zabrze–Bielszowice.

W roku 1806 przodek Głównej Kluczowej sztolni Dziedzicznej zbliżył się do pierwszego rejonu eksploatacji i przebito wówczas chodnik podstawowy umożliwiający jego odwadnianie i transport węgla. Odwodniono wtedy również pola wydobywcze zalane podczas burzy w 1803 roku. W kolejnych latach gdy przodek sztolni przesuwał się coraz dalej na wschód otwierał on nowe pokłady węgla, które rozcinano chodnikami i dowierzchniami a w samej sztolni zakładano kolejne porty.

Gdy ok. 1848 rozpoczęto drążenie szybów pola zachodniego (w tym szybu \"Carnall\"), najpłytszym poziomem wydobywczym w kopalni „Królowa Luiza” było 80 metrów. Pomimo to we wszystkich trzech drążonych szybach wykonano podszybia w poziomie sztolni, na głębokości ok. 47 metrów. Szyb \"Carnall\" pełnił wówczas rolę szybu wodnego, a cała woda pompowana z pola zachodniego wylewana była do sztolni. Działo się tak co najmniej do połowy XX wieku, kiedy to główne odwadnianie kopalni Zabrze przejęły szyby pola wschodniego. Jednak aż do czasu likwidacji ostatniego szybu pola zachodniego Kopalni Zabrze (czyli do roku 1993) do sztolni odprowadzano kanalizację i deszczówkę z obiektów kopalni Zabrze Zachód.

Sam wylot sztolni zlikwidowano w 1953 roku pozostawiając jednak kolektor odprowadzający wodę i ścieki bezpośrednio do rzeki Bytomki. Dopiero 47 lat później grupa pasjonatów, naukowców, przedsiębiorców i górników założyła w Zabrzu stowarzyszenie „Pro Futuro” stawiające sobie za cel doprowadzenie do rewitalizacji Głównej Kluczowej Sztolni Dziedzicznej. Sztolnia ta w czasach swej świetności łączyła pole zachodnie kopalni Królowa Luiza, najstarsze pole tej samej kopalni zlokalizowane w rejonie dzisiejszej ul. Sienkiewicza i centrum dawniej wsi, a dzisiaj miasta Zabrze. Dawne pole zachodnie to dzisiaj obiekty Skansenu górniczego Królowa Luiza z unikatową maszyną parową, wieżą szybową, nadszybiem i zasypanym szybem \"Carnall\".
Pole przy ul Sienkiewicza to ponad 1500 metrów podziemnych wyrobisk, w tym przodek chodnikowy z kombajnem Alpina AM 50, 2 wyposażone ściany kombajnowe, ściana strugowa, zabierki, magistrala odstawy urobku i wiele innych eksponatów, a wszystko to udostępnione dla turystów. Narodził się więc pomysł, by wykorzystać takie nagromadzenie unikatowych obiektów związanych z górnictwem i rewitalizując sztolnię oraz szyb \"Carnall\" odtworzyć w Zabrzu największy tego rodzaju obiekt turystyczny „swoistą węglową Wieliczkę”.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Konferencja „Trójkąt Transformacji”. Nie tylko o nowych szansach dla regionów górniczych

W auli Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach trwa konferencja „Trójkąt Transformacji”, Rozmawiamy o transformacji energetycznej, przyszłości gmin górniczych, finansowaniu MŚP, bezpieczeństwie cyfrowym, zasobach strategicznych i odporności regionu. W konferencji biorą udział m.in. przedstawiciele rządu, przedsiębiorcy, naukowcy, samorządowcy. Wydarzenie zorganizowali: Wydawnictwo Gospodarcze, właściciel „Trybuny Górniczej” i portalu nettg.pl oraz Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach.

Kodeks dobrych praktyk w ostatniej fazie konsultacji

Ministerstwo Aktywów Państwowych jest otwarte na pomysły dotyczące wdrażania idei local content. Kodeks dobrych praktyk w tym obszarze jest w ostatniej fazie konsultacji i w najbliższym czasie może zostać podpisany przez premiera - poinformowała wiceminister aktywów państwowych Eliza Zeidler.

Rozruch Maszyn Industriady 2026 - 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson

To będzie artystyczna podróż między tradycją a technologią - 12 czerwca w Galerii Szyb Wilson w Katowicach odbędzie się Rozruch Maszyn Industriady 2026. W programie wyjątkowe spektakle, nowoczesne multimedia i teatr uliczny. - Wydarzenie będzie efektownym prologiem przed weekendową Industriadą, organizowaną w 48 obiektach na terenie województwa śląskiego – podkreślają w Instytucie im. Wojciecha Korfantego, który organizuje festiwal.

Połączyli potencjał całej branży surowcowej

Wspólny front nauki, geologii i górnictwa dla cyberbezpieczeństwa sektora. Politechnika Śląska oraz Główny Instytut Górnictwa – Państwowy Instytut Badawczy dołączają do ISAC SIG — centrum wymiany i analizy informacji o zagrożeniach dla sektora surowców i georóżnorodności. Porozumienie w tej sprawie podpisano 10 czerwca br. w Politechnice Śląskiej. To kolejny etap budowy krajowej platformy współpracy na rzecz odporności cyfrowej górnictwa, energetyki, sektora surowcowego i infrastruktury krytycznej.