Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.42 PLN (-4.33%)

KGHM Polska Miedź S.A.

365.65 PLN (-3.39%)

ORLEN S.A.

144.56 PLN (-0.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.37 PLN (-2.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.24 PLN (-3.31%)

Enea S.A.

20.34 PLN (-2.40%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.80 PLN (-5.22%)

Złoto

4 693.55 USD (-0.14%)

Srebro

85.11 USD (-3.58%)

Ropa naftowa

105.54 USD (-0.09%)

Gaz ziemny

2.81 USD (-1.95%)

Miedź

6.60 USD (-0.29%)

Węgiel kamienny

112.50 USD (-0.44%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.42 PLN (-4.33%)

KGHM Polska Miedź S.A.

365.65 PLN (-3.39%)

ORLEN S.A.

144.56 PLN (-0.23%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.37 PLN (-2.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.24 PLN (-3.31%)

Enea S.A.

20.34 PLN (-2.40%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

21.80 PLN (-5.22%)

Złoto

4 693.55 USD (-0.14%)

Srebro

85.11 USD (-3.58%)

Ropa naftowa

105.54 USD (-0.09%)

Gaz ziemny

2.81 USD (-1.95%)

Miedź

6.60 USD (-0.29%)

Węgiel kamienny

112.50 USD (-0.44%)

Polskie zasługi w dziedzinie rozwoju ratownictwa górniczego są ogromne. Zapraszamy na wystawę na terenie Skansenu Luiza w Zabrzu

fot: Kajetan Berezowski

Po wystawie oprowadzał nas dr Zenon Szmidtke

fot: Kajetan Berezowski

Już od ponad trzydziestu lat dr Zenon Szmidtke prowadzi badania nad historią górnictwa. Jest autorem wielu publikacji i wystaw. W ostatnim czasie bliżej przyjrzał się największym katastrofom oraz ich przyczynom. Zebrał też spory materiał związany z rozwojem ratownictwa górniczego.

Wraz z Zenonem Szmidtke zwiedzamy wystawę poświęconą historii katastrof górniczych na terenie Skansenu Królowa Luiza, będącego częścią Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu. Jest jednym z jej kustoszy. Rozpoczynamy od wydarzeń, które rozegrały się w październiku 1880 r. w kopalni węgla kamiennego Ludmiła w Dębowej Górze, obecnej dzielnicy Sosnowca. W podziemnych wyrobiskach doszło do gwałtownego napływu kurzawki.

– W początkowej fazie katastrofy na dole w kopalni pracowało 170 górników. Głównie zalany został wschodni rejon kopalni, w którym pracowało 40 osób. Pozostałych 130 górników pracujących w zachodniej, wyżej położonej części kopalni, gdzie stan wody był wiele niższy, samodzielnie wydostało się na powierzchnię. Dzięki podjęciu w zakładzie niemal natychmiast akcji ratowniczej uratowano od śmierci 24 osoby, w tym chłopców w wieku od 10 do 15 lat. Z najnowszych danych wynika, że śmierć w katastrofie poniosło 16 osób. Prawdopodobnie najmłodsza ofiara miała 14 lat. Kiedy w 1959 r. górnikom kopalni Niwka-Modrzejów udało się wreszcie odwodnić byłą kopalnię Ludmiła, w jej wnętrzu natrafiono na dobrze zachowane urządzenia, narzędzia oraz elementy ubiorów, w tym buty z drewnianą podeszwą dziecięcych rozmiarów – zwraca uwagę Zenon Szmidtke.

Część odnalezionych wówczas przedmiotów prezentowana jest na wystawie. Wózek kopalniany, dwie szyny wraz z podkładami, kaganek górniczy, but oraz dwa fleki do oznaczania wozów z węglem – to jedne z najcenniejszych eksponatów muzealnych zgromadzonych na wystawie.

Kolejnym przedmiotem badań dr. Zenona Szmidtke były wydarzenia w kopalni węgla w Courrières we Francji w 1906 r. To właśnie ta katastrofa spowodowała narodziny nowoczesnego ratownictwa górniczego – obowiązek organizowania drużyn ratowniczych, wyposażenia kopalń w sprzęt ratowniczy i tworzenie przez władze przepisów dotyczących ratownictwa górniczego.

– Do 1907 r. właściciele niektórych kopalń dobrowolnie utrzymywali zastępy ratownicze wyposażone w niewielką ilość aparatów oddechowych i innego sprzętu ratowniczego. Nie było jednak żadnych przepisów obligujących ich do takiego postępowania. Dopiero po tej katastrofie zaczęto tworzyć w poszczególnych zagłębiach instytucje centralnych bądź głównych stacji ratownictwa górniczego – zwraca uwagę kustosz wystawy, wskazując na aparat ratowniczy Drägera użyty podczas akcji ratowniczej w Courrières.

Od 1901 r. były w użyciu aparaty oddechowe konstrukcji Bernharda Drägera – ze stałym dopływem tlenu, wysokociśnieniowymi butlami tlenowymi oraz inżektorem, czyli dyszą ssącą, wywołującym samoczynny obieg powietrza. Wszystko to zapewniło dłuższy czas pracy w aparacie.

– Okazały się bardzo pomocne podczas akcji ratunkowej w Courrières w 1906 r. Przywieźli je na miejsce katastrofy ratownicy z Niemiec. Mieli też ze sobą aparaty tlenowe przenośne konstrukcji Meyera. Francuzi biorący udział w akcji ratunkowej takimi nie dysponowali. Był to akt solidarności górników z Zagłębia Ruhry z górnikami z północnej Francji, mimo sprzeczności politycznych istniejących wówczas między oboma krajami – zauważa historyk górnictwa.

Po katastrofie w Courrières pionierskie, systematyczne i bardzo szerokie prace nad wybuchami pyłu węglowego oraz metodami zapobiegania im, wykonał we Francji Jules Lucien Jacques Taffanel w sztolni doświadczalnej na powierzchni Liévin. W latach 1907-1921 opublikował całą serię prac, w których prezentował wyniki swych badań nad problemem wybuchów pyłu węglowego. Ogromne zasługi dla rozwoju ratownictwa położył także prof. Wacław Cybulski, późniejszy wieloletni dyrektor Kopalni Doświadczalnej Barbara w Mikołowie.

– Aparaty do oddychania czystym powietrzem należą do najstarszych rozwiązań umożliwiających poruszanie się człowieka w atmosferze przesyconej niebezpiecznymi gazami. W urządzeniach tych świeże powietrze doprowadzane jest wężem do hełmu lub maski, która szczelnie otacza twarz człowieka. Działające na tej zasadzie aparaty służą do dziś w ratownictwie górniczym. Pierwszym ratowniczym aparatem oddechowym, który znalazł zastosowanie w Zagłębiu Górnośląskim, było urządzenie doprowadzające świeże powietrze przewodem wężowym, skonstruowane przez francuskiego inżyniera Rouquayrola i braci Denayrouze w 1862 r. Aparat ten składał się z maski na twarz, pięćdziesięciometrowego węża i ręcznej pompy. Używano go zarówno do poruszania się w atmosferze przesyconej niebezpiecznymi gazami, jak i do nurkowania. W 1867 r. został zastosowany przy naprawie tam pożarowych w kopalni Królowa Luiza – opisuje dalej Zenon Szmidtke.

Niezwykle ciekawa jest również historia białego krzyża stojącego przy skrzyżowaniu ulic 3 Maja i Makoszowskiej w Zabrzu. I ona znalazła się w kręgu zainteresowania Zenona Szmidtke. Kryje w sobie pewną tajemnicę, m.in. związaną z kopalnią Guido. Otóż katastrofa w jej podziemiach wydarzyła się w nocy z 4 na 5 października 1887 r. Na powierzchnię wydobyto pięciu górników – czterech nieżywych: Antoniego Bednorza, Pawła Biskupka, Jana Dyrnowskiego, Józefa Minoła, a także jednego żyjącego – Józefa Niemczyka. Zamulenie głównego chodnika na odcinku 1000 m i konieczność szybkiego wybudowania tamy wodnej, w celu uchronienia pozostałych wyrobisk, uniemożliwiły wydobycie ciał pięciu kolejnych ofiar.

– Pod ziemią pozostały do dnia dzisiejszego szczątki górników: Józefa Cichorowskiego, Jakuba Kałuży, Jana Kowalczyka, Jana Kuca i Jana Żogały. Spoczywają 80 metrów pod ziemią, ponieważ wydobycie prowadzono w tym czasie właśnie na tym poziomie. Przy skrzyżowaniu ulic 3 Maja i Makoszowskiej w Zabrzu, opodal obecnej stacji benzynowej, w pobliżu ponad osiemdziesięciometrowego uskoku Saary przez lata stał stary drewniany krzyż. Jednak w jego miejsce postawiono nowy, który został poświęcony w 1998 r. w uroczystość Bożego Ciała. Upamiętnia on katastrofę w pobliskiej KWK Makoszowy w dniu 28 sierpnia 1958 r. Wszakże pozostaje kwestią otwartą, którą z katastrof upamiętniał pierwotnie stojący w tym samym miejscu krzyż drewniany – wskazuje badacz. Wspólne zwiedzanie wystawy kończy krótka rozmowa o polskich osiągnięciach w dziedzinie ratownictwa górniczego. Od zakończenia II wojny światowej dokonaliśmy w tej dziedzinie wielu osiągnięć istotnych w skali światowej.

– Zaliczyć można do nich metody komputerowej oceny wybuchowości mieszanin gazowych, jakie mogą tworzyć się w powietrzu kopalnianym, lokalizacji ludzi w gruzowisku skalnym przy wykorzystaniu aparatury elektronicznej, wentylacyjne oddziaływanie na izolowane ognisko pożaru w celu przyspieszenia jego likwidacji, określania stanu naprężeń w górotworze naruszonym tąpnięciem w rejonie prowadzonych prac ratowniczych, opracowanie programu komputerowego do śledzenia rozwoju pożaru podziemnego w czasie akcji ratowniczej, a także gazowy agregat gaśniczy GAG. Urządzenie zbudowane na bazie odrzutowego silnika lotniczego wytwarza beztlenowe gazy spalinowe. Są to osiągnięcia specjalistów służb ratowniczych, ale także wynik ich umiejętnej współpracy z zapleczem naukowym i technicznym górnictwa, rozwijanej od dziesiątków lat – kończy swą opowieść dr Zenon Szmidtke, zachęcając do odwiedzenia wystawy poświęconej ratownictwu górniczemu na terenie Skansenu Luiza w Zabrzu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Gdzie byłby Bytom, gdyby nie przemysł? Kopalnie, huty i inne zakłady?

Powstające zakłady przemysłowe – kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, huty i inne przedsiębiorstwa, które działały na rzecz bytomskiego górnictwa miały kolosalny wpływ na rozwój miasta. O tym była kolejna prelekcja bytomskiego historyka Tomasza Saneckiego, która odbyła się 13 maja w Hotelu przy Skarpie.

„Gdzie diabeł mówi dobraNOC!”, czyli Noc Muzeów w Muzeum Śląskim

Już 16 maja, w ramach kolejnej edycji Nocy Muzeów, Muzeum Śląskie otworzy swoje podziemia dla zwiedzających w godzinach 18.00–00.00. Pod hasłem przewodnim „Gdzie diabeł mówi dobraNOC!” instytucja przygotowała bogaty program, który umożliwi nie tylko zwiedzenie wystaw, ale także uczestnictwo w wyjątkowych wydarzeniach, które zainteresują zarówno dzieci, jak i dorosłych.

Noc Muzeów w Śląskim Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka”

Wśród licznych wydarzeń, jakie czekają na uczestników tegorocznej Nocy Muzeów, 16 maja, są atrakcje przygotowane przez Śląskie Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z „Wujka”. Tego dnia Centrum, znane z upamiętniania dziewięciu górników zastrzelonych przez ZOMO w kopalni „Wujek” 16 grudnia 1981 r., zaprasza w godzinach 14.00-23.00 do zwiedzania za darmo swojej nowoczesnej, multimedialnej wystawy historycznej.

Górnicza uczelnia przedstawia Barbarę. Jej serce to polski system Bielik

Poznajcie Barbarę! To nowoczesny robot humanoidalny (Unitree G1 Edu U2), który właśnie dołączył do zespołu Centrum Doskonałości Sztucznej Inteligencji Akademii Górniczo-Hutniczej.