Zabrze: niepokój w Fortum

Pracownicy Fortum Zabrze boją się o swoje miejsca pracy - poinformowała portal nettg.pl śląsko-dąbrowska Solidarność. - Redukcja zatrudnienia, którą zapowiedział fiński inwestor kupując od skarbu państwa naszą elektrociepłownię już nastąpiła. Ale szykuje się kolejna likwidacja miejsc pracy w naszej firmie poprzez przekazywania pracowników do firmy zewnętrznej - mówi Mirosław Grzywa, szef "S" w Fortum Zabrze.

 

-  W październiku została zlikwidowana trzecia zmiana w oddziale nawęglania. Podejrzewamy, że pracownicy tego oddziału wkrótce zostaną przekazani do zewnętrznej firmy Maintpartner, świadczącej usługi outsourcingowe. Tak stało się właśnie w innym zakładzie Fortum, w Częstochowie - dodaje Grzywa.

 

Maintpartner to fińska firma podobnie jak Fortum. 1 grudnia rozpoczęła realizację kontraktu w Fortum Częstochowa. Jak podano w komunikacie prasowym Maintpartner, kontrakt polega na przejęciu "odpowiedzialności nie tylko za utrzymanie ruchu, ale także za bieżącą obsługę operacyjną wydzielonej części urządzeń Klienta".

 

 - Przejmowanie pracowników przez zewnętrzne firmy czy agencje pracy, to zwykle początek drogi do utraty pracy. Ludzie w takich firmach mają gorsze warunki zatrudnienia, najczęściej nie mają stałych umów o pracę, lecz tzw. umowy śmieciowe i pracodawca może pozbyć się ich z dnia na dzień - podkreśla szef Solidarności w Fortum.

 

 - Oficjalnie na razie nic nie wiemy o tym, że Maintpartner pojawi się w innych zakładach Fortum w  naszym kraju, ale jesteśmy przekonani, że kierownictwo spółki planuje taki outsourcing - zaznacza. - Niestety dyrekcja Fortum nie chce rozmawiać ze związkami zawodowymi, nie chce rozwiać naszych  wątpliwości. Nie odpowiada na nasze pisemne pytania. Mimo że od przejęcia  elektrociepłowni przez Fortum mija już prawie rok, wciąż nie udało się powołać Rady Pracowników, bo zarząd wciąż nie odpowiedział na nasz pisemny wniosek o organizację takich wyborów - dodaje Grzywa.

 

W listopadzie zeszłego roku Fortum Power and Heat podpisało z ministrem skarbu państwa umowę kupna 85 proc. akcji spółki Elektrociepłownia Zabrze oraz 85 proc. akcji spółki Zespół Elektrociepłowni Bytom. Całkowita wartość transakcji wyniosła ponad 82 mln zł. Na początku stycznia tego roku oba zakłady zostały formalnie przejęte przez nowego inwestora, mimo braku pakietów socjalnych dla załóg. Dzięki determinacji związków zawodowych udało się podpisać takie pakiety pod koniec marca. W związku z tym, że inwestor zapowiadał redukcję zatrudnienia w obu zakładach o 25 proc., związkowcy wywalczyli zapisanie w pakiecie socjalnym programu dobrowolnych odejść dla załogi. Z ponad 270 osób zatrudnionych w Fortum Zabrze z programu dobrowolnych odejść zdecydowało się dotychczas skorzystać 70 pracowników, czyli 25 proc. załogi.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojciech Balczun: Orlen nie prowadzi rozmów ws. zakupu rafinerii Schwedt

Orlen nie prowadzi obecnie negocjacji dotyczących zakupu rafinerii Schwedt ani objęcia udziałów w niemieckiej spółce PCK Schwedt - poinformował minister aktywów państwowych Wojciech Balczun w odpowiedzi na poselską interpelację.

Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu

Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju