Zabrze: Inteligentna koksownia z inteligentną załogą

Zdzieszowice06 JECH K3

fot: Jerzy Chromik

Współpracę w ramach projektu zadeklarowały także Kompania Węglowa, Jastrzębska Spółka Węglowa, koksownie: „Zdzieszowice” <i>(na zdjęciu)</i> z grupy ArcelorMittal, „Przyjaźń” z grupy JSW, a także Kombinat Koksochemiczny Zabrze

fot: Jerzy Chromik

W Zabrzu w Muzeum Górnictwa węglowego zainaugurowano w czwartek projekt „Inteligentna koksownia spełniająca wymagania najlepszej dostępnej techniki\". Będzie on służył rozwojowi polskiego koksownictwa w oparciu o najnowocześniejsze technologie.

Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla będzie przez najbliższych pięć lat pilotował działania nad opracowywaniem efektywnych i ekologicznych rozwiązań dla polskich koksowni.

Projekt finansowany w większości z unijnych środków w ramach programu operacyjnego \"Innowacyjna Gospodarka\" należy do największych, opartych na współpracy nauki z przemysłem.
- Jedynym beneficjentem projektu jest Instytut Chemicznej Przeróbki Węgla w Zabrzu i może on zlecać różne części prac zgodnie z Prawem o zamówieniach publicznych. Mamy cały szereg jednostek naukowych, z którymi zamierzamy współpracować. Chodzi m.in. Akademię Górniczo-Hutniczą w Krakowie, Politechnikę Śląską w Gliwicach i Instytutu Maszyn Przepływowych PAN w Gdańsku oraz Główny Instytut Górnictwa w Katowicach i poinformował dr inż. Aleksander Sobolewski, wicedyrektor ICHPW i zarazem koordynator projektu.

Współpracę w ramach projektu zadeklarowały także Kompania Węglowa, Jastrzębska Spółka Węglowa, koksownie: „Zdzieszowice” z grupy ArcelorMittal, „Przyjaźń” z grupy JSW, a także Kombinat Koksochemiczny Zabrze.

Projekt – co ciekawe - nie przewiduje wdrożeń i opiera się głównie na badaniach w skali laboratoryjnej i eksperymentach w koksowniach. Efektem – jak podkreślił Aleksander Sobolewski, będzie kilka nowych produktów, m.in. informatycznych i technicznych, które po 2013 r. mogą być wdrażane w koksowniach.

\"\"












Aleksander Sobolewski - koordynator projektu
fot. Kajetan Berezowski


Podczas dyskusji w ramach konferencji, która odbyła się w czwartek z okazji otwarcia projektu \"Inteligentna koksownia\" głos zabrali eksperci z branży hutniczej i koksowniczej. Wszyscy podkreślali konieczność inwestowania w rozwój polskiego koksownictwa nie bacząc na obecny kryzys.
- Polska jest drugim na świcie eksporterem koksu na wszystkie rynki światowe. Mamy najlepsza zdolność produkcyjną, dobre koksownie i własną bazę surowcową poprzez węgle zlokalizowane w kopalniach Kompanii Węglowej i Jastrzębskiej Spółki Węglowej – podkreślał Andrzej Warzecha, wiceprezes Polskiego Koksu.

Jego zdaniem polskiego koksownie powinny dostosować swą produkcje do sytuacji rynkowej, nie wytracać nadmiernej mocy produkcyjnej, zachować najlepszą kadrę inżynieryjno-techniczną i nie myśleć o likwidowaniu koksownictwa w dobie kryzysu.
- Trzeba raczej myśleć o nowych inwestycjach na przyszłość – namawiał Warzecha.

Podobnego zdania był prof. Aleksander Karcz z Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. - Kadry to sprawa pierwszoplanowa. Nie może być inteligentnej koksowni bez inteligentnych ludzi dla niej pracujących. Zarządy poszczególnych zakładów powinny zatem podjąć juz teraz działania umożliwiające swym pracownikom permanentne podnoszenie kwalifikacji, tak by lepiej zmotywować ich do wydajnej i bezpiecznej pracy - tłumaczył prof. Karcz.





MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.