Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.20 PLN (-0.70%)

KGHM Polska Miedź S.A.

323.35 PLN (+1.05%)

ORLEN S.A.

128.54 PLN (+0.27%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.69 PLN (+0.33%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.90 PLN (0.00%)

Enea S.A.

22.98 PLN (+1.86%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.95 PLN (-0.80%)

Złoto

4 725.44 USD (-0.74%)

Srebro

75.65 USD (-2.62%)

Ropa naftowa

105.05 USD (+3.41%)

Gaz ziemny

2.59 USD (-4.61%)

Miedź

6.05 USD (-1.34%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.20 PLN (-0.70%)

KGHM Polska Miedź S.A.

323.35 PLN (+1.05%)

ORLEN S.A.

128.54 PLN (+0.27%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.69 PLN (+0.33%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.90 PLN (0.00%)

Enea S.A.

22.98 PLN (+1.86%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.95 PLN (-0.80%)

Złoto

4 725.44 USD (-0.74%)

Srebro

75.65 USD (-2.62%)

Ropa naftowa

105.05 USD (+3.41%)

Gaz ziemny

2.59 USD (-4.61%)

Miedź

6.05 USD (-1.34%)

Węgiel kamienny

106.45 USD (+1.43%)

Zabójcza seria wybuchów

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Do kopalni Pniówek, w której trwa akcja ratownicza, przyjechał prezydent Andrzej Duda. Prezydent spotkał się m.in. z ratownikami górniczymi oraz modlił się pod figurą św. Barbary

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Powrót do odciętego tamami rejonu kopalni Pniówek będzie możliwy po kilku miesiącach.

W kopalni Węgla Kamiennego Pniówek w Pawłowicach w ciągu kilkudziesięciu godzin doszło do kilku wybuchów metanu. Do tej pory potwierdzono śmierć 9 górników, natomiast 7 kolejnych (5 ratowników i 2 górników pracujących w ścianie) zostało na dole w odciętym rejonie. Zakład należy do Jastrzębskiej Spółki Węglowej.

Do pierwszego wybuchu metanu w rejonie ściany N-6 na poziomie 1000 metrów w kopalni Pniówek doszło w środę, 20 kwietnia, kwadrans po północy. W zagrożonym rejonie przebywało łącznie 42 pracowników. Rozpoczęła się akcja ratownicza, a w kierunku ściany ruszyli ratownicy. Jednak dwie godziny później doszło do drugiego wybuchu. To właśnie konsekwencje drugiego wybuchu były najtragiczniejsze.

Zerwany kontakt
Chwilę wcześniej jeden z górników pracujących w ścianie, który został ranny w pierwszym wybuchu, wzywał pomocy przez kopalniany system łączności, więc w jego kierunku wyruszył pięcioosobowy zastęp ratowników. Niestety, nigdy nie dotarli na miejsce, a po drugim wybuchu kontakt z nimi został zerwany.

Utracono również kontakt z dwoma ratownikami z drugiego zastępu, który przebywał w rejonie prowadzonej akcji. Te dwa zastępy poszukiwały łącznie trzech zaginionych górników, którzy pracowali w rejonie ściany. Ten bilans poszukiwanych wzrósł do ośmiu osób w momencie, kiedy utracono kontakt ze wspomnianym już zastępem ratowniczym.

Nad ranem sztab akcji zdecydował o wstrzymaniu działań poszukiwawczych, a ratownicy skupili się na odbudowie zapory pyłowej, zabezpieczającej przed wybuchem metanu bazę ratowniczą.

– Z uwagi na wzrost zagrożenia ponownego wybuchu metanu i z uwagi na fakt, że doszło do uszkodzenia pewnych zabezpieczeń, które chronią ratowników, obecnie w strefie zagrożenia nie prowadzimy żadnych działań. Te działania będą oczywiście wznowione – poinformował Waldemar Stachura, dyrektor biura produkcji w JSW.

W środę we wczesnych godzinach popołudniowych ratownicy zakończyli uzupełnianie zapory przeciwpyłowej zabezpieczającej rejon prowadzonej akcji przed wybuchem metanu i wznowili poszukiwania. Jeszcze w nocy bilans katastrofy wzrósł o dwóch zmarłych górników, ale ta liczba zaczęła rosnąć. Po południu było to już pięć osób – cztery zmarły na stanowiskach pracy, jedna w szpitalu w Siemianowicach Śląskich.

Samo wejście ratowników w rejon wypadku okazało się jednak bardzo trudne.

– Decyzja o wejściu w rejon wypadku to nie będzie tylko kwestia atmosfery kopalnianej. Musimy sprawdzić wszystkie dodatkowe warunki. Dopiero wtedy podjęte zostaną decyzje. Już teraz grupa naukowców, która jest w sztabie, analizuje dane przesłane przez pracowników, którzy wyprowadzali czwartą ofiarę. Mają dane dotyczące składu atmosfery, prędkości i ilości powietrza, które tam jest. Na tej podstawie kierownik akcji podejmie decyzję. Odległość do przejścia jest bardzo krótka, to około 300 m, a wyrobisko nie jest zniszczone. Natomiast decyzję o wejściu musi poprzedzić dokładna analiza wentylacyjna – argumentował Tomasz Cudny, prezes JSW.

Jak dodał, ściana, w obrębie której doszło do dwóch wybuchów metanu, pracowała, miała dobre wyniki i nie było żadnych oznak, że coś może się wydarzyć.

Warunki na dole wciąż jednak były bardzo trudne. Przez całą noc ze środy na czwartek 13 zastępów ratowników wyposażonych w aparaty tlenowe prowadziło intensywne prace mające na celu przywrócenie atmosfery w zagrożonym rejonie do bezpiecznych stężeń gazów. Zabudowali wentylator i ponad 200 metrów lutniociągu – instalacji umożliwiającej wtłoczenie czystego powietrza. Równolegle rozciągali linię chromatograficzną, która umożliwia stały pomiar atmosfery i miała ostrzec przed niebezpiecznym stężeniem gazów.

– Bez dodatkowego doprowadzenia powietrza, wejście ratowników w ten rejon byłoby niemożliwe. Musieliśmy wycofać ludzi i wykonać odrębną wentylację. Zastępy ratownicze idą po ludzi, z którymi nie mamy obecnie kontaktu. W tej chwili ich bezpieczeństwo jest dla nas najważniejsze – argumentował w czwartek przed południem prezes Cudny.

W tym momencie ratownicy znajdowali się około 280 metrów od skrzyżowania chodnika nadścianowego ze ścianą. To właśnie w tym miejscu ostatni raz był kontakt z zaginionym zastępem ratowniczym. Oprócz tego poszukiwano również dwóch górników, którzy pracowali w ścianie.

Kolejne eksplozje
W czwartek 21 bm., ratownicy stopniowo poruszali się do przodu, ale wieczorem dotarły kolejne tragiczne wieści. Pomiędzy godziną 19.37 a 20.01 doszło do kolejnych dwóch wybuchów. Pierwszy z nich miał miejsce chwilę po tym, kiedy ratownicy dołożyli kolejny odcinek lutniociągu. Podmuchy wybuchu objęły 10 ratowników. Stan trzech z nich lekarze określili jako ciężki.

W nocy miały miejsce kolejne wybuchy. W piątek rano sztab akcji podjął decyzję o odcięciu i odizolowaniu rejonu katastrofy.

– Akcja ratownicza będzie prowadzona celem zaizolowania tego rejonu kopalni, żeby nie zagrażał funkcjonowaniu ludzi w innych częściach zakładu. To są bardzo trudne decyzje, musimy jednak myśleć o bezpieczeństwie ratowników. Wysyłanie ich w tak niebezpieczny rejon byłoby ryzykowne i tym samym bardzo nieodpowiedzialne – powiedział w piątek 22 bm. przed godz. 10 prezes JSW.

Powrót po miesiącach
Prezes JSW nie pozostawił wątpliwości, że powrót do odciętego rejonu katastrofy to kwestia miesięcy.

– To jest duży obszar i duży rejon. Próbujemy też przeanalizować możliwość dostępów otworami, żeby tam wpuścić gazy inertne. Natomiast to wszystko będzie można zrobić dopiero po wykonaniu korków izolacyjnych doszczelniających dopływy powietrza do rejonu – wskazał Cudny.

Równie tragiczne wieści w ciągu kolejnych dni spływały z Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, gdzie trafili poparzeni w Pniówku górnicy. Placówka przekazała informacje o śmierci pięciu kolejnych górników, którzy byli w najcięższym stanie. W Centrum wciąż przebywa 19 górników – ofiar wypadku w kopalni Pniówek. Jeden poszkodowany przebywa na Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii, a 17 na innych oddziałach szpitala.

Badaniem przyczyn katastrofy oraz tego, jak przebiegała akcja ratunkowa, zajmą się górniczy eksperci oraz śledczy. W piątek, 22 kwietnia prezes Wyższego Urzędu Górniczego Adam Mirek powołał Komisję do zbadania przyczyn i okoliczności wybuchu metanu oraz wypadku zbiorowego w kopalni Pniówek. Dwa dni wcześniej śledztwo w sprawie katastrofy w kopalni wszczęła Prokuratura Okręgowa w Gliwicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W piątek wzrosną ceny maksymalne wszystkich paliw

W piątek litr benzyny 95 ma kosztować nie więcej niż 6,03 zł, benzyny 98 - 6,62 zł, a oleju napędowego - 6,79 zł - wynika z czwartkowego obwieszczenia Ministra Energii. Oznacza to, że w piątek na stacjach wzrosną ceny maksymalne wszystkich paliw.

Projekt noweli obejmujący pracowników kopalni PG Silesia systemem osłon trafił do uzgodnień

Do uzgodnień międzyresortowych skierowano projekt noweli ustawy, która ma objąć pracowników prywatnych kopalń m.in. PG Silesia, systemem osłon socjalnych - wynika z czwartkowego wpisu na stronie Rządowego Centrum Legislacji. Chodzi o projekt noweli ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego.

Niskie bezrobocie i inflacja oraz rosnące wynagrodzenia skłaniają do zakupów

Niskie bezrobocie i inflacja oraz rosnące wynagrodzenia skłaniają do zakupów - napisał w czwartek minister finansów i gospodarki Andrzej Domański na platformie X. Dodał, że marcowa dynamika sprzedaży detalicznej była najwyższa od 4 lat.

ME: Najpierw aktualizacja programu jądrowego, potem mapa drogowa w sprawie SMR-ów

W pierwszej połowie maja przedstawiona ma zostać aktualizacja Programu polskiej energetyki jądrowej (PPEJ), a potem mapa drogowa dot. rozwoju małych modułowych reaktorów jądrowych (SMR) - wynika z czwartkowej wypowiedzi dyrektora departamentu energii jądrowej w Ministerstwie Energii Pawła Gajdy.