Za wcześnie na optymizm

fot: Jarosław Galusek/ARC

Ruchy indeksów węgla energetycznego na rynku spot są reakcją nie tylko na sytuację na rynkach węglowych, ale też odwzorowują zmiany tendencji na rynkach ropy czy gazu, czy też - ogólnie mówiąc - reagują na różnorakie zjawiska gospodarcze czy polityczne - wyjaśnia dr Urszula Lorenz

fot: Jarosław Galusek/ARC

- Patrząc na poziom indeksu CIF ARA w czerwcu, kiedy to osiągał on często wartości powyżej 50 USD/t, a nawet kilka razy przekraczał 55 USD, można by sądzić, że następuje powolne odbicie cen węgla na rynkach międzynarodowych. Szczególnie, gdy porównać te ceny z niskimi wartościami z lutego (nawet poniżej 42 USD/t). Moim zdaniem jednak nie należy na tej podstawie wyciągać zbyt optymistycznych wniosków - zaznacza dr URSZULA LORENZ z Instytutu Gospodarki Surowcami Mineralnymi i Energią PAN:

Ruchy indeksów węgla energetycznego na rynku spot są reakcją nie tylko na sytuację na rynkach węglowych, ale też odwzorowują zmiany tendencji na rynkach ropy czy gazu, czy też - ogólnie mówiąc - reagują na różnorakie zjawiska gospodarcze czy polityczne. Należy poczekać jeszcze przynajmniej kilka tygodni - a pewnie nawet dłużej - aby przekonać się, czy tendencja spadkowa cen węgla energetycznego, trwająca od kwietnia 2011 r., rzeczywiście się odwróciła.

Aby tak się stało, niezbędnym elementem powinno być wyraźne zmniejszenie podaży węgla na rynkach, bo na znaczący wzrost zapotrzebowania raczej nie ma co liczyć. Tymczasem - wnioskując ze wstępnych danych statystycznych oraz informacji płynących z rynków - spadki po stronie największych importerów (jak Chiny, Japonia czy Unia Europejska) są jak na razie większe niż spadki dostaw ze strony eksporterów. Indie - uważane przez wielu za potencjalnie najbardziej perspektywiczny rynek importu węgla - nie zwiększają (przynajmniej jak dotąd) zakupów zagranicznych.

Również prognozy cenowe nie nastrajają optymistycznie. Bank Światowy prognozuje na rok 2016 średnią cenę na poziomie 50 USD/t (prognoza z kwietnia br.). Prognoza odnosi się do węgla australijskiego w eksporcie, a średnia cena tego węgla na rynku spot za pierwszych pięć miesięcy tego roku wynosi niecałe 51 USD/t. Według Banku Światowego poziom 60 dolarów zostanie osiągnięty dopiero w 2025 r. Międzynarodowy Fundusz Walutowy (prognoza z maja br.) szacuje tę cenę na 58,9 USD/t w 2016 r. i na niewiele wyższym poziomie (ok. 60,3 USD/t) na kilka następnych lat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Coś za coś i katastrofa gotowa

Czasami życie pisze nam takie scenariusze, że za głowę można się tylko złapać. Wyobraźcie sobie, że miałem kiedyś w oddziale jednego takiego Stefana, który bardzo lubił się przymilać, zwłaszcza gdy miał w tym jakiś interes. Jednego tylko nie można było mu odmówić – miał żyłkę do naprawiania dosłownie wszystkiego. 

Jacek Korski: Jest problem z jakością wydobywanego u nas węgla, a ostatnio także z jego ilością

Pamiętam dyskusje na posiedzeniach jakiejś sejmowej komisji czy zespołu o tym, że tego importu należy zakazać w obronie miejsc pracy w polskich kopalniach - pisze nasz felietonista Jacek Korski.

Grzegorz Lot, prezes spółki Tauron: Węgiel zostaje tak długo, jak będzie potrzebny

Grupa Tauron realizuje strategię transformacji regionów, w których dominuje dziś energetyka konwencjonalna. Chodzi o Łaziska Górne, Łagiszę, Sierszę i Jaworzno. Prezes spółki Grzegorz Lot podkreśla, że proces ten opiera się na trzech filarach: niezawodności dostaw energii, niskiej cenie oraz zeroemisyjności.

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.