Za wcześnie na gaz łupkowy w elektroenergetyce

fot: Krystian Krawczyk

Wiceminister Trojanowska podkreśliła, iż ścisła współpraca ze środowiskami naukowymi jest nieodzowna w mierzeniu się z wyzwaniami wdrażania energetyki jądrowej w Polsce. Dotyczy to przede wszystkim upowszechniania wiedzy z tego zakresu.

fot: Krystian Krawczyk

Bez oceny zasobów gazu łupkowego i opłacalności jego wydobycia, deklarowanie go, jako paliwa dla elektroenergetyki jest przedwczesne. Technologie jądrowe są natomiast w energetyce od ponad 50 lat - uważa pełnomocnik rządu ds. energetyki jądrowej Hanna Trojanowska.

- Bez weryfikacji rodzimych zasobów gazu łupkowego i opłacalności jego wydobycia, deklarowanie tego źródła, jako paliwa dla elektroenergetyki jest zdecydowanie przedwczesne. Efektywność wykorzystania gazu łupkowego powinna również, moim zdaniem, podlegać analizie jego przemysłowego wykorzystania - poinformowała Trojanowska.

Jej zdaniem, bezpieczeństwo energetyczne Polski wymaga zapewnienia odbiorcom dostaw odpowiedniej ilości energii elektrycznej po racjonalnych kosztach. Elementem bezpieczeństwa jest także dywersyfikacja zarówno źródeł dostaw surowców energetycznych, jak i technologii wytwarzania energii.

- Według szacunków Ministerstwa Gospodarki rozwój gospodarczy Polski pociągnie za sobą w perspektywie 20 lat wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną do ok. 170 TWh rocznie. Oznacza to, że należy zwiększyć jej produkcję aż o 38 proc. Aby produkować więcej energii i równocześnie wywiązać się z unijnych zobowiązań dotyczących redukcji emisji CO2 Polska potrzebuje wydajnych i czystych jej źródeł. Takie właśnie są budowane dziś, zero emisyjne siłownie jądrowe - podkreśliła.

Przypomniała, że program polskiej energetyki jądrowej przewiduje budowę 6 tys. MW zainstalowanej mocy, tj. 4-6 bloków jądrowych. "Do 2030 r. powstawać w nich będzie ok. 50 TWh energii elektrycznej w ciągu roku. Oznacza to możliwość uniknięcia emisji ok. 47 mln ton CO2 rocznie, w porównaniu do technologii wykorzystujących węgiel.

- Energetyka jądrowa nie jest panaceum na wszelkie nasze problemy energetyczne. Polska potrzebuje nie tylko atomu, ale też odnawialnych źródeł energii, gazu, czystego węgla. Tylko odpowiednio zdywersyfikowany i zbilansowany mix paliwowy zapewni nam bezpieczeństwo energetyczne i stabilność cen energii - zaznaczyła.

W opinii Trojanowskiej, przewagą elektrowni jądrowych nad gazowymi jest poziom emisji CO2. - Elektrownie gazowe emitują zaledwie o 30 proc. mniej CO2 niż dominujące obecnie w Polsce elektrownie opalane węglem. Energetyka jądrowa to technologia zero emisyjna - wskazała.

Ze środowej wypowiedzi prezesa PGE Krzysztofa Kiliana wynika, że projekty wydobycia gazu z łupków i energetyki jądrowej wykluczają się i trudno je realizować jednocześnie. - (...)te dwa programy nie mogę się zakończyć sukcesem. Jeden wyklucza drugi. Nie można mieć jednocześnie ruchu lewostronnego i prawostronnego na ulicy, bo grozi to poważnymi konsekwencjami - ocenił Kilian.

O tę wypowiedź w czwartek podczas briefingu prasowego w Rzeszowie pytany był premier Donald Tusk. "To jest wypowiedź szefa firmy, a nie ministra, czy szefa rządu. Dla polskiego rządu energetyka jądrowa i oczywiście inwestycje w gaz łupkowy to są priorytety. Tutaj nic się nie zmieniło. Będziemy rozmawiali z polskimi firmami, co do których mamy przekonanie, że powinny i w jednym i w drugim przedsięwzięciu uczestniczyć - zaznaczył premier.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Węgiel, gaz i OZE. Gra o równowagę w cieniu europejskiej polityki klimatycznej

Nie będzie rewolucji w unijnej polityce klimatycznej, ale możliwe są korekty, które złagodzą presję kosztową na energetykę. O przyszłości systemu handlu emisjami, roli węgla i gazu w bilansowaniu Krajowego Systemu Elektroenergetycznego oraz ryzyku luki mocowej rozmawiamy z dr. hab. inż. Stanisławem Tokarskim z Głównego Instytutu Górnictwa, który przekonuje, że Polska powinna postawić na dwa filary bezpieczeństwa – równowagę między gazem a węglem – przy jednoczesnym rozwoju OZE i energetyki jądrowej.

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.