Za upadek OKD zapłaci państwo

fot: Kajetan Berezowski

Wszystkie zainteresowane strony muszą osiągnąć porozumienie w kwestii dalszych losów OKD - uważa Jirzi Cienciała

fot: Kajetan Berezowski

Prawda jest taka, że koniec końców to państwo i tak będzie musiało pokryć wszelkie koszty związane ze zwolnieniami, likwidacją zakładów górniczych i skutkami ich funkcjonowania - podkreśla JIRZI CIENCIAŁA, pełnomocnik rządu czeskiego w województwie morawsko-śląskim.


Czy już wiadomo, jaka przyszłość czeka czeską spółkę węglową OKD?
Nadchodzi czas konkretnych decyzji. Poznany je w sierpniu br. Co do dalszych losów OKD, zdania są podzielone zarówno wśród ekonomistów, jak i polityków. Mówi się dużo o upaństwowieniu spółki. To jest najmniej popularne rozwiązanie, ale z punktu widzenia interesów społecznych jak najbardziej uzasadniona.

Niewykluczone, że tak się stanie w przypadku, gdy nie będzie można znaleźć żadnego innego rozsądnego rozwiązania. Program naprawczy byłby moim zdaniem dość ryzykowną próbą wyjścia z impasu, ponieważ przebiegałby pod dyktando syndyka i komisji wierzycieli, którzy restrukturyzując OKD, nie mają przecież obowiązku brania pod uwagę aspektów socjalnych. Prawda jest taka, że koniec końców to państwo i tak będzie musiało pokryć wszelkie koszty związane ze zwolnieniami, likwidacją zakładów górniczych i skutkami ich funkcjonowania. Czyli za wszystko zapłaci czeski podatnik.

Pan Bakala mógłby się do tego dołożyć. Przecież zarobił na kopalniach 70 mld koron?
Dobrze by było, ale raczej się nie dołoży. To jest smutne, że tak się zachował, ale jeszcze bardziej przykry jest dla mnie fakt, że myśmy mu na to pozwolili. Takie prawo zostało uchwalone, tak postanowił nasz parlament, rząd, nasze urzędy. Mamy ustawę o zabezpieczeniu przedsiębiorcy, ale nie zawarto w niej żadnych przepisów wykonawczych. Bakala to wykorzystał. Dziś możemy sobie "pogratulować" i co najwyżej zarzucić panu Bakali brak etyki. Nie ma komu postawić zarzutów.

Wierzy pan, że kopalnie będą dalej fedrować?
Wszystkie zainteresowane strony muszą osiągnąć porozumienie w kwestii dalszych losów OKD. Moim zdaniem wydobycie powinno być kontynuowane w tych rejonach, gdzie ma to uzasadnienie ekonomiczne. Takie rozwiązanie jest możliwe - orzekli eksperci. Tym sposobem utrzymamy jeszcze na pewien czas miejsca pracy w samej spółce i firmach zewnętrznych. W tym procesie udział państwa, w tym również finansowy, będzie niezbędny.

Chcę podkreślić, że zamykanie kopalń z mojego punktu widzenia byłoby teraz błędem. Węgiel jest nadal częścią czeskiego miksu energetycznego, potrzebny jest hutom i jeszcze długo będzie niezbędny naszej gospodarce. To oczywiste, że dzisiaj możemy dostarczyć do Czech tańszy węgiel z Polski, ale nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy identyczna sytuacja będzie miała miejsce za pięć lat. I tu leży problem.

Są już jakieś informacje o zamknięciu kopalni Paskov?
Ta kopalnia, przynosząca największe straty, miała rozpocząć proces likwidacji już w kwietniu, ale nie dotarły do mnie żadne informacje o tym, żeby tak się stało. Nie ruszyła też, wbrew zapowiedziom właścicieli OKD, fala zwolnień grupowych. Z tego co wiem, nie planuje się również w najbliższym czasie zamykania zakładów Lazy i Darkov. Funkcjonowanie tych kopalń zależeć będzie od wspólnych ustaleń pomiędzy rządem w Pradze a kierownictwem OKD, no i oczywiście od cen węgla.

Być może więc zwycięży koncepcja postępującej likwidacji górnictwa?
Chciałbym, aby zwyciężyła. Pożegnanie z górnictwem w Czechach musi być procesem zaplanowany na kolejnych pięć do siedmiu lat. Wówczas z pewnością sobie poradzimy z odejściami, odprawami, emeryturami, reorientacją zawodową i tworzeniem alternatywnych miejsc pracy dla tych górników, którzy ze względu na wiek nie będą mogli przejść na emerytury.

Wyobraża pan sobie ten region bez węgla?
Nie mam wyjścia, muszę. Z roku na rok wydobywamy w Czechach mniej tego surowca. Świat się zmienia, pojawiają się zaawansowane technologie, uczelnie kształcą w nowych kierunkach. Od dłuższego czasu jesteśmy świadkami przemian w regionie. Błędem byłoby twierdzenie, że są to przemiany negatywne.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Ilu pracowników ucierpiało na Śląsku? Nowe statystyki wypadków przy pracy

Urząd Statystyczny w Katowicach podał dane dotyczące poszkodowanych przy pracy w woj. śląskim. 

Cyberzagrożenia dotyczą też górnictwa. Ruszyły prace zespołu

W Wyższym Urzędzie Górniczym w Katowicach ruszyły prace nad wytycznymi z zakresu cyberbezpieczeństwa dla polskiego górnictwa.

Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach ma zostać połączone z Muzeum Górnośląskim w Bytomiu

Sejmik Województwa Śląskiego wyraził wolę podjęcia działań zmierzających do przejęcia przez województwo pełnego prowadzenia Muzeum Powstań Śląskich w Świętochłowicach. Obecnie placówka jest wspólną instytucją kultury Świętochłowic i województwa śląskiego, ale miasto zdecydowało o zakończeniu współprowadzenia. Świętochłowickie muzeum ma zostać połączone z Muzeum Górnośląskim w Bytomiu.

Kopalnia dostanie 50 mln zł na zakup kombajnu "continuous miner"

Prawie 50 mln zł pożyczki i dotacji od NFOŚiGW otrzyma Kopalnia Soli "Kłodawa" na zakup m.in. kombajnu górniczego - poinformowała w poniedziałek spółka.