Kopalnia Sośnica planuje w kolejnych latach fedrować w pokładach grupy rudzkiej

fot: ARC

Górnicy z Sośnicy podczas tegorocznej uroczystości barbórkowej w kopalnianej cechowni

fot: ARC

Górnicy z gliwickiej Sośnicy z zadowoleniem kończą bieżący rok. Wyniki zarówno wydobywcze, jak i ekonomiczne będą na plusie! Pozytywne rezultaty przynoszą też inwestycje w ekologię.

W Sośnicy już ponad jedna trzecia energii potrzebnej do zasilenia maszyn i urządzeń dołowych, a także infrastruktury powierzchniowej kopalni, pochodzi z własnych źródeł. W grudniu 2021 r. w kopalni oddano do użytku dwa kolejne agregaty kogeneracyjne firmy Horus Energia z silnikami gazowymi MTU o mocy 2,028 MWe każdy.

Ich inwestorem jest Zakład Elektrociepłownie Polskiej Grupy Górniczej. Natomiast w lutym br. do ponownej eksploatacji powrócił po remoncie kapitalnym agregat TEDOM Quanto o mocy 2 MW, co pozwoliło jeszcze zwiększyć poziom wykorzystania ujmowanego metanu. Średniorocznie ujmowanych jest z pokładów węgla od 18 do 22 mln m sześc. metanu.

W ub.r. z uwagi na bardzo metanowe pokłady, ujęto powyżej 25 mln m sześc. Inwestycje w ujmowanie i zagospodarowanie metanu okazały się więc ze wszech miar uzasadnione. Gliwicka kopalnia ma już zawartą umowę na zabudowę kolejnego, czwartego agregatu o mocy elektrycznej 2 MW, który zostanie zabudowany w rejonie kotłowni grzewczej pola Zachód.

W ten sposób w kolejnych latach zagospodarowanie ujętego metanu jeszcze wzrośnie, wpływając na dalsze obniżenie kosztów funkcjonowania kopalni. Zakład ma ambicje wykorzystywać metan w coraz większym zakresie, planowana jest do realizacji rozbudowa stacji odmetanowania. W kolejnych latach gliwicka Sośnica będzie schodzić z wydobyciem coraz niżej. Średnio o 10 m w ciągu roku.

To zresztą tendencja panująca w całym polskim górnictwie węgla kamiennego. Ich miąższość sięgać ma od 1,8 m do 2,5 m – zapowiadają geologowie. Większa też może być emisja metanu.

W br. zakupiono ciągniki akumulatorowe typu VOLTER. Charakteryzują się bezemisyjną pracą. Oddają niewielką ilość ciepła, cicho pracują, mniejsze są też wibracje, które im towarzyszą. Zaletą będą z pewnością niższe koszty eksploatacji oraz serwisu. Pozytywną cechą ciągnika jest zwrot energii podczas jazdy po upadzie i w czasie hamowania. Są dostosowane do ładowania w podziemnych wyrobiskach. Nie emitują gazów do środowiska kopalnianego, szczególnie w ślepych wyrobiskach i drążonych przodkach, nie generują też ciepła. Z kolei maszyny spalinowe stanowią realny problem, pracując wydzielają ciepło jako odpad, a tego w podziemnych wyrobiskach jest już wystarczająco dużo.

Kopalnia Sośnica planuje w kolejnych latach fedrować w pokładach grupy rudzkiej. Zalega tam surowiec energetyczny o dobrych parametrach jakościowych. Będzie eksploatowany w warunkach dużego zagrożenia metanowego. Utrudnieniem w projektowaniu dalszej eksploatacji jest węzeł komunikacyjny, który został zbudowany na obszarze górniczym, i przebieg autostrady. Do tych warunków trzeba się teraz dostosować, stawiając filary ochronne. W tym względzie kierownictwo kopalni wspomagają swą wiedzą naukowcy z Politechniki Śląskiej i krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej.

Dobre wyniki uczczono podczas grudniowej Barbórki. Każda taka uroczystość jest okazją do wyróżnienia najlepszych pracowników. Tak też było i tym razem. Przyznano ponad 400 różnego rodzaju nagród, stopni i odznaczeń.

Do rąk najbardziej zasłużonych pracowników trafiło m.in. aż 15 honorowych szpad górniczych. Jedną z nich otrzymał Mateusz Drozdzowski, nadsztygar górniczy ds. robót przygotowawczych. Jest bezpośrednio odpowiedzialny za koordynację prac w oddziale głównej odstawy taśmowej. Przyznano także inne odznaczenia państwowe i resortowe. Medalem „Zasłużony dla Górnictwa RP” udekorowana została długoletnia pracownica kopalni Sośnica, Wanda Stanek z Działu Zatrudnienia i Kadr. W ciągu minionych lat zatrudniała wielu inżynierów, techników i pracowników fizycznych, zaskarbiając sobie sympatię i uznanie załogi. Medal został jej wręczony podczas uroczystości barbórkowych PGG w gmachu Akademii Muzycznej w Katowicach.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.