Za kółkiem w podziemnym wyrobisku. W ruchu są cztery wozy. Największe trzy zabierają 14 osób
Nie ma wątpliwości, że jest to jedno z najbardziej innowacyjnych rozwiązań, jakie w ostatnich latach zawitało do polskiego górnictwa węgla kamiennego. Wprowadzenie do ruchu samojezdnych wozów transportowych usprawniło przemieszczanie się załogi w podziemnych wyrobiskach ZG Janina (PKW). Zasadność i opłacalność ich zastosowania potwierdzają doświadczenia, które zebrano w ciągu minionych dwunastu miesięcy.
fot: Krzysztof Grzybowski/PKW
Samojezdny pojazd z PKW Janina
fot: Krzysztof Grzybowski/PKW
Nie ma wątpliwości, że jest to jedno z najbardziej innowacyjnych rozwiązań, jakie w ostatnich latach zawitało do polskiego górnictwa węgla kamiennego. Wprowadzenie do ruchu samojezdnych wozów transportowych usprawniło przemieszczanie się załogi w podziemnych wyrobiskach ZG Janina (PKW). Zasadność i opłacalność ich zastosowania potwierdzają doświadczenia, które zebrano w ciągu minionych dwunastu miesięcy.
– Kopalnia to jedno wielkie przedsiębiorstwo transportowe – mawiał prof. Witold Budryk i nie ma w jego słowach wiele przesady, zwłaszcza w kontekście logistyki i operacji wewnętrznych. Drogi komunikacyjne największych kopalń liczyć można w setkach kilometrów. Dobrze zorganizowany transport ma zatem niemały wpływ na wydajność pracy załóg. W libiąskiej Janinie policzono, że samojezdne wozy transportowe umożliwiają trzy, a nawet czterokrotne skrócenie czasu potrzebnego na transport załogi do stanowisk pracy.
Przykładowo, dla obecnie eksploatowanej drogi transportu liczącej ok. 2500 m z ok. 35 min. jazdy kolejką podwieszaną zrobiło się zaledwie 8 min. jazdy samojezdnym wozem transportowym. Już sam koszt jego zakupu w porównaniu do kolejki podwieszanej jest około trzykrotnie niższy. Poza tym SWT zużywają mniej paliwa niż kolejki podwieszane, a części zamienne są znacznie tańsze. Ich koszt porównywalny jest z częściami zamiennymi do samochodów terenowych poruszających się po drogach publicznych.
Nieskomplikowana obsługa
Samojezdne Wozy Transportowe charakteryzują się ponadto niską awaryjnością oraz nieskomplikowaną obsługą. Przy zachowaniu właściwego stanu dróg i gabarytów wyrobisk, po których się poruszają, spełniają warunki niezbędne dla ich długotrwałej i bezawaryjnej eksploatacji, ograniczając tym samym postoje spowodowane naprawami.
Oczywiście wprowadzenie nowego rodzaju transportu w ZG Janina nie odbyło się na przysłowiowe pstryknięcie palca.
– Nowe, odpowiednie gabarytowo wyrobiska transportowe na poziomie 800 i szyb Janina VI, otworzyły przed nami nowe możliwości zastosowania tego rodzaju rozwiązania. Wcześniej jednak należało przygotować podłoże, wykonać dodatkową przybierkę, wylewkę betonową czy też rozsypać tłuczeń wszędzie tam, gdzie była taka potrzeba – wyjaśnia inż. Adrian Kiwior.
W ruchu są cztery wozy. Największe trzy zabierają z sobą 14 osób wraz z kierowcą. Mniejszy jest w stanie pomieścić 10 osób. Ich operatorzy przeszli kurs obsługi samojezdnych wozów transportowych i posiadają kategorię „B” prawa jazdy. Pojazdy obsługują transport w partii K, a więc pracowników oddziału wydobywczego G1, oddziału przygotowawczego GRP3 oraz oddziału firmy zewnętrznej SUG. Są oni dowożeni do stacji osobowej, z której dalej kontynuują podróż do miejsc pracy w swoich rejonach, a więc wszędzie tam, gdzie ze względu na gabaryty wyrobisk samojezdne wozy transportowe nie są już w stanie się poruszać.
– W przeszłości pewna część załogi wykonującej roboty poboczne pokonywała drogę pieszo, dziś wszyscy już korzystają z samojezdnych wozów transportowych – dodaje inż. Adrian Kiwior.
Warto podkreślić, że ZG Janina to jedyna polska kopalnia węgla kamiennego, która wprowadziła tego rodzaju innowacje w transporcie. Dotąd bowiem samojezdne wozy transportowe stosowane były z powodzeniem w zakładach górniczych KGHM Polska Miedź, w kopalniach soli, a także w dawnym ZG Bolesław.
Mniej hałasu na dole
Ich zastosowanie w ZG Janina było oczywiście możliwe ze względu na odpowiednie warunki geologiczno-górnicze. I chodzi nie tylko o duże gabaryty wyrobisk, ale też panujące pod ziemią zagrożenia. Libiąska kopalnia jest wolna od zagrożenia metanowego. W rejonie partii K załoga pracuje w warunkach klasy A zagrożenia wybuchem pyłu węglowego, na co wpływ ma m.in. duża wilgotność powietrza.
Co wiadomo po roku eksploatacji samojezdnych wozów transportowych?
Nowoczesne, zaprojektowane i wykonane do warunków panujących na dole zakładu górniczego eksploatującego węgiel kamienny zapewniają wyższe niż kolejki podwieszane i torowe spągowe standardy bezpieczeństwa i komfortu załogi. Górnicy chwalą łatwość wsiadania i wysiadania bez konieczności budowy specjalnych podestów, jak dla kolejek podwieszanych i postrzegają swoje miejsce pracy jako nowoczesne, innowacyjne i bezpieczne. Jest stały kontakt środka transportowego ze spągiem wyrobiska, a zatem odpada możliwość upadku z wysokości. Mniejsza jest też ilość zanieczyszczeń emitowanych przez układ napędowy w porównaniu z kolejkami podwieszanymi, bo też niższe jest zużycie paliwa i panuje zdecydowanie mniej hałasu, generowanego zwykle przez kolejki podwieszane.
PKW stale rozbudowuje sieć dróg transportu dla Samojezdnych Wozów Transportowych w ZG Janina. W najbliższej przyszłości kolejne samojezdne wozy transportowe wozić będą załogi w rejon partii N. Bo też najbliższa przyszłość ZG Janina koncentrować się będzie właśnie na rejonach K i N. Ponadto spółka planuje wprowadzenie tego nowoczesnego, efektywnego i innowacyjnego środka transportowego również ZG Sobieski w Jaworznie. Warto też dodać, że wprowadzenie do ruchu samojezdnych wozów transportowych w ZG Janina zostało docenione przez Górniczą Izbę Przemysłowo Handlową i nagrodzone za innowacyjność.
„Projekt wdrożenia samojezdnych maszyn górniczych do transportu załogi w ZG Janina to przykład nowoczesnego i odpowiedzialnego podejścia do zarządzania kopalnią. Łączy on w sobie troskę o bezpieczeństwo, dbałość o komfort pracy oraz wymierne korzyści ekonomiczne. Dzięki odwadze we wdrażaniu innowacji Południowy Koncern Węglowy udowadnia, że współczesne górnictwo może być nowoczesne, efektywne i przyjazne dla pracowników. To również jasny sygnał, że nawet w tradycyjnych branżach możliwa jest cyfrowa i technologiczna transformacja, której głównym celem jest człowiek” – napisano w uzasadnieniu.