A teraz porcja żartów od niezawodnego Tolo1.
W prywatnej klinice anestezjolog mówi do pacjenta przed operacją: – Dziś usypiamy za darmo... ale budzimy za pieniądze.
Wpada chłopiec do sklepu i mówi: – Ble blebubu woao bleble pepsi. Na co sprzedawca do niego: – Dwie butelki czego!?
Szef do pracownika: – Panie Kowalski w tym tygodniu przychodzi pan już czwarty raz spóźniony! Dlaczego?
– Ponieważ to już czwartek, panie kierowniku.
My też ponownie spotkamy się w czwartek. Przypominam nasze adresy i czekam na wszelkie żarty z wakacji – również fotografie. Trybuna Górnicza „Ecik”, ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice, e-mail: ecik@gornicza.com.pl
Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach
Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.