– Mam żonę-karalucha – mówi kumpel kumplowi. – Jak to? – Obiecała, że schudnie i teraz wymyka się w nocy do kuchni podżerać. A jak wejdę i zapalę światło, to wpada w panikę i usiłuje się schować.
– Sąsiedzie, zadowoleni jesteście z pasieki? – Bardzo. Miodu, co prawda, niewiele, za to pszczoły już dwa razy pożądliły teściową.
Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach
Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.