Od przybytku głowa boli! Czasem...
Wczas rano, po nocnyj szychcie, Rudek spotkoł blank napranego kamrata.
– Manek, pieróna! Tak wczas, a ty żeś już taki uożarty!
– Niy już, ino jeszcze. A to skuli tego, że żech uostoł uojcym...
– Nó tóż ci gratuluja! A żónka jak tam sie mo?
– Aaa... Uóna jeszcze uo niczym niy wiy...
To dowcip z listu Pana Pawła Kachla z Bytomia. Dziękujemy.
Diagnoza
Lekarz radzi pacjentce: – Zalecam pani częste kąpiele, dużo ruchu na świeżym powietrzu i bardzo proszę ubierać się ciepło.
Po powrocie do domu pacjentka relacjonuje mężowi: – Lekarz polecił mi pojechać na tydzień na Bermudy, później w Alpy na narty... Ach! I upierał się jeszcze, żebyś mi kupił futro.
Prawdziwa kobieta...
Nigdy nie ma:
1. Czasu
2. Pieniędzy
3. W co się ubrać
Zawsze ma:
1. Rację
2. Genialne dzieci
3. Męża idiotę
Z niczego potrafi zrobić:
1. Sałatkę
2. Kapelusz
3. Awanturę małżeńską
Jej życie dzieli się na trzy okresy:
1. Psuje nerwy swojemu ojcu
2. Psuje nerwy swojemu mężowi
3. Psuje nerwy swojemu zięciowi
Uwielbia zwierzęta:
1. Norki (w szafie)
2. Jaguara (w garażu)
3. Osła (który na to wszystko zarobi)
Żeby nie było wątpliwości, to informuję, że dwa ostatnie dowcipy nadesłała kobieta. Prawdziwa!