Z taszy listonosza (23)

Rozmowa narzeczonych

– Jasminko, zjedz kawałeczek tortu.

– Dziękuję Waldeczku, nie chcę...

– No ale spróbuj tylko troszeczkę. Jest bardzo smaczny...

– Nie, dziękuję. Ja po 18.00 już nic słodkiego nie jem.

– Jasminko, ale ja Cię tak proszę...

– Nie Waldeczku, nie nalegaj. Przecież wiesz, że ja deserów w ogóle nie jadam.

– No dobrze! Wiem! Ale żryj ten tort, do jasnej cholery! Pierścionek w nim, k...a, jest! Żenić się z Tobą chcę!!!


Rozwód


Rozmawia dwóch kolegów przy popołudniowym kuflu piwa:

– Wiesz co, rozwodzę się – powiedział jeden z nich.

– Dlaczego? Co się stało?! – wykrzyknął drugi w ogromnym zdumieniu – Wyglądaliście na bardzo szczęśliwą parę!

– No cóż – odpowiedział pierwszy – odkąd się pobraliśmy, żona ciągle próbowała coś we mnie zmienić. Oduczyła mnie picia, palenia, powrotów w środku nocy. Nauczyła mnie, jak się elegancko ubierać, odpowiednio zachowywać przy stole, dobierać potrawy i napoje, przybliżyła mi dobrą sztukę, wyrobiła we mnie gust muzyczny i estetyczny, zacząłem rozumieć współczesną poezję, wiem, które kosmetyki i ćwiczenia fizyczne są dla mnie najwłaściwsze, zwiedzam muzea, znam dobre hotele, sprawnie poruszam się w świecie finansów...

– I co? I dlatego, że tak Cię zmieniła, czujesz się zgorzkniały, masz jej to za złe???

– Nie, nie jestem zgorzkniały. Nie mam jej też tego za złe. Wręcz przeciwnie jestem jej za to dozgonnie wdzięczny.

– To dlaczego, do nagłej cholery, się rozwodzisz?!

– Bo teraz jestem za dobry, jak na nią...


Haczyk

Wielki, ogromny, wielopiętrowy supermarket, w którym kupicie wszystko. Szef przyjmuje do pracy nowego sprzedawcę, dając mu jeden dzień okresu próbnego, żeby go przetestować. Po zamknięciu wzywa szef nowego sprzedawcę do biura:

– No to ile dziś zrobił pan transakcji? – pyta sprzedawcę.

– Jedną, szefie.

– Co? Jedną?! Nasi sprzedawcy mają średnio sześćdziesiąt transakcji w ciągu dnia! Co pan robił przez cały dzień? A właściwie to ile pan utargował?

– Trzysta osiemdziesiąt tysięcy dolarów.

Szefa zatkało.

– Trzy... sta osiem... dziesiąt tysięcy? Na Boga, co pan sprzedał?!

– No, na początku sprzedałem mały haczyk na ryby.

– Haczyk na ryby? Za trzysta osiemdziesiąt tysięcy?

– Potem przekonałem klienta, żeby wziął jeszcze średni i duży haczyk. Następnie przekonałem go, że powinien wziąć jeszcze żyłkę. Sprzedałem mu trzy rodzaje: cienką, średnią i grubą. Wdaliśmy się w rozmowę. Spytałem, gdzie będzie łowić. Powiedział, że na Missouri, dwadzieścia mil na północ. W związku z tym sprzedałem mu jeszcze porządną wiatrówkę, nieprzemakalne spodnie i rybackie gumowce, ponieważ tam mocno wieje. Przekonałem go, że na brzegu ryby nie biorą, no i tak poszliśmy wybrać łódź motorową. Spytałem go, jakie ma auto i wydusiłem z niego, że dość małe, aby odwieźć łódź, w związku z tym, sprzedałem mu przyczepę...

– I wszystko to sprzedał pan człowiekowi, który przyszedł sobie kupić jeden, jedyny haczyk na ryby?!

– Nieee. On przyszedł kupić podpaski dla swojej żony. Zaproponowałem mu, że skoro w weekend nici z seksu to może pojechałby przynajmniej na ryby...

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Małysz i historia skoków pod jednym dachem. Nowa atrakcja turystyczna Wisły

Historia skoków narciarskich, trofea Adama Małysza i jego rajdowy samochód, życiorysy innych znanych narciarzy z Beskidów, sprzęt sportowy oraz interaktywne i multimedialne wystawy pod jednym dachem – we wtorek, 14 lipca 2026 r., w Wiśle otwarte zostanie Beskidzkie Centrum Narciarstwa im. Adama Małysza.

Od kopalni Max do Parku Tradycji

Historia kopalni Michał w Michałkowicach, dziś dzielnicy Siemianowic Śląskich, to opowieść o narodzinach przemysłowego miasta, dramatycznych wojennych losach i powojennej transformacji przestrzeni poprzemysłowej w miejsce pamięci i kultury.

Górnicy jeździli tam elektryczną kolejką już ponad 50 lat temu. Niezwykła historia kopalni Jan

Już dwukrotnie wspominałem o doświadczalnej, zautomatyzowanej kopalni Jan, która powstała w 1968 r. na części kopalni Wieczorek. W odróżnieniu od otwieranej dekadę temu kopalni Bzie-Dębina miała ona dwa szyby i wypełniała definicję kopalni. Stanowiła w istocie koncentrację osiągnięć naukowo-technicznych polskiego górnictwa węgla kamiennego z całym intensywnie rozwijanym zapleczem. 

Piknik na Szkale z historią w tle

Radzionków nie zapomina o swej przeszłości, o znanych ludziach i górnictwie, które przyczyniło się do jego rozwoju.