Jorguś budzi się w środku nocy i widzi włamywacza grzebiącego po szufladach.
– Czego panoczku tu szukajóm – pyta Jorguś z całkowitym spokojem.
– Jak „czego”? – odparł zaskoczony włamywacz, nie tracąc jednak rezonu. – To jasne: pieniędzy!
– Jo wos rozumia. To jakby sie tak praje zdarziło, że co znojidziecie, to łostowcie mi tyż trocha na piwo...
To było „po bandzie”. W takim razie coś na rozluźnienie.
– Wszyscy mężczyźni to świnie – filozoficznie stwierdza doświadczona kobieta w rozmowie z koleżanką – żadnej kobiecie nie przepuszczą!
– Opowiadasz! Mój mąż nie jest taki – ripostuje koleżanka. – Może leżeć obok nagiej kobiety i jej nawet nie dotknie!
– Eee! To ty opowiadasz bajki!
– Skądże. Wiem z własnego doświadczenia...
W biurze organizacji Młodych Prawdziwych Patriotów Jedynie Dobrego Narodu pojawia się nowy kandydat.
– Co trzeba zrobić, żeby wstąpić do organizacji?
– Musisz skatować Roma, Żyda, Niemca, Ruskiego, Araba, Murzyna i kota.
– No dobra, ale czemu kota?
– Dobra, jesteś przyjęty!