Z taszy listonosza (10)

Głos z megafonu na stacji kolejowej gdzieś... daleko.

– Uwaga, uwaga! Achtung, achtung! Wnimańje, wnimańje! Pociąg z Białegostoku nieco opóźni się z przyczyn technicznych. Proszę odejść od torów i nie rozbijać namiotów!

– Czym najlepiej popijać potrawy kuchni francuskiej?
– Winem.
– A niemieckiej?
– Piwem.
– A rosyjskiej?
– Potraw kuchni rosyjskiej się nie popija, tylko zagryza.

Pewien sędziwy i niezwykle bogaty Lord miał problemy ze słuchem. W końcu trafił na lekarza, który bardzo mu pomógł. Po jakimś czasie od wyleczenia dostojny pacjent zgłosił się do lekarza na badania kontrolne. Lekarz, po wygłoszeniu zwykłych w takich razach uprzejmości, raczej stwierdza, niż pyta:
– Pańska rodzina musi być bardzo uszczęśliwiona, że znowu pan słyszy znakomicie.
– Och, szanowny panie doktorze, niczego im nie powiedziałem. Po prostu siedzę i słucham rozmów. Już trzy razy zmieniałem testament...

Na Dzień Nauczyciela...

Kiej synek Ecików piyrszy roz szeł do szkoły, uojciec mu przikozoł:
– Na poczóntku rób ze siebie stomilijóńskiygo mamlsa i przejyntego gupka. Dziepiyro za jakiś czas pomaluśku pokazuj co poradzisz. Uobejrzisz jak sie bydóm radować, że robisz postympy...

W przedwojynnyj szkole była inspekcyjo ze inszpektoratu uoświaty.
Kurator był dobrotliwy, niy bardzo rozgarniynty i mioł leko wada wymowy. Po powitaniu, zaczón przepytować dzieci:
– Ktio tio był Mićkiewić? Mozie ti chłopciku powieś…
– To był wieszcz.
– Baldzio dobzie, baldzio dobzie. Ti dziewcinko – Śłowaćki?
– To też był wieszcz.
– Baldzio dobzie, baldzio dobzie. Ti chłopciku – Piłsudski?
– To był wódz.
– Baldzio dobzie, baldzio dobzie. A ti dziewcinko – Mościćki?
– Móm, ale jeszcze malutkie...


Po piyrszych poru dniach we szkole, Alojzik po połedniu z uogrómnym bekiym godo:
– Jo już do szkoły wiyncyj niy póda… Jo tam niy chca chodzić… Mie sie tam niy podobo… Niy póda do szkoły...
– Ale pojakiymu, Alojziczku – pytajóm sie stropiyni uojcowie – aże pojakiymu?
– Bo rechtór ino godo i godo!
– Ale co godo?
– Nó przeca niy godo co godo!

Nauczycielom i uczniom Ecik życzy samych sukcesów, ale drodzy pedagodzy, proszę Was; gdy mówicie do Waszych wychowanków, to mówcie, co mówicie. Dajcie im szansę nauczenia się czegoś, choć wiem, że są to czasami stomilijóńskie mamlasy i gupki przejynte...
Jak zawsze przypominam adresy: e-mail – ecik@gornicza.com.pl i pocztowy – Trybuna Górnicza „Ecik” ul. Kościuszki 30, 40-048 Katowice
Pyrsk!!!

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Emigranci za chlebem. Niezwykłe losy polskich górników we francuskich kopalniach

Trudno dzisiaj oszacować, ilu Ślązaków i Zagłębiaków wyjechało przed drugą wojną światową do pracy we Francji. Ich ciekawe historie warte są zachowania.

Letnie święto na Nikiszu. Odpust u Babci Anny

Tegoroczny Jarmark u Babci Anny odbędzie się w niedzielę, 26 lipca. Jak zwykle będzie towarzyszył odpustowi w parafii św. Anny w katowickim Nikiszowcu.

W głębi ziemi i serc – wspomnienie św. Kingi. Górnicy solni uczcili swoją patronkę

24 lipca, w dniu liturgicznego wspomnienia św. Kingi – patronki górników solnych – w niezwykłej scenerii Kaplicy św. Kingi, położonej 101 metrów pod ziemią, odprawiona została uroczysta Msza Święta. Jak co roku podziemna świątynia zgromadziła tych, którzy od pokoleń powierzają swojej Patronce trud codziennej pracy, bezpieczeństwo kopalni oraz pomyślność całej wielickiej społeczności.

Carbotech w Łaźni Moszczenica. Elektroniczne brzmienia w industrialnej przestrzeni

Jastrzębie-Zdrój zyska nowe wydarzenie na kulturalnej mapie miasta. W sobotę, 1 sierpnia 2026 r., w Łaźni Moszczenica odbędzie się pierwsza edycja Carbotech — imprezy łączącej surową, pokopalnianą przestrzeń z muzyką elektroniczną.