Z sercem: jedzie pociąg z Orkiestrą

fot: ARC

W tym roku wojewódzki finał Orkiestry w Parku Wojewódzkim

fot: ARC

W województwie śląskim kwestę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy rozpoczęto... na basenie, w Chorzowie. Jak zwykle organizatorzy Orkiestry prześcigają się w pomysłach zmierzających do uatrakcyjnienia kolejnego finału. Tym razem postanowiono 24 godziny pokonać 25-metrowy basen... 6759 razy.

Dlaczego tyle? A dlatego, że tyle dni minęło od I Finału, czyli debiutu Orkiestry. Przypomnijmy: po raz pierwszy ogólnopolską zbiórkę pod szyldem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy przeprowadzono 3 stycznia 1993 r.

Dodajmy, że Chorzów, a konkretnie Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku jest miejscem wojewódzkiego finału. Na rozstawionej tu scenie grają rozmaite zespoły a po Parku krążą ochotnicy z puszkami.

Wolontariusze, tradycyjnie, kwestują w całym województwie . W wielu miastach zorganizowano okolicznościowe koncerty i wydarzenia, z których dochód ma zasilić konto Fundacji. I tak, by podać przykład, po województwie jeździ specjalna wąskotorówka. Trasę wiodącą przez kilkanaście miast, w tym Gliwice, Katowice, Rybnik, Racibórz, uruchomiły Koleje Śląskie przy współpracy ze Stowarzyszeniem Górnośląskich Kolei Wąskotorowych i PKP Energetyką. Biletów nie ma, za przejazd płaci się groszem wrzucanym do orkiestrowych puszek.

Do 13.00 w całej Polsce zebrano ok. 4,6 mln zł.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.