Z rozpoczęciem wieczerzy wigilijnej zawsze czekano do zmroku

1608805347 stajenka skansen ii kaj

Szopka, stajenka lub jak kto woli betlejka, każdego roku przyciągała do chorzowskiego skansenu tłumy miłośników ludowej tradycji

Kto wie, że najstarsze potrawy wigilijne przyrządzane były z suszonych owoców, tak jak słynna śląska moczka? Makówki są również dawnym przysmakiem wigilijnym. Jakieś dwieście lat temu w wigilijnym jadłospisie pojawiły się ziemniaki.

Z rozpoczęciem wieczerzy wigilijnej zawsze czekano do zmroku. Raczej nie wyglądano pierwszej gwiazdki, chyba że tego dnia było bezchmurne niebo. Nie zawsze też świąteczne drzewko stało na podłodze. Był zwyczaj, że wieszano je obrócone w dół na suficie izby.

- Dawniej kolacja wigilijna miała raczej postny charakter. Ziemniaki, śledzie w occie, bywało, że opiekane. Z czasem pojawiły się makówki i moczka. W jednych domach podawano ją jako zupę wigilijną, w innych na deser. Do dzisiejszego dnia przetrwał kompot z suszu. Pito go obficie zwłaszcza w święta, doskonale łagodził bowiem dolegliwości żołądkowe po przejedzeniu - opowiada Bożena Donnerstag, etnolożka.

- Barszcz, który stał się popularny w wielu domach, został przywieziony ze wschodu. Znam jednak domy, w których istotnym elementem wigilijnego menu jest zupa grzybowa, rybna bądź migdałowa, a nawet postny żur. Gdyby w Wigilię odwiedzić mieszkańców bloku gdzieś w Zabrzu czy Chorzowie to okazałoby się, że każdy gotuje coś innego – zapewnia Donnerstag.

- Co ciekawe, do dziś znany jest zwyczaj podawania do wigilijnej kolacji 12 dań. Dwanaście, ponieważ było 12 apostołów. Inne zwyczaje mówią o 7 lub 9 potrawach.

- Usiłujemy te tradycje kontynuować postępując jednak dość przewrotnie. Liczymy bowiem osobno barszcz, uszka, ziemniaki, kapustę, rybę, a nawet opłatek. Dziś potraw jest tyle, ile gospodarze zdołają przygotować – tłumaczy etnolożka.

W Zagłębiu z kolei zajadano garus, słodką zupę z suszonych śliwek, podawaną z kluseczkami, albo łazankami. W całym regionie szybo przyjął się zwyczaj wkładania sianka pod obrus na stole wigilijnym.

Ongiś najbardziej oczekiwaną potrawą wigilijną były makówki, czyli bułki moczone w słodkim mleku wymieszane z miodem i tartym makiem, z czasem wzbogacane innymi dodatkami: orzechami, rodzynkami, migdałami. Ciasta zamykały wieczerzę wigilijną. Wieczerza przebiegała zawsze w uroczystym i poważnym nastroju, w wielu rodzinach obowiązywało milczenie i skupienie "żeby rodzina szanowała się i nie kłóciła cały rok". 

Strojenie choinki na Boże Narodzenie nie zawsze było tak rozpowszechnione na Śląsku, jak obecnie. Tu drzewko znano w dwóch postaciach: całe, lub jego wierzchołek, zwisał z sufitu szczytem do dołu, co wiązało się z prastarą, pogańską tradycją ludową i kultem zielonego drzewa - symbolu życiodajnej siły, zdrowia, szczęścia i urodzaju. Z czasem drzewko stawiano na podłodze lub stole. Ten zwyczaj przywędrował na Śląsk z Niemiec.

Warto też wiedzieć, że na Śląsku mały Jezusek złożony jest nie w stajence, ani w szopce lecz w betlejce. Dawniej betlejka gościła niemal w każdym domu, a już na pewno w górniczej rodzinie. Biedniejsi zdawali się na własne siły i sklecali ją z drewna i słomy, bogatsi zaś zamawiali u stolarzy. Przypominała  wyglądem pasterski szałas, bądź skalną grotę. Daszek zrobiony był ze słomy. Nad nim umieszczano gwiazdę zatkniętą na druciku przyczepionym do daszka - drogowskaz dla Trzech Króli. Najczęściej Świętej Rodzinie towarzyszyły zwierzęta domowe, baranki i wół. Z upływem lat do tej trzódki dołączył wielbłąd.

Obecnie odchodzi się już od tego rodzaju obrazowania narodzin Jezusa. Ze śląskich betlejek znikają egzotyczne zwierzęta. Małemu Jezusowi cześć oddają jedynie pasterze i baranek. Przybywają za to nowe postacie w mundurach górników. 6 stycznia rankiem dostawia się figurki Trzech Króli.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

Trójkąt Transformacji. Co po fedrowaniu? Cyfrowy i bezpieczny Śląsk

W Katowicach wiele razy mówiono, że transformacja Śląska powinna być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna. Prof. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, dopisał do tej listy słowo: bezpieczna. Jego wystąpienie pokazało wizję Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska - regionu, który dzięki danym, mapom, modelom, monitoringowi i cyberodporności będzie potrafił nie tylko przechodzić transformację, ale także ją rozumieć, monitorować i zabezpieczać.

Na koniec maja br. zasoby złota wzrosły do 613,9 ton

W rezerwach Narodowego Banku Polskiego na koniec maja było niemal 613,9 ton złota - poinformował w piątek bank centralny. To wzrost o ponad 18 ton wobec poprzedniego miesiąca.