Z ratownikami górniczymi na stoku

fot: ARC

Nawet na stoku można liczyć na pomoc ratowników górniczych

fot: ARC

Jest 15 lutego 2014 r. Na stoku Złoty Groń w Istebnej nagle zasłabł narciarz w średnim wieku. Spieszy mu na pomoc zastęp ratowniczy. Reanimacja trwa niecałe pięć minut. Kierownik ekipy wezwał już śmigłowiec ratunkowy. W pewnym momencie poszkodowany odzyskuje przytomność. Serdecznie dziękuje za udzieloną pomoc.

- Wiedziałem, że na goprowców zawsze można liczyć - przyznaje.

Okazuje się jednak, że interweniujący na stoku ratownicy wcale nie są goprowcami, a... ratownikami górniczymi.

Reanimowany mężczyzna sądzi, że to żart, zaklina się, że z górnictwem nie ma nic wspólnego. Lecz napisy na ratowniczych kombinezonach mówią same za siebie.

Tym razem były to tylko ćwiczenia, ale prawda jest taka, że wcale nie trzeba być górnikiem, żeby spotkać się sam na sam z ludźmi przeszkolonymi do niesienia pomocy w podziemnych wyrobiskach. Ostatnia ich obecność w górach była efektem umowy zawartej pomiędzy Centralną Stacja Ratownictwa Górniczego i Górskim Ochotniczym Pogotowiem Ratunkowym.

15 lutego br. ratownicy górniczy zaprezentowali się na stoku Złoty Groń w Istebnej w ramach Tauron Bachleda Ski, nazajutrz demonstrowali swoje umiejętności w Białce Tatrzańskiej, podczas akcji Bezpieczna Zima.

- W góry wysłaliśmy tych, którzy potrafią doskonale jeździć na nartach. To oni instruowali, jak należy udzielać pierwszej pomocy, na czym polega reanimacja krążeniowo-oddechowa, i tłumaczyli, w jaki sposób udziela się pomocy przy podejrzeniu złamania kończyn lub urazu kręgosłupa - informuje Wiesław Kmiecik, kierownik stacji ratownictwa górniczego w ZG Sobieski (PKW).

A na stoku, jak to na stoku. Ludzie z całej Polski. Niektórzy nawet pojęcia nie mieli, że istnieje taka służba, jak Górnicze Pogotowie Ratunkowe. Z zaciekawieniem oglądali nożyce i rozpieraki, ogromne zainteresowanie wzbudzał siłownik hydrauliczny do podnoszenia stutonowych ciężarów.

- Reprezentujemy dział ratownictwa zajmujący się udzielaniem pomocy górnikom w kopalniach w sytuacjach zagrażających bezpieczeństwu pracy, zdrowiu i życiu ludzi, przywracaniem bezpiecznych warunków pracy po zaistnieniu zdarzeń temu zagrażających. Zajmujący się również działalnością prewencyjną i szkoleniową w kopalniach. Ratownicy górniczy biorą także udział w akcjach ratunkowych na powierzchni w czasie klęsk żywiołowych - wyjaśniał w tym czasie Wiesław Kmiecik.

Na wieść, że ratownicy górniczy Południowego Koncernu Węglowego są mistrzami świata w udzielaniu pomocy poszkodowanym oraz wicemistrzami świata w symulowanej akcji ratowniczej, rozległy się gromkie brawa.

- Zawody, w których uczestniczymy, bardzo często odbywają się w trudnych warunkach, gdzie wysokość wyrobisk - podobnie jak jaskiń, szczelin - wynosi nie więcej niż 1,2 m - tłumaczył dalej szef ratowników z ZG Sobieski.

W sumie na górskich stokach w Istebnej i Białce Tatrzańskiej zaprezentowali swoje umiejętności członkowie zastępów ratowniczych z kopalń Janina i Sobieski (PKW). W jakich sytuacjach można będzie na nich liczyć?

- Zasypanie pomieszczeń przez lawinę, uwięzienie ludzi pod głazami, w skalnych szczelinach, nawet sprowadzanie osób z wysokości. W razie potrzeby jesteśmy zawsze w pełnej gotowości - zapewniali.

Sponsorem obu przedsięwzięć promujących bezpieczny i aktywny wypoczynek w zimie była spółka Tauron Polska Energia.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Muzyka rodem z Bobrka

Z rur, prętów i rukcugów stworzył instrumenty i skomponował już pierwsze utwory. Oto Klaudiusz Jania, doktor nauk muzycznych, kompozytor, pianista, organista, aranżer i trębacz. 

Zmiany w sektorze górniczym dotkną też miasta. Jastrzębie-Zdój szykuje strategię

Jastrzębie-Zdrój stawia na rozwój, jakość życia i nowoczesność. Przyjęta przez Radę Miasta strategia rozwoju do 2035 roku jest jednym z najważniejszych dokumentów wyznaczających przyszłość miasta.

Dziewiętnaście skrawów kombajnem, czyli brawa dla naszej Bogdanki!

Byłem w Krynicy-Zdroju na konferencji Techniki Urabiania 2026. W tej cyklicznej konferencji biorę udział od wielu lat, bo uważam ją za bardzo ciekawą i na dobrym poziomie - pisze w swoim felietonie Jacek Korski. Co zwróciło szczególnie jego uwagę?

Pokazują, jak trzeba dbać o górniczą tożsamość

W Muzeum Saturn w Czeladzi odbyło się czwarte spotkanie w ramach cyklu „Górnicza tożsamość Zagłębia”. Tym razem uczestnicy przyglądali się wystawie muzealnej nie tylko jako przestrzeni prezentowania zabytków, ale przede wszystkim jako narzędziu budowania opowieści i prowadzenia działań edukacyjnych.