Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 574.90 USD (-1.51%)

Srebro

69.66 USD (-3.98%)

Ropa naftowa

112.19 USD (+4.68%)

Gaz ziemny

3.10 USD (-0.80%)

Miedź

5.37 USD (-2.72%)

Węgiel kamienny

135.00 USD (-1.46%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

34.15 PLN (-3.26%)

KGHM Polska Miedź S.A.

257.20 PLN (-2.02%)

ORLEN S.A.

133.80 PLN (+0.45%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.59 PLN (-8.63%)

TAURON Polska Energia S.A.

8.92 PLN (-8.53%)

Enea S.A.

21.62 PLN (-7.13%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

28.35 PLN (+3.28%)

Złoto

4 574.90 USD (-1.51%)

Srebro

69.66 USD (-3.98%)

Ropa naftowa

112.19 USD (+4.68%)

Gaz ziemny

3.10 USD (-0.80%)

Miedź

5.37 USD (-2.72%)

Węgiel kamienny

135.00 USD (-1.46%)

Z psim zaprzęgiem przez Pireneje

Burzynski ARC

fot: ARC

Grzegorz Burzyński ze swoją psią „ferajną” wzbudza ciekawość spacerowiczów na leśnych alejkach.

fot: ARC

Grzegorz Burzyński, na co dzień pracownik w grupie Famur, znalazł swoje spełnienie w dosyć niecodziennej pasji. W technikum kupił psa husky i tak rozpoczął swoją przygodę z wyścigami psich zaprzęgów. Na jego konto trafił już tytuł mistrza Europy, a to dopiero początek tej przygody na lata.

 

Sobotni poranek, słońce powoli rozświetla niebo, temperatura przekracza 20 stopni. W rejonie lasów Ligoty i Panewnik pojawia się młody człowiek na rowerze. Jednak to nie on, a gromada 15 psów rasy alaskan husky przyciąga uwagę. Biegną tuż przy rowerze, w zwartej grupie.


- Dyscyplina musi być. Są dobrze wyszkolone. Wyglądam z nimi trochę inaczej niż pozostali rowerzyści. Reakcje są więc różne: od zdziwienia do zachwytu. Są i tacy, którzy z oburzeniem stwierdzają: jak można po lesie biegać z taką gromadą psów? A przecież one są doskonale zdyscyplinowane - mówi w rozmowie z Trybuną Górniczą właściciel całej gromadki.


Grzegorz podnosi lewą rękę, psy przechodzą na prawą stronę, trzymają się za rowerem, robiąc przejście na leśnej ścieżce, bo zbliża się rodzina z dziećmi. - Będą się bawić tylko wtedy, jak dostaną pozwolenie. Jest jedna zasada: trenujemy, ale nie przeszkadzamy innym spacerowiczom - dodaje.


Chciał mieć psa


Będąc w technikum, kupił sobie psa. – A że to był syberian husky, który lubi się wybiegać, zacząłem szukać w okolicy ludzi, posiadających takie psy. No i udało się stworzyć zbierany zaprzęg, z którym zacząłem trenować, a po trzech latach startować w zawodach Pucharu Polski. Wówczas okazało się, że jest nadspodziewanie dobrze, a mistrzostwo i wicemistrzostwo kraju na średnim dystansie zadziwiło niejednego – wspomina Burzyński.


Ale to było apogeum możliwości tego zaprzęgu. Dlatego postanowił stworzyć własną psią drużynę.


Pół roku pisania


Szansę na rozwinięcie się dał mu niemiecki musher Karl Habermann, legenda tej dyscypliny.

 

- Przez pół roku wytrwale do niego pisałem, przekonując, że nie chcę kupić psów w celach handlowych. Miałem marzenia i jasno określone cele, dlatego nie odpuszczałem. Przekonywałem, aż się udało. Karl zdecydował się sprzedać mi sukę wraz z kryciem - wspomina miłośnik husky.


Jak wynika z informacji, które przytacza Burzyński, Habermann od 30 lat związany jest z wyścigami. Uczestniczył nawet w wyprawie na biegun. Posiada setkę psów, ma psi pensjonat, a z zawodu jest drwalem. Z tej setki tylko 14 startuje w zawodach.

 

– To serdeczny człowiek. Mogłem się u niego szkolić, a widząc moje zaangażowanie, Karl sprezentował mi wózek treningowy i pomógł w kupnie samochodu dostawczego, dostosowanego do przewozu psów – wyjaśnia pracownik Famuru.


Zaszokował wszystkich


W 2010 roku pojawił się jak przysłowiowy królik z kapelusza. Nikomu nieznany, absolutnie niepostrzegany jako faworyt, wygrywa wyścig Border Rush z miażdżącą przewagą. A to 8 dni ścigania i 400 km w czeskich i polskich Karkonoszach! W zeszłym roku jako pierwszy Polak wygrał mistrzostwa Europy na średnim dystansie.


W sezonie 2011 największym wyzwaniem dla Grzegorza był wyścig Pirena Advance (www. pirena. com), rozgrywany w Pirenejach na terenie trzech państw: Andory, Francji i Hiszpanii. Trasa składa się zazwyczaj z 15 etapów, rozgrywanych w znanych stacjach narciarskich, na trudnych górskich odcinkach, a żeby było trudniej – także w nocy. Łączna długość wszystkich etapów wynosi około 400 km, trasa wznosi się miejscami na wysokość 2500 m n.p.m.


- To bardzo trudna pod względem technicznym i aklimatyzacyjnym trasa. Startowało 40 najlepszych, wyselekcjonowanych załóg z całej Europy. Uzyskałem 9. miejsce, co było dużym osiągnięciem, przy założeniu, że przy pierwszym starcie wystarczy, jak tylko ukończę wyścig - mówi.


Burzyński już myśli o kolejnym starcie w tej imprezie i narzeka na wydatki: - Utrzymanie psów, treningi, wyjazdy na zawody, wszystko kosztuje. Dlatego szukam sponsora.


Od kopalni do Famuru


Grzegorz Burzyński jest absolwentem Politechniki Śląskiej, wydziału AEI na kierunku elektronika ogólna. Pracował w kopalni Wujek, a obecnie jego zawodowe losy związane są z grupą Famur. Na początku było to Polskie Centrum Techniki Górniczej, jednostka badawczo-rozwojowa grupy. W PCTG przez kilka lat zajmował się wdrażaniem prototypów w podziemiach kopalń. We wrześniu ubiegłego roku przeszedł do Famuru SA jako inżynier utrzymania ruchu. Tu postawiono przed nim poważne wyzwanie: odbiór, montaż i uruchomienie jednego z najnowocześniejszych parków maszynowych.


– W firmie część ludzi wie, że uczestniczę w wyścigach psich zaprzęgów. Po zeszłorocznym zwycięstwie w mistrzostwach Europy odbiło się to szerokim echem wśród współpracowników – mówi Burzyński.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Godnie uczczą zamordowanych górników. Centrum Dziewięciu z Wujka zmienia się nie do poznania

Jeszcze w tym roku Śląskie Centrum Wolności i Solidarności im. Dziewięciu Górników z Wujka (ŚCWiS) zamierza rozpocząć drugi etap adaptacji przestrzeni kopalni Wujek, kopalnianej łaźni łańcuszkowej, pod kątem m.in. widowiska multimedialnego.

JSW wycofuje się z finansowania klubów sportowych

Jastrzębska Spółka Węglowa wstrzymała finansowanie klubów sportowych na sezon 2026/2027. Powodem jest trudna sytuacja finansowa spółki.

Kryptonim Kopalnia, czyli ratowanie życia w pod ziemią

Już 31 marca Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach po raz kolejny stanie się przestrzenią do ćwiczeń i to nie byle jakich. Pod okiem profesjonalistó w scenerii podziemi z listy UNESCO ratownicy medyczni oraz służby ratownicze wezmą udział w zawodach z udzielania pierwszej pomocy pn. „Kryptonim Kopalnia”.

Śladami rodu Borsigów

Na terenie obecnego Zabrza potęgę przemysłową budowało niegdyś kilka rodów fabrykanckich. Jednym z nich byli Borsigowie, ród niemieckich przemysłowców, który odegrał kluczową rolę w industrializacji Śląska. Założycielem potęgi był August Borsig, twórca fabryk lokomotyw i zakładów przemysłowych (m.in. w Zabrzu/Biskupicach). Rodzina ta znacząco wpłynęła na krajobraz przemysłowy regionu, budując kopalnie i huty, a także inwestując w infrastrukturę społeczną. Pozostawili po sobie niemało pamiątek, w tym kopalnię Ludwik, osiedle patronackie Borsigwerk czy biskupicki zameczek. Historię rodu przypomniały Wrazidloki, zabierając nas w podróż po Biskupicach, a przy okazji po terenie dawnej kopalni.