Z powodu upałów w niektórych krajach PKB może spaść o blisko 1 pkt proc.

fot: Pixabay.com

Upał nieco zelżał

fot: Pixabay.com

Chiny, Hiszpania, Włochy i Grecja mogą odnotować spadek PKB o prawie jeden punkt procentowy z powodu panującej tam fali upałów - szacują eksperci Allianz Trade. Dodali, że ekstremalne temperatury m.in zmniejszają wydajność pracy.

Autorzy opublikowanego w czwartek raportu oszacowali, że z powodu obecnej fali upałów Stany Zjednoczone i Rumunia mogą doświadczyć natomiast spadku o około 0,6 punktu procentowego, Francja może stracić jedną trzecią punktu; wpływ na Niemcy - ich zdaniem - może być minimalny, rzędu 0,1 pkt proc.

Ich zdaniem fala upałów przekłada się na zmniejszenie wzrostu PKB w Europie o -0,5 punktu procentowego w 2025 r. i około -0,6 punktu procentowego na całym świecie.

Eksperci zwrócili uwagę, że zmiany klimatu zwiększają częstotliwość i intensywność ekstremalnych upałów, sprawiając, że fale wysokich temperatur, susze i pożary stają się “nową normalnością“, z daleko idącymi konsekwencjami gospodarczymi. Takie zdarzenia - ich zdaniem - mają znaczące bezpośrednie negatywne skutki, nie tylko dla ludzi i dzikiej przyrody, ale także dla gospodarki, wywołując wysokie straty materialne w krajach rozwiniętych i stany “przedzawałowe“ w krajach rozwijających się.

“Straty makroekonomiczne netto (tj. pośrednie) są ogólnie ujemne, ale prawdopodobnie nie będą zbytnio dojmujące w przypadku dużych, rozwiniętych gospodarek, ponieważ są one w stanie dobrze radzić sobie z negatywnymi wstrząsami produkcyjnymi (np. rekompensując utraconą produkcję w okresie upałów zwiększoną produkcją zamówioną w jakimś dowolnym innym miejscu)“ - czytamy w raporcie.

Powołując się na Copernicus Climate Change Service/ECMWF eksperci przekazali, że rok 2024 był najcieplejszym rokiem w historii, a tegoroczny maj - drugim najcieplejszym majem na świecie.

Wskazali, że pośrednie skutki gospodarcze są przeważnie bardziej dotkliwe dla krajów o niskich dochodach i mniejszych, mniej zróżnicowanych gospodarkach, nawet jeśli międzynarodowa pomoc w przypadku klęsk żywiołowych i pomoc rozwojowa prowadzi do krótkoterminowego wzrostu transferów pieniężnych.

Dodali, że ekstremalne temperatury zmniejszają również wydajność pracy. Powołując się na dane Międzynarodowej Organizacji Pracy wskazali jednocześnie, że zgodnie z przewidywaniami, “stres cieplny“ zmniejszy całkowity potencjalny czas pracy na całym świecie o -2,2 proc. (co odpowiada 80 mln pełnoetatowych miejsc pracy).

Ich zdaniem negatywne skutki są bardziej widoczne w krajach rozwijających się, gdzie pracownicy o niższych dochodach są często bardziej narażeni na fale upałów - np. w Afryce i Azji Południowej, biorąc pod uwagę jakość mieszkań i pomieszczeń w pracy oraz ograniczony dostęp do klimatyzacji. Czynnikiem decydującym o spadku produktywności jest liczba dni z ekstremalnymi upałami, przekraczającymi 32 st. C - podali. Zwrócili uwagę, że zdolność do wykonywania pracy fizycznej spada o około 40 proc., gdy temperatura osiąga 32 st. C, a przy 38 st. C - o dwie trzecie.

Allianz Trade to firma działająca w branży ubezpieczeń kredytu kupieckiego.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Czego boją się Polacy? Drożejącej żywności, wysokich rachunków za ogrzewanie i energię

Polacy najbardziej obawiają się wzrostu cen żywności i innych zakupów, a także wysokich opłat za ogrzewanie i energię - wynika z opublikowanego w sobotę sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

Układ z wierzycielami pracującej dla kopalń spółki zatwierdzony przez sąd

Sąd rejonowy w Warszawie zatwierdził w piątek układ zawarty przez PKP Cargotabor z wierzycielami. Według informacji przekazanych przez spółkę to istotny krok przybliżający firmę do zakończenia postępowania sanacyjnego.

Szukasz pracy? Mamy złe informacje

Wrzesień był drugim z rzędu miesiącem, w którym zaobserwowano spadek liczby ogłoszonych ofert zatrudnienia - wynika z Barometru Ofert Pracy. Spadek nastąpił pomimo historycznie wysokiej liczby ofert w usługach.

We wrześniu za zakupy zapłaciliśmy więcej niż w sierpniu, ale mniej niż przed rokiem

We wrześniu średnia cena zakupu najpopularniejszych produktów codziennego użytku wyniosła 320,1 zł, a więc była wyższa o 0,21 proc. niż w sierpniu, ale o 0,91 proc. niższa niż we wrześniu 2025 r. - wynika z raportu ASM SFA. "Za zestaw najpopularniejszych produktów codziennego użytku płaciliśmy średnio 320,10 zł, czyli o 0,21 proc. więcej niż w sierpniu br., ale o 0,91 proc. mniej niż przed rokiem.