Z powodu rosnących stóp procentowych kredyty mieszkaniowe droższe o ok. 40 proc.

1608792899 mieszkanie pixabay

fot: pixabay.com

Wg NBP, w pierwszym kwartale w największych miastach nawet 70 proc. wartości transakcji na rynku pierwotnym było finansowane gotówką, zatem decyzja o zakupie nieruchomości tylko w części zależała od dostępności kredytu

fot: pixabay.com

Rosnące stopy procentowe powodują, że kredyty mieszkaniowe są o niemal 40 proc. droższe niż przed ich podwyżkami - wskazują eksperci z HRE Investments. W 2022 r. należy spodziewać się ok. 10-20 proc. spadku popytu na kredyty mieszkaniowe względem rekordowego 2021 r. dodano.

Jak zauważają w środowym komentarzu Bartosz Turek i Oskar Sękowski z HRE Investments, rosnące stopy procentowe podniosły wyraźnie raty kredytów mieszkaniowych, a przez to ograniczyły możliwość zadłużania się.

Eksperci wskazali, że jeszcze we wrześniu 2021 r., przed podwyżkami stóp procentowych, trzyosobowa rodzina z dochodem na poziomie dwóch średnich krajowych mogła pożyczyć na zakup mieszkania przeciętnie 700 tys. zł. Jednak - jak dodali - gdyby wziąć pod uwagę to, jak zmienił się koszt pieniądza, to dziś zdolność kredytową tej rodziny można by oszacować na około 500 tys. zł. To o 200 tys. zł mniej niż pięć miesięcy temu.

Rosnące stopy procentowe powodują dziś jednak, że kredyty są o niemal 40 proc. droższe niż przed podwyżkami stóp procentowych. Ponadto przy droższym długu o kredyt jest po prostu trudniej - przekazali w komentarzu Turek i Sękowski.

Ich zdaniem, dane NBP sugerują na przykład, że niektóre z instytucji finansowych zdecydowały się na złagodzenie wymagań dotyczących wysokości wkładu własnego. Ponadto, od kilku miesięcy topnieje przeciętna marża kredytowa, a więc stała część oprocentowania (obok WIBOR-u, który jest częścią zmienną oprocentowania hipotek).

To dobry dowód na to, że banki zaczęły walczyć o skurczone dziś grono klientów. Skoro rynek zaczyna wyraźnie zmieniać swe oblicze z rynku kredytodawców na rynek kredytobiorców, to powinno to też oznaczać większą skłonność banków do negocjacji - szczególnie z klientami o znacznym wkładzie własnym i solidnych zarobkach - zauważają eksperci.

W ich ocenie, jeśli Rada Polityki Pieniężnej w miarę szybko - np. jeszcze w tym półroczu - dobrnie do finału podwyżek stóp procentowych, to rodacy mogą znowu ruszyć po kredyty.

Jeśli nie stanie się nic nieprzewidywalnego, to w 2022 roku należy spodziewać się spadku popytu na kredyty mieszkaniowe względem rekordowego 2021 roku o około 10-20 proc. Erozja popytu nie powinna być zbyt duża, bo wciąż nie brakuje argumentów za tym, aby po kredyty mieszkaniowe sięgać - tłumaczą Turek i Sękowski.

Ich zdaniem, za popytem na mieszkania wciąż przemawia otoczenie ardzo niskiego bezrobocia, szybko rosnących wynagrodzeń, rozwijającej się gospodarki i wzmożonej inflacji.

Skutkiem tej ostatniej jest nie tylko fakt, że jeśli trzymamy pieniądze na lokacie, to siła nabywcza naszych oszczędności topnieje kilka razy szybciej niż banki dopisują do nich odsetki. Ważne jest też to, że oprocentowanie kredytów mieszkaniowych - pomimo podwyżek stóp procentowych - pozostaje realnie ujemne - wskazali.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

Trójkąt Transformacji. Co po fedrowaniu? Cyfrowy i bezpieczny Śląsk

W Katowicach wiele razy mówiono, że transformacja Śląska powinna być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna. Prof. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, dopisał do tej listy słowo: bezpieczna. Jego wystąpienie pokazało wizję Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska - regionu, który dzięki danym, mapom, modelom, monitoringowi i cyberodporności będzie potrafił nie tylko przechodzić transformację, ale także ją rozumieć, monitorować i zabezpieczać.

Na koniec maja br. zasoby złota wzrosły do 613,9 ton

W rezerwach Narodowego Banku Polskiego na koniec maja było niemal 613,9 ton złota - poinformował w piątek bank centralny. To wzrost o ponad 18 ton wobec poprzedniego miesiąca.