Z powodu pandemii koronawirusa w tym roku można się spodziewać rekordowych spadków globalnej emisji CO2

fot: ARC

Od 2012 roku linie lotnicze obsługujące loty na terenie EU są zmuszone do wykupienia na unijnym rynku handlu emisjami (ETS) około 15 proc. pozwoleń na emisję CO2...

fot: ARC

Z powodu pandemii koronawirusa w tym roku można się spodziewać rekordowych spadków globalnej emisji CO2 - wskazało Polskie Towarzystwo Elektrociepłowni Zawodowych (PTEZ). Zwrócono jednak uwagę, że stało się to kosztem gospodarki, a efekt klimatyczny będzie niewielki.

Towarzystwo, powołując się na dane Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) zwróciło uwagę, że w tym roku z powodu pandemii koronawirusa można spodziewać się redukcji globalnych emisji CO2 nawet o 6 proc. "Zdaniem ekspertów będzie to najlepszy wynik od końca drugiej wojny światowej, czyli od przeszło 75 lat" - podkreślono.

Organizacja zwróciła jednak uwagę, że trudno traktować tę informację jako pozytywną, gdyż spadek emisji dwutlenku węgla nastąpi kosztem recesji gospodarczej, kryzysu ekonomicznego.

"Dotychczasowe działania na rzecz ochrony klimatu zakładają bowiem stopniową redukcję emisji CO2 przy jednoczesnej transformacji gospodarek i przemysłu, bez zwiększania bezrobocia czy likwidacji tysięcy miejsc pracy" - podkreśliło Polskie Towarzystwo Elektrociepłowni Zawodowych.

Towarzystwo przypomniało, że Unia Europejska zakłada dalsze obniżenie emisji CO2 - o 40 proc. do 2030 roku. W tym samym czasie poprawić się ma również efektywność energetyczna (o 32,5 proc.).

"Osiągnięcie tych celów nie będzie możliwe bez realizacji transformacji energetycznej całej gospodarki, jak również zmian w funkcjonowaniu przedsiębiorstw sektora elektroenergetycznego i ciepłownictwa. Sytuacje kryzysowe - jak obecna pandemia koronawirusa - nie mogą być traktowane jako wyznacznik redukcji emisji CO2, gdyż są czasowe i nie przełożą się na długofalowe korzyści zarówno dla środowiska, jak i człowieka" - zaznaczono.

Według organizacji, kogeneracja, czyli proces jednoczesnego wytwarzania energii elektrycznej i użytkowego ciepła, obok rozwoju odnawialnych źródeł energii, jest jednym z rozwiązań wpisujących się w np. a ambitną politykę klimatyczną UE.

"Wpisuje się w politykę zrównoważonego rozwoju, szczególnie w zakresie ograniczania emisji zanieczyszczeń do powietrza, zużycia wody i zmniejszania ilości odpadów w procesie produkcji energii" - przekonuje organizacja.

Polskie Towarzystwo Elektrociepłowni Zawodowych zwróciło uwagę, że jest to szczególnie istotne dla Polski, która od lat cierpi na złą jakość powietrza, szczególnie na terenach zurbanizowanych.

"Dlatego tak ważne jest realizowanie kolejnych projektów pozwalających na redukcję emisji w dłuższej perspektywie" - zaznaczono.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Wojskowy pkp cargo

Przewoźnik pracujący dla kopalń z zyskiem netto po 6 miesiącach 117,8 mln zł

Zysk netto Grupy PKP Cargo przypadający akcjonariuszom jednostki dominującej po 6 miesiącach 2026 r. wyniósł 117,8 mln zł - podała spółka w środowym raporcie finansowym. W II kw. br. ten zysk wyniósł 163,6 mln zł.

Energetyczna przyszłość to wielomiliardowe inwestycje na terenach poprzemysłowych

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym w Katowicach zakończyła się kolejna edycja Energy Days. Było to wydarzenie poświęcone najważniejszym wyzwaniom, inwestycjom i technologiom kształtującym przyszłość sektora energii. Podczas konferencji Tauron poinformował o nowoczesnych projektach w czterech dotychczasowych lokalizacjach elektrowni konwencjonalnych. Chodzi o Jaworzno, Łagiszę, Łaziska Górne i Sierszę.

GZM: 5 października otwarcie ofert na 32 nowe pociągi

Na 5 października br. planowane jest otwarcie ofert we wspólnym przetargu Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii i samorządu woj. śląskiego na dostawę 32 pociągów - poinformował w środę przewodniczący zarządu GZM Leszek Pietraszek. Zamawiający dostali do tego zamówienia ok. 650 mln zł dotacji z UE.

Motyka: Prezydent walczy z nami kosztem polskich kierowców

Prezydent dzisiaj walczy z nami kosztem polskich kierowców - ocenił w czwartek w Poznaniu minister energii Miłosz Motyka. Polityk zaznaczył, że brak podpisu głowy państwa pod ustawą o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych oznacza wyższe ceny na stacjach benzynowych.