Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 144.31 USD (-0.27%)

Srebro

85.06 USD (-0.37%)

Ropa naftowa

98.93 USD (+2.12%)

Gaz ziemny

3.25 USD (+0.12%)

Miedź

5.89 USD (0.00%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Z pisanką wykonaną z pełnego jajka trzeba obchodzić się delikatnie. Te z wydmuszki odbijają się od podłoża niczym piłeczki pingpongowe

fot: Kajetan Berezowski

Leszek Jęczmyk spieszy na tegoroczną Wielkanoc z kolejną partią swoich pisanek

fot: Kajetan Berezowski

I stało się! Mamy swojego reprezentanta w elitarnym gronie 3165 artystów zrzeszonych w World Egg Artists Association Cyber Museum w Nowej Zelandii, których łączy wspólna pasja, jaką jest zdobienie jaj. To Leszek Jęczmyk z Katowic, emerytowany pracownik Centralnego Ośrodka Informatyki Górnictwa. Trudno policzyć, ile pisanek wyszło spod jego drapaka, ale kilka tysięcy na pewno. 

Nie tylko na całych jajach
Kiedy nadchodzi Wielkanoc, Leszek Jęczmyk jest już w zasadzie po robocie. Na zdobienie pisanek poświęca bowiem długie jesienno-zimowe wieczory.

– Jak stuknęła mi sześćdziesiątka, to zacząłem się poważnie zastanawiać, co dalej począć z tą moją pasją. Pytałem sam siebie w myślach: „chłopie, jak ty długo się będziesz w te jaja bawił?”. Wtedy jeszcze pracowałem na całych jajach. Musiałem je gotować. A jaja, jak wiadomo, mają tendencje do pękania. Gdy do garnka włożyłem osiem, a cztery pękły, to się można było wkurzyć. No bo w końcu ileż można zjadać jaj na twardo. To mnie trochę przerażało. Byłem już o krok, aby rzucić jajcarskie zajęcie, ale wówczas pewien mój znajomy pokazał mi, że można równie dobrze wykonywać pisanki na wydmuszkach. Wtedy wstąpił we mnie duch „jajcorza” na nowo – opowiada Jęczmyk, wybuchając śmiechem.

Problem rozbijał się o to, w jaki sposób spreparować wydmuszkę z jednym tylko otworkiem. Okazuje się, że można. Wystarczy tylko strzykawka i cieniutka igła. Cała operacja wydobycia wewnętrznej zawartości jaja wcale nie jest jednak taka łatwa, jakby się zdawało.

– Należy delikatnie przebić skorupkę jajka igłą, a następnie tłoczyć do jego wnętrza powietrze, co pewien czas wyjmując igłę. Białko z żółtkiem stopniowo wypłyną. W sumie cała ta operacja trwa około piętnastu minut – demonstruje Leszek Jęczmyk.

Ale na tym nie koniec, bo kiedy zawartość jaja zostanie wydobyta, jej miejsce musi zająć woda. Wydmuszkę należy bowiem odpowiednio obciążyć, aby opadła na dno naczynia wypełnionego farbą. I potem znowu trzeba będzie użyć strzykawki, tym razem w celu usunięcia z jaja zatłoczonej wcześniej wody.

– Prawda, że pracochłonne? Ale z pełnymi jajkami też było sporo zabawy. Nie dość, że pękały i tłukły się, to jeszcze po wyjęciu z farby schły całymi tygodniami. Dla porównania wydmuszki potrzebują na to zaledwie jednej doby. Istotny jest również fakt, że z pisanką wykonaną z pełnego jajka musimy obchodzić się delikatnie. Te z wydmuszki odbijają się od podłoża niczym piłeczki pingpongowe. A zatem zrobiło się łatwej, szybciej, przyjemniej i oszczędniej za jednym zamachem – zapewnia Jęczmyk.

Przyznaje, że nowe technologie zrobiły na nim spore wrażenie, a nade wszystko sprawiły, że wstąpił weń na nowo duch artysty i szczera chęć do pracy. Zbiegło się to także ze wstąpieniem w szeregi World Egg Artists Association Cyber Museum w Nowej Zelandii, co daje kolejną szansę na doskonalenie. Stowarzyszenie to jest bowiem swoistym forum wymiany doświadczeń pomiędzy artystami zdobiącymi jaja z całego świata.

Warto zatem wiedzieć, że zwyczaj zdobienia jajek jest podobno tak stary jak świat.

Dawne słowiańskie pisanki często bywały prawdziwymi dziełami sztuki ludowej. Malowano je zwykle na kolor czerwony, według ludowych podań posiadały bowiem właściwości magiczne. Jako znak zmartwychwstania i odrodzenia jajo wyobrażało zwycięstwo wiosny i słońca nad zimą i ciemnością. W ofierze bóstwom składali je Rzymianie i Gallowie. Przez chrześcijaństwo zostało przejęte jako emblemat zmartwychwstania Jezusa Chrystusa, który powstał z grobu, niczym pisklę przebijające skorupę. 

Własna technika
– Aż trudno uwierzyć, jak pięknie wyglądają pisanki afrykańskie wykonane z jaja strusiego. W modzie jest ażurowa technika zdobienia. Na skorupie jaja gęsiego artyści wiercą maleńkie otwory o ozdobnym kształcie w taki sposób, aby prześwitywała przez nie płaszczyzna tła. Ja jednak pozostaję przy własnej technice i kurzym jajku – deklaruje mistrz Jęczmyk.

Jego pisanki w większości pokrywają ornamenty, ale każdego roku pojawiają się na nich także scenki o tematyce wielkanocnej, zajączki, kurczątka i inne symbole.

– To moje hobby zostało mi zaszczepione dawno temu przez mamę, która pokazała mi pisanki i dużo o nich opowiadała. I właśnie na pamiątkę mojej mamy każdego roku wykonuję kilka takich obrazkowych pisanek. A poza tym inspiracją są dla mnie osobiste przemyślenia. Ja po prostu robię to, co mi w duszy gra – podsumowuje Leszek Jęczmyk.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z

A gandolfi

Fotograf National Geographic w kopalniach Wujek i Murcki-Staszic. „Ślązacy zrobili na mnie wrażenie”

Dla National Geographic i najważniejszych magazynów Europy, które publikują jego zdjęcia, fotografował w Sierra Leone, Delhi, Szanghaju, Libii, Gujanie Francuskiej, Krzemowej Dolinie – zjeździł pół świata, by przywieźć niezwykłe fotoreportaże. Poprosił Polską Grupę Górniczą o możliwość zrobienia zdjęć do najnowszego tematu – o przemysłowej transformacji Górnego

Odkryj tajemnice katowickich ratuszy

W marcu w ramach cyklu HERITON. SPOTKANIA Z DZIEDZICTWEM Instytut im. Wojciecha Korfantego zaprasza na opowieść o dawnych ratuszach i siedzibach urzędów gmin na terenie Katowic, którą przedstawi historyk Michał Bulsa. Siedziby urzędów miast i gmin należały do najbardziej reprezentacyjnych budynków użyteczności publicznej. Na terenie Katowic zachowane są budynki będące dawnymi

Kryminał na weekend: „Rechtorka”. Czy licealistka zabiła nauczycielkę chemii?

Trwa promocja trzeciej części serii Kryminalny Śląsk, której autorką jest Magdalena Majcher. Lokalny dziennikarz Borys Dyrda pracuje nad sprawą morderstwa nauczycielki chemii jednego z katowickich renomowanych liceów. Akcja książka „Rechtorka” dzieje się w 2001 roku, pokazuje miasto, które musi wymyślić swoją tożsamość na nowo i zagubionych nastolatków pozostawionych bez