Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 175.10 USD (+0.33%)

Srebro

85.84 USD (+0.54%)

Ropa naftowa

98.13 USD (+1.29%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.55%)

Miedź

5.89 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 175.10 USD (+0.33%)

Srebro

85.84 USD (+0.54%)

Ropa naftowa

98.13 USD (+1.29%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.55%)

Miedź

5.89 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Z paryskiej opery na barbórkowe akademie

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Hymn górniczy jest nieodłącznym elementem uroczystości związanych z obchodami dnia świętej Barbary

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

„Niech żyje nam górniczy stan” - geneza polskiego hymnu górniczego

Jest pewne, że w punkcie wyjściowym genealogii pieśni „Niech żyje nam górniczy stan” należy umieścić Eugène’a Scribe’a – francuskiego dramaturga i librecistę. On to na podstawie różnych dzieł literackich, zwłaszcza Waltera Scotta, napisał libretto „La Dame d’Avenel”. Na jego podstawie w 1821 r. François Adrien Boieldieu skomponował operę komiczną „La Dame blanche” („Biała dama”). Jej prapremiera odbyła się 10 grudnia 1825 r. w Paryżu.

Niemieckojęzyczną wersję tej opery opracował Ignaz Franz Castelli. Premiera odbyła się w 1826 r. w Wiedniu. W pierwszym akcie postać George'a Browna śpiewa arię: „Ah! quel plaisir d’être soldat”, co tłumaczy się na: „Ach! jaka to przyjemność być żołnierzem”. Dla tej kompozycji Boieldieu wykorzystywał muzykę z wcześniejszych utworów.

Transkrypcja fortepianowa niemieckojęzycznej, wiedeńskiej wersji z 1826 r. została opublikowana w tym samym roku przez kompozytora Tobiasa Haslingera. Mimo, że ta transkrypcja pojawiła się bez podania roku - powołując się na numer wydania - można ją datować na 1826 r.

Castelli przetłumaczył arię George'a Browna na piosenkę: „Niech żyje nam wojowników formacja”. Ponieważ cała opera cieszyła się ogromną popularnością, nie dziwi więc to, że aria w tłumaczeniu Castelliego stała się wpierw klasyczną piosenką artystyczną, a później piosenką żołnierską. Utwór ten pojawiła się w popularnych śpiewnikach ok. 1840 r. i tu niemal wyłącznie z tekstem na początku: „Niech żyje nam wojowników stan”. I właśnie przez zmodyfikowanie tej piosenki powstała niemiecka pieśń: „Niech żyje nam górniczy stan”.

Najwcześniejszy wydany dokument z tą pieśnią znajduje się w „Commersbuch der Wiener Studenten” („Śpiewnik studentów wiedeńskich”) z 1880 r. Był udostępniony przez Górniczy Korpus Akademicki „Montania” w Leoben. Wydrukowana tam wersja jest prawie identyczna z tekstem i melodią, z wyjątkiem minimalnych odchyleń, z wersją śpiewaną dzisiaj. Pomimo drobnych różnic w wariantach melodii, podobieństwa strukturalne są wystarczająco duże, aby potwierdzić genetyczne powiązanie tej pieśni z jej pierwowzorem żołnierskim.

Niestety z powodu brakujących źródeł nie można ustalić, kiedy i przez kogo została przekształcona pieśń żołnierska w pieśń górników. Zgodnie z własnym oświadczeniem Viktor Zack (1854-1939) - nauczyciel, chórmistrz, folklorysta - spisał tę piosenkę w latach 70. XIX wieku w Vordernbergu w Styrii.

Pieśń górników musiała więc powstać pomiędzy rokiem 1826 a rokiem 1880, gdyż w 1826 r. wykonano niemieckie przekłady libretta Scribesa autorstwa Castelliego, natomiast w 1880 r. po raz pierwszy wydrukowano pieśń górników (po niemiecku).

W ten sposób została wyjaśniona kwestia niemieckiej wersji tej pieśni, której tekst jest następujący:
1. Der Bergmannsstand sei hoch geehret!
Es lebe hoch, der Bergmannsstand!
Wenn er auch das Tageslicht entbehret
so tut er´s doch für’s teure Vaterland.
Ref.: Ja den Söhnen der Gruben und der Berge
reicht ein jeder freundlich die Hand!
Es lebe hoch, es lebe hoch,
es lebe hoch, der Bergmannsstand!
2. Hört ihr nicht des Glöckleins leises Schallen?
Hört ihr nicht die Klopfe, die uns ruft?
Nun wohlan, zum Schachte laßt uns wallen.
Ein Glück Auf! erschalle durch die Luft.
Ref.: Ja…
3. Bringen wir die Berge dann zum Weichen
und ist gewonnen dann das reiche Erz.
Großen Lohn, den sie alsdann uns reichen
und die Lieb erfreuet unser Herz.
Ref.: Ja…

Natomiast polski brzmi tak:
1. Górniczy stan hej niech nam żyje!
Niech żyje nam górniczy stan!
Bo choć przed nami dzienne światło kryje,
Toć dla Ojczyzny trud ten jest nam dan.
Ref.: Boć synowi podziemnych czarnych światów
Każdy chętnie poda swą dłoń!
Niech żyje nam, niech żyje nam
Górniczy stan! Górniczy stan!
Górniczy stan niech żyje nam!
2. Czy nie słyszysz dzwonka z naszej wieży
I kilofa, który wzywa nas?
Hej, do szybu niech z nas każdy bieży!
”Szczęść nam Boże” zaśpiewamy wraz!
Ref.: Boć...
3. Gdy nareszcie góry się zachwieją
I wnijdziem, bracia, do światłości bram,
Staniem wszyscy z tą błogą nadzieją,
Że miłość złota więzi serca nam.
Ref.: Boć...

Na temat polskiej wersji tej pieśni, która melodycznie i tekstowo jest identyczna z niemieckim pierwowzorem, istnieje niewiele informacji. Jak wiadomo, górnicze tradycje wywodzą się z uczelni w Leoben, skąd polscy studenci przywieźli je do Galicji. Najpierw pojawiły się w Krakowie, a po II wojnie światowej na Śląsku. W opracowaniu pt.: „Wpływ tradycji górniczych na kształtowanie ludzi górniczego stanu” Józef Fudali pisze: „Górniczy stan, hej niech nam żyje - tak zaczyna się hymn górniczy. Ma formę uroczystej pieśni, wyrażającej braterstwo, jedność i trud górników. Z ustaleniem jego autorów są pewne kłopoty. Najczęściej spotkamy się z opinią, że są oni nieznani”.

Tymczasem Wilhelm Szewczyk, pisarz śląski, w opracowaniu „13 portretów śląskich” podaje, że autorem słów jest Feliks Muschalik (Musialik), a melodię skomponował Józef Orszulik (1896-1974), urodzony w Cieszynie ksiądz i kompozytor. Jednak w tym przypadku trudno mówić o napisaniu, jeżeli tekst jest w dwóch pierwszych zwrotkach dosłownym, a w trzeciej wolnym tłumaczeniem tekstu niemieckiego ze „Śpiewnika studentów wiedeńskich” z Leoben.

Podobnie jest z melodią, gdyż w przypadku polskiej wersji można mówić o transpozycji melodii niemieckiej z tonacji C-dur do D-dur. Przypada to najprawdopodobniej na lata 1918-1921. W tym okresie Józef Orszulik uzyskał święcenia kapłańskie w Krakowie. Stało się to 5 maja 1918 r. Już jako młody ksiądz był nauczycielem religii i języka łacińskiego w Małym Seminarium Księży Misjonarzy w Krakowie (1919-1921). Kończył jednocześnie (30 kwietnia 1919 r.) studia filozoficzno-teologiczne w Instytucie Teologicznym Księży Misjonarzy w tym mieście.

Już w 1922 r. w „Śpiewniku górniczym na chór mieszany” ks. Oskar Zawisza przedstawił opracowanie tej pieśni na chór mieszany, tym razem pt.: „Górniczy stan”. Trudno ustalić, kiedy ta pieśń stała się hymnem górniczym. Jednakże już w roku 1945 w Paryżu Związek Polskich Kół Muzyczno-Teatralnych we Francji opublikował ją jako „Hymn górniczy”. Może to znaczyć, że w okresie międzywojennym, pod wpływem wzrostu jej popularności, doszło do przeistoczenia tej pieśni w hymn.

PS. Autor jest śpiewakiem w chórze Ruhrkohle Chor, który propaguje kulturę górniczą.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.