Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 175.10 USD (+0.33%)

Srebro

85.84 USD (+0.54%)

Ropa naftowa

98.13 USD (+1.29%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.55%)

Miedź

5.89 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.80 PLN (-0.22%)

KGHM Polska Miedź S.A.

293.00 PLN (-1.51%)

ORLEN S.A.

128.90 PLN (+5.62%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.39 PLN (-4.17%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.40 PLN (-5.66%)

Enea S.A.

21.08 PLN (-4.09%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (+2.37%)

Złoto

5 175.10 USD (+0.33%)

Srebro

85.84 USD (+0.54%)

Ropa naftowa

98.13 USD (+1.29%)

Gaz ziemny

3.26 USD (+0.55%)

Miedź

5.89 USD (+0.09%)

Węgiel kamienny

125.95 USD (0.00%)

Z notatnika sztygara Onderki: Co to znaczy pech?

Srkkopalniajasmos1

fot: SRK/M.Tomalik

Likwidacja zakładu trwała do 30 czerwca 2025 r.

fot: SRK/M.Tomalik

Powiem Wam, że jak coś się na dole stanie, to zawsze mówi się, że ten czy tamten miał pecha. A co to właściwie jest pech? Zrządzenie losu, głupi przypadek, chwila nieuwagi?

No właśnie. Na to pytanie jakoś nikt nie potrafi mi odpowiedzieć. Kiedyś opowiadałem Wam o górniku, który zwolnił się z szychty, bo go bolał ząb. W drodze pod szyb nie zachował należytej ostrożności i został śmiertelnie porażony prądem. Już po wypadku rozmawiałem o tym, co się stało, z kolegą ze zmiany. Pytam się: Franek, powiedz mi, ten Józek, co go poraziło, to miał pecha dlatego, że chodził tam, gdzie przepisy zabraniają, czy dlatego, że trakcję obniżyli ze względu na prowadzone roboty? I wiecie, czego się dowiedziałem? Otóż miał pecha, bo obniżyli trakcję. Niestety, ten sposób myślenia cechuje wielu nieodpowiedzialnych pracowników.

Ten sam Franek, z którym przyszło mi rozmawiać o tamtym wydarzeniu, też miał kiedyś wypadek. Przytrafił mu się w trakcie transportu sekcji w polu likwidacyjnym jednego z chodników. Było z nim jeszcze trzech górników i przodowy. Pracowali przy pomocy spalinowej kolejki podwieszanej typu Scharf zabudowanej w obcince likwidacyjnej. Wyrabowane sekcje stały równolegle do ociosu węglowego, co powodowało, że lewa spągnica i układ przesuwny były niewidoczne.

Coś tam im nie wychodziło, bo wyraźnie z minuty na minutę robili się nerwowi. W pewnym momencie Franek wymyślił, że skoro odległość między ociosem a sekcją wynosi 0,4 m, to dla maksymalnego zrabowania stropnicy trzeba powybijać przy pomocy młota pierścień zabezpieczający rdzennik lewego stojaka podporowego. Sam się tego jednak nie podjął. Ale skoro już pomysł padł, to nie wypadało się wykłócać. Zwłaszcza że w brygadzie oprócz Franka byli sami młodzi. Za odbijanie wziął się jeden z nich. Nie szło mu to za bardzo, więc Franek chciał najwidoczniej pokazać, jak pracuje „fachowiec”. – Wal z całej siły chłopie, a ja stanę na spągu pomiędzy sekcją a ociosem węglowym i spróbuję pomóc ci wybić ten pierścień kilofem - oświadczył zdecydowanym tonem, a do reszty rzucił: a wy się uczcie.

Tamci stanęli jak wryci, a przodowy tymczasem, przebywając po drugiej stronie sekcji, zamiast wyhamować szaleńca, dalej sterował za pomocą rozdzielacza ruchem rdzennika stojaka. I pewnie się już domyślacie, jakie były efekty tej lekkomyślności. Po wybiciu pierścienia nastąpiło przechylenie sekcji na ocios węglowy. Franka przygniotło. Leżał w szpitalu ponad pół roku. Gdyby nie właził tam, gdzie nie trzeba i nie stosował niebezpiecznych metod pracy, pewnie byłby cały i zdrów. Ale dziś, jak wspomina tamten wypadek, to mówi, że miał pecha, lecz nie dlatego, że łamał przepisy BHP. Tylko, uwaga… że się sekcja przechyliła właśnie na jego zmianie. I co wy na to? Szkoda gadać.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Na terenie kopalni lądował śmigłowiec LPR. Pracownik trafił do szpitala

Na terenie kopalni Marcel w Radlinie w środę, 11 marca, około godziny 17 wylądował śmigłowiec LPR. Pomocy medycznej potrzebował jeden z pracowników.

Marszałek Saługa: Nie możemy wylewać dziecka z kąpielą i wygasić górnictwa z dnia na dzień

- Na pewno nie jest możliwe zamknięcie wszystkich kopalni i przejście na zupełnie inny poziom kreowania gospodarki opartej na zupełnie nowych technologiach. Minie trochę czasu zanim będziemy w stanie oprzeć konkretne gałęzie gospodarki wyłącznie na alternatywnych źródłach energii - mówi marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa.

Ta kopalnia sięgnie po miliony ton węgla świetnej jakości. Nowy poziom 880 m zmieni wszystko

Górnicy z ruchu Chwałowice kopalni ROW prowadzą obecnie eksploatację trzema ścianami. I taki jest też obecny model funkcjonowania zakładu, który od kilku lat notuje dobre wyniki produkcyjne. W październiku ub.r. ruszyła też ważna inwestycja, pozwalająca na odtworzenie bazy zasobowej, a tym samym na realizację zapisów umowy społecznej i wydobycia zaplanowanego w programach operacyjnych kopalń. Pogłębiany jest szyb II do poziomu 880 m.

Załoga PG Silesia wciąż nie ma pewności, czy miejsca pracy zostaną utrzymane

Wciąż niepewny jest los Przedsiębiorstwa Górniczego Silesia. Przypomnijmy, że w ub. tygodniu zarządca sądowy wysłał do strony rządowej, związków zawodowych oraz właściciela spółki pismo o złej sytuacji kopalni i prawdopodobnej redukcji zatrudnienia o kilkaset osób. Mimo, iż Sąd Rejonowy w Katowicach nie wyraził sprzeciwu wobec dzierżawy przedsiębiorstwa przez Bumech, koncesja na wydobycie wciąż nie została przeniesiona i co za tym idzie nie możliwe jest przejęcie pracowników przez owego przedsiębiorcę.