Z notatnika sztygara Onderki: Co to znaczy pech?

1752405111 srkkopalniajasmos1

fot: SRK/M.Tomalik

Likwidacja zakładu trwała do 30 czerwca 2025 r.

fot: SRK/M.Tomalik

Powiem Wam, że jak coś się na dole stanie, to zawsze mówi się, że ten czy tamten miał pecha. A co to właściwie jest pech? Zrządzenie losu, głupi przypadek, chwila nieuwagi?

No właśnie. Na to pytanie jakoś nikt nie potrafi mi odpowiedzieć. Kiedyś opowiadałem Wam o górniku, który zwolnił się z szychty, bo go bolał ząb. W drodze pod szyb nie zachował należytej ostrożności i został śmiertelnie porażony prądem. Już po wypadku rozmawiałem o tym, co się stało, z kolegą ze zmiany. Pytam się: Franek, powiedz mi, ten Józek, co go poraziło, to miał pecha dlatego, że chodził tam, gdzie przepisy zabraniają, czy dlatego, że trakcję obniżyli ze względu na prowadzone roboty? I wiecie, czego się dowiedziałem? Otóż miał pecha, bo obniżyli trakcję. Niestety, ten sposób myślenia cechuje wielu nieodpowiedzialnych pracowników.

Ten sam Franek, z którym przyszło mi rozmawiać o tamtym wydarzeniu, też miał kiedyś wypadek. Przytrafił mu się w trakcie transportu sekcji w polu likwidacyjnym jednego z chodników. Było z nim jeszcze trzech górników i przodowy. Pracowali przy pomocy spalinowej kolejki podwieszanej typu Scharf zabudowanej w obcince likwidacyjnej. Wyrabowane sekcje stały równolegle do ociosu węglowego, co powodowało, że lewa spągnica i układ przesuwny były niewidoczne.

Coś tam im nie wychodziło, bo wyraźnie z minuty na minutę robili się nerwowi. W pewnym momencie Franek wymyślił, że skoro odległość między ociosem a sekcją wynosi 0,4 m, to dla maksymalnego zrabowania stropnicy trzeba powybijać przy pomocy młota pierścień zabezpieczający rdzennik lewego stojaka podporowego. Sam się tego jednak nie podjął. Ale skoro już pomysł padł, to nie wypadało się wykłócać. Zwłaszcza że w brygadzie oprócz Franka byli sami młodzi. Za odbijanie wziął się jeden z nich. Nie szło mu to za bardzo, więc Franek chciał najwidoczniej pokazać, jak pracuje „fachowiec”. – Wal z całej siły chłopie, a ja stanę na spągu pomiędzy sekcją a ociosem węglowym i spróbuję pomóc ci wybić ten pierścień kilofem - oświadczył zdecydowanym tonem, a do reszty rzucił: a wy się uczcie.

Tamci stanęli jak wryci, a przodowy tymczasem, przebywając po drugiej stronie sekcji, zamiast wyhamować szaleńca, dalej sterował za pomocą rozdzielacza ruchem rdzennika stojaka. I pewnie się już domyślacie, jakie były efekty tej lekkomyślności. Po wybiciu pierścienia nastąpiło przechylenie sekcji na ocios węglowy. Franka przygniotło. Leżał w szpitalu ponad pół roku. Gdyby nie właził tam, gdzie nie trzeba i nie stosował niebezpiecznych metod pracy, pewnie byłby cały i zdrów. Ale dziś, jak wspomina tamten wypadek, to mówi, że miał pecha, lecz nie dlatego, że łamał przepisy BHP. Tylko, uwaga… że się sekcja przechyliła właśnie na jego zmianie. I co wy na to? Szkoda gadać.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicy mają gwarancję zatrudnienia. Kto trafił na kopalnię Budryk?

Lata 90. ubiegłego wieku w polskim górnictwie były równie gorące jak obecne. O czym pisaliśmy 30 lat temu? Przede wszystkim o kopalni Żory, która została postawiona w stan upadłości. W 30. numerze „Trybuny Górniczej” z 1 sierpnia 1996 r. rozmawialiśmy też z Jerzym Markowskim, ówczesnym pełnomocnikiem rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego.

Minister infrastruktury rozmawia z szefem MAP o przyszłości Polregio

Minister infrastruktury Dariusz Klimczak powiedział, że rozmawia z szefem MAP Wojciechem Balczunem o koncepcji rozwoju Polregio. Wskazał, że nie chodzi o to, kto ma nadzorować tę spółkę, tylko o plan na jej przyszłość. Zdaniem szefa Polregio ewentualna zmiana nadzoru mogłaby ułatwić zakup taboru.

Grzegorz Wolnik: JSW musi być do uratowania. Taka firma nie może upaść

Przyszłość Jastrzębskiej Spółki Węglowej, wydłużenie pracy bloków Elektrowni Rybnik i powstanie drugiej metropolii na Śląsku. O tym rozmawialiśmy z Grzegorzem Wolnikiem, radnym Sejmiku Województwa Śląskiego (KO). 

Tauron Ciepło zwiększa przepustowość sieci ciepłowniczej z Elektrociepłowni Łagisza

Spółka Tauron Ciepło rozpoczęła zwiększanie przepustowości sieci ciepłowniczej, która umożliwi dodatkową produkcję ciepła z Elektrociepłowni Łagisza. Od sezonu grzewczego 2026/27 z tamtejszego ciepła będą mogli korzystać m.in. mieszkańcy Sosnowca.