Z Nikisza na Giszowiec

Majerczyk GAL

fot: Jarosław Galusek

- Dostaliśmy dofinansowanie skromne, ale wystarczające. Oczywiście nie jest to trasa, jak z rowerowej bajki, ale typowy szlak turystyczno-krosowy - mówi Zdzisław Majerczyk

fot: Jarosław Galusek

Od soboty dwie katowickie dzielnice, Nikiszowiec i Giszowiec, łączy ścieżka rowerowa. Wcześniej, aby pokonać tę trasę, trzeba było przejechać ulicą Szopienicką. Było to nie tylko niebezpieczne, ale czasami wręcz niemożliwe.

Na pomysł wytyczenia rowerowego szlaku wpadł Zdzisław Majerczyk, emeryt z kopani „Wieczorek” i założyciel klubu rowerowego „Pozytywnie zakręceni”. Wraz z Waldemarem Janem, działającym w Programie Centrum Aktywizacji Lokalnej, postanowili zgłosić projekt do konkursu aktywizującego ludzi powyżej 55 roku życia „Seniorzy w akcji”. Projekt został przyjęty do realizacji wraz z 36 innymi, z prawie 400 propozycji zgłoszonych z całej Polski.

– Dostaliśmy dofinansowanie skromne, ale wystarczające. Oczywiście nie jest to trasa, jak z rowerowej bajki, ale typowy szlak turystyczno-krosowy – wyjaśnia Zdzisław Majerczyk.

Szlak wykorzystuje już istniejące ścieżki rowerowe, boczne, mniej ruchliwe drogi, oraz dukty leśne. Największy problem pojawił się na ścieżce wzdłuż stawu Bolina. Długa zima i mokra wiosna spowodowały, że teren jest podmokły i przez 300 metrów rower trzeba prowadzić. Pomysł zakładał nie tylko wytyczenie samego szlaku, ale także przeprowadzenie zajęć na temat turystyki rowerowej z dziećmi ze świetlicy środowiskowej i tutejszego gimnazjum. Prelekcje kończyły się wspólnym przejazdem nowym szlakiem. Wszelkie sprawy administracyjne, związane z wytyczeniem ścieżki, załatwiono dzięki pomocy pani Eli Zacher, a w negocjacjach z nadleśnictwem pomógł przewodniczący Rady Miasta Jerzy Forajter.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

O transformacji, terenach pogórniczych i dziedzictwie Śląska

W Rydułtowach miała miejsce II edycja wystawy fotograficznej, w tym roku pod nazwą „Ratownicy górniczy – siła współpracy, odwaga zmiany”. Wydarzenie było zrealizowane w ramach działania „Jo był uratowany”.

Książka na wakacje: „Moi przyjaciele”. O pewnym obrazie z widokiem na molo

To książka w sam raz na nadchodzące wakacje, gdy większości z nas kojarzą się one wyłącznie z morzem. Chociaż jednak nie. To książka dobra na każdą porę roku, bo zawsze jest dobrze przeczytać o ponadczasowej przyjaźni, takiej na dobre i na złe. Fredrik Backman, autor książki „Moi przyjaciele”, zaprasza na wędrówkę śladami losów czwórki przyjaciół z nie zawsze szczęśliwym zakończeniem.

MUSZLOWNIK 2026 KZM 25

Punkowe granie w górniczym parku. Oto Muszlownik Murcki Festiwal na zdjęciach!

Za nami XV Muszlownik Murcki Festiwal, czyli wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny dzielnicy. Byliśmy tam i my - z aparatem!

Wielkie muzyczne święto w Parku Murckowskim. Zagrają Armia i Zenek Grabowski

Już 13 czerwca 2026 r. odbędzie się XV Muszlownik Murcki Festiwal - wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny dzielnicy.