Z niepokojem patrzą na Wschód

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wartość zamówień Kopeksu na koniec pierwszego kwartału wyniosła ponad 1,64 miliarda złotych i była o 11 proc. wyższa niż rok wcześniej i o 4 proc. niższa w porównaniu z końcem 2013 r.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Jeśli komuś wydaje się, że zakaz importu polskich jabłek do Rosji będzie jedyną odpowiedzią Moskwy wobec Polski na sankcje wprowadzone przez Unię Europejską, jest albo wielkim optymistą, albo dobrze poinformowanym. Należy liczyć się z eskalacją podobnych działań ze strony Rosji. Może ona owe zakazy rozszerzyć także na produkcję przemysłową ze znaczkiem "made in Poland".

W kogo miałyby one trafić, to Bóg i prezydent Putin raczą wiedzieć. Na celowniku może się znaleźć dwóch czołowych polskich producentów maszyn górniczych: Famur i Kopex. Obie spółki prowadzą interesy w Rosji i z Rosją. To po pierwsze. Po drugie: obie spółki stoją na polskim kapitale, więc gdyby Moskwa uderzyła w nie sankcjami, nie naraziłaby na szwank kontaktów gospodarczych z państwami Europy Zachodniej. Mówiąc wprost: Moskwa, co można zauważyć, nie kwapi się z retorsjami wobec kapitału włoskiego i francuskiego.

Kopex: analizujemy na bieżąco sytuację
"Ekspansja zagraniczna zajmuje ważne miejsce w wieloletniej strategii Grupy Kopex. Obecnie udział maszyn i urządzeń dla górnictwa podziemnego w eksporcie Kopeksu wynosi 34,5 proc. Spółka ma jednak ambitne plany zwiększenia eksportu na kluczowe rynki zagraniczne. Głównymi kierunkami dla Kopeksu będą: Ameryka Południowa i Środkowa, Chiny, Rosja oraz Ukraina" - podaje spółka na swojej stronie internetowej. Podkreślał ten scenariusz w rozmowach z TG prezes spółki Józef Wolski.

W swej kilkudziesięcioletniej historii Kopex dostarczył do ZSRR/Rosji ponad 130 kompleksów ścianowych. Rok 2012 był ostatnim, w którym zawarto dobre kontrakty. Kopex dostarczył do Rosji kompleksy ścianowe nowej generacji wartości 28 mln euro. Przykładowo: spółce Sibirskie Resursy sprzedano kompleks ścianowy (dla kopalni Władymirskaja) za 11,3 mln euro. Kopex nie tylko eksportuje do Rosji, ale poczynił spore inwestycje w budowę w Rosji centrów serwisowych. By utrzymać pozycję na rynku rosyjskim (i ją rozwijać) założono tu spółkę (100 proc. własnych udziałów) Kopex Sibir.

W marcu prezes Wolski mówił Agencji Newseria: "Stworzymy na rynku rosyjskim w najbliższym czasie nową spółkę, będzie to związane z Zagłębiem Peczorskim. Rozbudowujemy też naszą bazę w Zagłębiu Kuźnieckim, którą powinniśmy zakończyć w pierwszym kwartale 2015 r. Koszt tej inwestycji to kilkadziesiąt milionów złotych". Jak widać, ewentualne sankcje rosyjskie, nałożone na polskich producentów maszyn górniczych, mogą być dla nich dotkliwe. Zapytaliśmy więc kierownictwo Kopeksu, za pośrednictwem obsługującej go agencji PR, o to, czy liczą się z takim scenariuszem wydarzeń i jakie może on mieć skutki, gdyby stał się faktem?

"Kopex SA na bieżąco analizuje sytuację geopolityczną na Wschodzie i jej ewentualne implikacje dla naszych interesów w Rosji i na Ukrainie. Bierzemy pod uwagę różne scenariusze, również eskalację konfliktu. Przygotowujemy rozwiązania zmierzające do minimalizacji negatywnych skutków takiej sytuacji. Kopex wciąż dąży do umocnienia swojej pozycji na rynku rosyjskim, a co za tym idzie - zwiększenia naszej ekspozycji na ten rynek. W tej chwili - nad czym ubolewamy - nie jest ona satysfakcjonująca. Na koniec pierwszego kwartału mieliśmy z tego rynku zamówienia na 16,6 mln zł, co stanowi ok. 1 proc. naszego backlogu" - odpowiedziała spółka.

Famur: w zależności od rozwoju sytuacji
A jak na sprawę zapatruje się Famur SA? Spółka (rodowodem sięgająca 1922 r.), podobnie jak Kopex, dostarczyła do ZSRR sporo maszyn i urządzeń górniczych. Rosja w strategii Famuru jest rynkiem godnym uwagi. Firma, wobec stagnacji na rynku krajowym, zainteresowana jest żywotnie eksportem, także na rynki wschodnie. I podobnie jak konkurencja założyła tu swoje spółki - w Rosji OOO Famur i OOO Maszyny Polskie oraz na Ukrainie - OOO Famur Ukraina.

W 2012 r. Famur zawarł kontrakt z OOO Maszyny Polskie o wartości 11,8 mln euro na dostawę 127 sekcji zmechanizowanych obudów ścianowych wraz z kompletem części zamiennych, narzędzi oraz przyrządów. W tym samym czasie podpisał umowę (o wartości 21,35 mln euro) z JSC ArcelorMittal Temirtau z siedzibą w Kazachstanie na dostawę kompleksu ścianowego.

- Z niepokojem przyglądamy się bieżącej sytuacji politycznej u naszych wschodnich sąsiadów. Niezależnie od bieżących zawirowań geopolitycznych należy pamiętać, że w celu utrzymania zdolności kopalni do pracy trzeba wymieniać maszyny górnicze w określonych przedziałach czasowych. Podczas podejmowania decyzji o inwestycji w nowy sprzęt kopalnie będą zapewne wybierać najbardziej efektywne maszyny, a takie są wytwarzane przez producentów z Polski, krajów UE albo USA - komunikuje TG Rafał Milinkiewicz, zastępca prezesa ds. sprzedaży eksportowej. Warto podkreślić, że mamy tam bardzo silną pozycję, a nasza marka jest rozpoznawalna w branży. Dodatkowo Famur na terenie Rosji i Ukrainy jest obecny od dawna. Cały czas bacznie przyglądamy się sytuacji u naszych wschodnich partnerów. Nasze decyzje będą dostosowywane do uwarunkowań rynkowych w zależności od ich rozwoju...

Czyli o działaniach obu spółek przekonamy się wówczas, gdyby strona rosyjska wprowadziła jakąś formę embarga na maszyny górnicze "made in Poland".

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Silny wstrząs w kopalni Lubin. W strefie zagrożenia przebywało 20 górników

W sobotę Zakładach Górniczych Lubin (KGHM) doszło do silnego wstrząsu. Jeden z górników został przysypany w kabinie maszyny górniczej. Ratownikom udało się do niego dotrzeć po kilku godzinach.

Mocno zakołysała się ziemia – to wstrząs, czy tąpniecie? Znamy odpowiedź

W latach 2021-2025 w polskim górnictwie podziemnym miało miejsce 16 tąpnięć wskutek zaistnienia wstrząsów górotworu. W ich wyniku doszło do 19 wypadków śmiertelnych.

Paulina Hennig-Kloska: Energia z morskich wiatraków obniży średnią cenę prądu w Polsce

Energia elektryczna produkowana przez morskie farmy wiatrowe będzie stabilizować średnią krajową cenę energii na niższym niż dotychczas poziomie - oceniła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska.

Kolejny wiadukt w Katowicach do remontu. Miasto ogłosiło przetarg

Samorządowa spółka Katowickie Inwestycje zamawia remont wiaduktu drogowo-tramwajowego w ciągu ul. 1 Maja nad Aleją Murckowską, czyli drogą krajową nr 86. Miejski remont ma być skoordynowany z inwestycją PKP Polskich Linii Kolejowych dot. równoległego wiaduktu kolejowego nad DK86.